14.02.2026

Przetestowałem nowe wnętrza i fotele w LOT. Wizualnie jest bardzo ok, ale uważajcie przy wyborze miejsca

LOT: Test nowych wnętrz!
Ciepłe kolory łączące błękit z bursztynem, imitacja drewna przy wejściu i zupełnie nowe fotele z rozkładanymi zagłówkami i składaną półką na urządzenia mobilne – tak w skrócie wygląda wnętrze nowych Boeingów 737 MAX 8, a wkrótce – wszystkich samolotów we flocie narodowego przewoźnika. Czy to krok w dobrą stronę? Zapewne tak, ale trudno tu pisać o rewolucyjnych zmianach.

LOT pokazał nowe wnętrza. Jako pierwsze Boeingi 737 MAX 8

Odświeżenie kabin w swoich samolotach LOT zapowiedział jesienią 2023 roku przy okazji przedstawiania nowej strategii rozwoju do 2028 roku. Zakładały one bardziej nowoczesny design, wyraziste kolory i zupełnie nowe fotele. Jako pierwsze nowe wnętrza otrzymały Boeingi 737 MAX 8, które od kilku tygodni otrzymuje LOT w ramach nowych dostaw. Na razie narodowy przewoźnik otrzymał 5 samolotów z odnowionymi wnętrzami, ale do połowy roku we flocie LOT znajdzie się aż 12 takich maszyn.

Jak prezentują się nowe wnętrza?

O zmianie wizualnej nie ma co dyskutować – efekt jest bowiem zdecydowanie na plus (choć z pewnością jest to „efekt niskiej bazy”, czyli dotychczasowego wystroju samolotów narodowego przewoźnika). Przy wejściu wita nas logo LOT na tle imitacji drewna (zamiast szarej ściany), a następnie zagłębiamy się w rzędy ciemnobłękitnych foteli, które fajnie podkreśla jasnopomarańczowe oświetlenie w kabinie.

Foto: Mariusz Piotrowski

Warto też zwrócić uwagę na detale – niebieskie logo LOT na przedzie oraz tylną ścianę, która według londyńskiej agencji Tangerine (to ona opracowała projekt nowych wnętrz) ma imitować wschód słońca w Tatrach.

Foto: Mariusz Piotrowski

Samo wnętrze spełnia idealnie założenia – według przedstawicieli LOT ma nie przytłaczać, sprzyjać wyciszeniu i tworzyć atmosferę spokoju. Nie za bardzo można się więc do czegokolwiek przyczepić.

Foto: Mariusz Piotrowski

Fotele w nowych wnętrzach LOT – czy pasażer wysiedzi na nich 6 godzin?

Przejdźmy jednak do najważniejszej kwestii, czyli foteli. Pisaliśmy o nich już przy okazji wizyty w fabryce Recaro w Świebodzinie. Co można o nich powiedzieć? Prezentują one rynkowy standard. Mają regulowany zagłówek, rozkładany stolik, kieszonkę. siatki na rzeczy osobiste, a także specjalną składaną półeczkę na własne urządzenia mobilne.

Foto: Mariusz Piotrowski

To z pewnością duże ułatwienie dla wielu pasażerów, którzy w podróży lubią korzystać ze swoich smartfonów, oglądając ulubione filmy czy seriale. Tuż obok znajduje się port USB o mocy 60W, gdzie możemy podładować nasze urządzenie. I to właściwie tyle, jeśli chodzi o udogodnienia.

Foto: Mariusz Piotrowski

Co do samych foteli, to musielibyśmy je przetestować w warunkach „bojowych”. Pierwsze wrażenie jest takie, że są one dość wygodne, regulowane zagłówki działają sprawnie i pozwalają na dostosowanie się do każdego pasażera, niezależnie od jego wymiarów. Osobny akapit trzeba jednak poświęcić kwestii miejsca na nogi.

Foto: Mariusz Piotrowski

Ciaśniej z przodu, luźniej z tyłu – są różnice w „legroomie”

To, co od razu przykuwa uwagę, to dość ciasna konfiguracja miejsc w nowych Boeingach 737 MAX 8 – w samolotach tych mieści się aż 189 foteli i trzeba przyznać, że od razu to czuć. Rozstaw foteli, czyli odległość między oparciami, wynosi w nowych MAX-ach 29-30 cali, czyli ok. 73-76 centymetrów. To ważne, zwłaszcza z punktu widzenia lepiej zbudowanych pasażerów. Podczas testu foteli niezbicie wyszło mi bowiem, że miejsca w przedniej części samolotu są nieco bardziej ciasne, a te w tylnej części oferują więcej przestrzeni. Jaka to różnica? Przy moich 185 centymetrach wzrostu w fotelu z tyłu samolotu jestem w stanie spokojnie rozłożyć nogi, w przednich rzędach jest to już nieco utrudnione (acz nie niemożliwe). Oczywiście, sytuację ratuje tu nieco wcięcie w dolnej części fotela, dzięki czemu zyskujemy kilka dodatkowych centymetrów przestrzeni. Ale warto mieć to na uwadze przy wyborze miejsca w samolocie. Bo kolorystyka i tworzenie atmosfery spokoju, to jedno – kluczowe jednak jest to, jak komfortowo będziemy w stanie spędzić nawet 6 godzin w samolocie, bo do takich dystansów dostosowane są nowe cacka narodowego przewoźnika.

Foto: Mariusz Piotrowski

Pozostałe wnioski – brak większych uwag
Nad pozostałymi rzeczami trudno się rozpływać – są po prostu takie, jakie powinny być. Mamy więc przestronne schowki na bagaż, wygodną alejkę dla załóg, w której pasażerowie mają trochę miejsca na rozprostowanie nóg.

Foto:

Optycznie na dość przestronne wyglądają też toalety, zwłaszcza w porównaniu do swoich niektórych low-costowych konkurentów.

Foto: Marius Piotrowski

W jakich kolejnych samolotach pojawią się nowe wnętrza LOT?

Następny w kolejce po nowych Boeingach 737 MAX 8 będzie Dreamliner. A konkretnie, pierwszy z ośmiu Boeingów 787-8, które mają przejść kompleksowy retrofit. Jak słyszymy, pierwszy z „Drimków” na pewno otrzyma nową kabinę do końca tego roku. To zresztą znacznie większa zmiana, bo oprócz nowej kolorystyki największą zmianą będzie zupełnie nowy układ miejsc w klasie biznes. W nowej kolorystyce utrzymane będą też wszystkie nowe Airbusy A220, które LOT ma sukcesywnie otrzymywać od wiosny 2027 roku.

Foto: Mariusz Piotrowski

Werdykt: Czy nowe wnętrze LOT „oddaje”?

Nie ma co ukrywać – w porównaniu do dotychczasowej kolorystyki nowy wystrój narodowego przewoźnika to iście rewolucyjna zmiana. Najważniejsze jest jednak to, jak wygodnie będzie się latało w tych wnętrzach, zwłaszcza na długich trasach. Na pierwszy rzut oka nowe fotele są w porządku, ale o jakiejś przesadnej wygodzie trudno mówić. Mamy tu raczej do czynienia z takim klasycznym „branżowym standardem”. Choć jeszcze raz – jeśli chodzi o wrażenia wizualne, to pierwsze wrażenie jest jak najbardziej pozytywne.

W skrócie
👉 LOT wdraża nowe wnętrza kabin; pierwsze trafiły do nowych Boeingów 737 MAX 8 dostarczanych od kilku tygodni (odświeżenie zapowiedziane jesienią 2023 w strategii do 2028).

👉 We flocie jest już 5 MAX-ów z nową kabiną, a do połowy roku ma być 12; projekt przygotowała agencja Tangerine (m.in. imitacja drewna przy wejściu i „wschód słońca w Tatrach” na tylnej ścianie).

👉 Nowe fotele Recaro: regulowany zagłówek, składana półka na telefon/tablet i USB-C 60W; ogólnie standard rynkowy, bez wyraźnej „rewolucji” w komforcie.

👉 Konfiguracja 189 miejsc w MAX 8 i rozstaw 29–30 cali (ok. 73–76 cm); z przodu ciaśniej niż z tyłu, co ma znaczenie na lotach nawet do ok. 6 godzin.
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Relaks na plaży lub city break 🤔❗️Zbiór lotów z Warszawy od 130 PLN 😍🔥
Zbiór lotów z Warszawy 130 PLN

Relaks na plaży lub city break 🤔❗️Zbiór lotów z Warszawy od 130 PLN 😍🔥

City break w Marbelli z basenem na dachu 🏊🌊 Loty i noclegi za 969 PLN
Hiszpania z Wrocławia 969 PLN

City break w Marbelli z basenem na dachu 🏊🌊 Loty i noclegi za 969 PLN

Sardynia na przedłużony weekend za 739 PLN 💚🤍❤️ Loty w świetnych godzinach + ⭐⭐⭐ hotel ze śniadaniami 🍴☕
Włochy z Krakowa 739 PLN

Sardynia na przedłużony weekend za 739 PLN 💚🤍❤️ Loty w świetnych godzinach + ⭐⭐⭐ hotel ze śniadaniami 🍴☕

Kierunek: Galicja! 🇪🇸✈️ 3 dni w Santiago de Compostela za 889 PLN
Hiszpania z Warszawy 889 PLN

Kierunek: Galicja! 🇪🇸✈️ 3 dni w Santiago de Compostela za 889 PLN

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Przydałaby się informacja, które rzędy nie posiadają okienka.Widzimy fotki z brakiem dostępu do okna oraz informacje, aby uważać przy wyborze miejsca...
one3, 11 lutego 2026, 21:15 | odpowiedz