Pani poseł chce walczyć z plagą… puszczania bąków w samolotach. Ma plan!
Lżejsze posiłki i specjalne przeszkolenie dla załóg, aby lepiej poradzić sobie z przykrymi zapachami i wzdęciami pasażerów – to pomysły kenijskiej posłanki Lilian Gogo, która chce podjąć walkę z tym brzydko pachnącym problemem.
Jak donosi kenijski dziennik “Nairobi Times”, posłanka zaprezentowała swoje pomysły podczas parlamentarnej debaty nad zmianami prawa dotyczącymi niepożądanych zachowań na pokładach samolotów. Według niej, jednym z największych problemów, jest właśnie to, że wielu pasażerów ma wzdęcia i w efekcie… puszcza bąki, co powoduje znaczny dyskomfort w podróży u innych.
– Jedną z najbardziej pomijanych rzeczy jest poziom puszczania bąków w samolocie. Są pasażerowie, którzy dosłownie irytują innych przez rozsiewanie nieprzyjemnych zapachów – powiedziała posłanka. Jak dodała, problem jest poważny, bo może prowadzić do awantur na pokładzie.
I oczywiście zaproponowała swoje propozycje, które mają ukrócić problem wzdęć wśród pasażerów. Jednym z pomysłów jest całkowita rewolucja w posiłkach serwowanych na pokładzie: dania powinny być bardziej lekkostrawne. Drugim pomysłem jest specjalne przeszkolenie załóg, które podczas każdego lotu powinny zabierać ze sobą odpowiednie lekarstwa i inne produkty ograniczające wzdęcia u pasażerów, np. sodę oczyszczoną.
– Pierdzenie w samolotach potrafi być okropne, nawet w Kenii, kiedy lecimy z Kisumu do Nairobi czy z Nairobi do Mombasy. Jeśli jestem jedyną osobą, która dostrzega ten problem, to oznacza, że macie dużo szczęścia – mówiła Gogo w czasie parlamentarnej debaty.
Niestety, jej pomysły nie wejdą w życie, gdyż swoją przemowę wygłosiła w momencie, gdy zmiany w prawie zostały już przegłosowane. Posłanka spotkała się też z krytyką innych parlamentarzystów, a także mediów, którzy kwestionowali jej wybór priorytetów, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w samolocie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?