12.05.2017
Przerażające? Piękne? Niezapomniane? Drogi i trasy, które zapadają w pamięć
Temat wraca jak bumerang, zazwyczaj u progu nowego sezonu wakacyjno-urlopowego. Oglądamy zdjęcia pięknych (i niekiedy groźnych) tras samochodowych i kolejowych – wzdychając i marząc, aby kiedyś było nam dane się nimi poruszać. A jak już którąś z nich przemierzyliśmy... aby na nią wrócić.
PoprzednieObraz 1 z 10Następne
Wspomnienia
Piątek, popołudnie. Córka ma zabandażowaną stopę (mały wypadek na basenie), więc w ramach rozrywki przeglądamy zdjęcia z różnych wyjazdów. Nagle pokazuje na jedną fotografię, zrobioną nieco ponad dwa lata temu – i mówi:
Ale to był impuls, aby zastanowić się nad odpowiedzią na pytanie: jakie drogi szczególnie zapadają w pamięć? Te niebezpieczne? Te najbardziej malownicze? Te niedostępne?
Fot. Paweł Kunz, Fly4free.pl
Piątek, popołudnie. Córka ma zabandażowaną stopę (mały wypadek na basenie), więc w ramach rozrywki przeglądamy zdjęcia z różnych wyjazdów. Nagle pokazuje na jedną fotografię, zrobioną nieco ponad dwa lata temu – i mówi:
– Tato, ale tam było tak super, chciałabym tą drogą jeszcze raz pojechać!”„Tam” oznacza zachodnią część Chin, prowincję Sinciang... i piękną drogę, wijącą się w górach Tienszan. Trochę mi wtedy nie było do śmiechu, bo na samym szczycie z naszego samochodu zaczęło coś kapać na asfalt. Na szczęście skończyło się na strachu – a pamiątką z jazdy tą widokową trasą są zdjęcia, które wtedy zrobiliśmy.
Ale to był impuls, aby zastanowić się nad odpowiedzią na pytanie: jakie drogi szczególnie zapadają w pamięć? Te niebezpieczne? Te najbardziej malownicze? Te niedostępne?
Fot. Paweł Kunz, Fly4free.pl
PoprzednieObraz 1 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Paweł Kunz Autor artykułu
© obrazka głównego: vonnahmed1, Shutterstock
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
I jeszcze Grossglockner Hochalpenstraße :-)
Oj tak, polecamy! route66.com.pl
1nka z San Francisco do LA. 500 mil najpiękniejszych widoków jakie widziałem.
Gruzińska Droga Wojenna
O tak, byłem i zdecydowanie polecam ... !!!!!
Dodałbym jeszcze Chapman's Peak niedaleko Kapsztadu.
Jechaliscie w Chinach bez kierowcy? Czy to tylko cytat z jakiegos bloga? Bo marzylaby mi sie taka wycieczka, ale - z tego co sprawdzalem i mowiono mi - wymagane jest chinskie prawo jazdy...
To znaczy, mam na mysli "bez chinskiego kierowcy", bo przypuszczam, ze kierowca ogolnie jakis byl :)
Ja polecam drogę numer 88 w Arizonie kierunek Phoenix. Coś pięknego
Jedno ostrzeżenie:
Kiedyś jakiś idi-ota ostrzegał mnie, że samochodem osobowym nie da się wjechać na Trasę Transfogarską, nie mówiac już o Transalpinie. BZDURA.
Samochody cywilne radzoą sobie dobrze, Transfogarską zrobiliśmy Renault Clio z silniczkiem 1.2 o mocy 75KM. Dał radę nawet bez zadyszki.
Dla odmiany Transalpinę zrobiłem 17-letnim Nissanem Patrolem o poj. 3,0 litra, ale tylko dlatego, że dużo jeździliśmy po terenie, na zasadzie: gdzie oczy poniosą, samochód dowiezie, a kierowca nie zejdzie na zawał :)
A gdzie Furka Pass?
Przerażająca? - tak
Piękna? - raczej nie
Niezapomniana? - zdecydowanie
droga nr 18 - od Olszyny w kierunku Wrocławia
To nie cytat z jakiegoś bloga, tylko własne przygody. Jechaliśmy z Urumqi, łącznie 4 osoby dorosłe i 2 dzieci. Dwójka z dorosłych to rdzenni obywatele Chin, samochód był ich... ;)
Dades z marokanskim kierowca...niezapomniane:-)
o którą Olszynę Ci chodzi? Ta przy granicy czy Lubańską?
Ach, kurcze, mialem nadzieje, ze cos sie moze zmienilo w przepisach albo ze da sie jakos je obejsc :/ Ale dzieki za odpowiedz!
Tam gdzie inne piekne szwajcarskie drogi, pominiete.
jako nastolatce bardzo zapadła mi lata temu w pamięć droga do klasztoru Montserrat;
na świeżo droga wzdłuż wybrzeża Apulii z Otranto do Gallipoli nad samym morzem z wapiennymi klifami, naturalnymi basenami a to wszystko w akompaniamencie włoskiego słońca i 20stopni na początku lutego kiedy u nas temperatura w okolicy zera...
Po co szukać tak daleko - wystarczy pojechać na Bałkany - wjazd na Sv. Jure w Chorwacji, trasa Banja Luka - Jajce - Mostar czy z Mostaru do neum, ale nie główną drogą, lecz przez góry, w Bośni i Hercegowinie.
