REKLAMA

Kilka znanych linii lotniczych zniknie lub zmieni właściciela? Szykuje się rozwód, fuzja i sojusz śmiertelnych wrogów!

linie lotnicze
Foto: Wikipedia

Ryanair może otrzymać propozycję przejęcia Norwegiana od swego śmiertelnego wroga, a w KLM coraz głośniej myśli się o rozwodzie z Air France. Na razie to tylko plotki, ale w najbliższych miesiącach układ sił największych linii lotniczych w Europie (i nie tylko) może zostać postawiony na głowie.

Lotniczy światek aż huczy od plotek dotyczących tego, kto kogo przejmie, kupi lub sprzeda. Ostatnim gorącym newsem jest informacja o potencjalnym sojuszu dwóch śmiertelnych wrogów, a więc koncernu IAG (w jego skład wchodzą m.in. British Airways, Iberia i Aer Lingus) z Ryanairem. Obie linie miałyby się ze sobą dogadać, aby przejąć Norwegiana. Czy ten pomysł wejdzie w życie? Na razie to tylko idea, luźno rzucona przez część akcjonariuszy IAG. W myśl ich pomysłu obie firmy powinny dokonać swoistego rozbioru norweskiej linii lotniczej – IAG powinno przejąć flotę i dalekie operacje przewoźnika, a Ryanair miałby przejąć loty na krótkich trasach.

Czy to możliwe? Mój redakcyjny kolega Paweł Kunz już poci się na myśl o tym, że irlandzki low-cost miałby pojawić się mocniej w Skandynawii i obsługiwać trasy np. na koło podbiegunowe. Transakcja ta miałaby jednak sens dla Ryanaira, który aktualnie nie jest mocno obecny w Skandynawii. Skorzystałaby na tym też grupa IAG, która mogłaby dorzucić znaną niskokosztową markę do swojego portfolio. I to od razu tak dobrze znaną, bo istniejący od zeszłego roku w ramach IAG Level jest jednak wciąż relatywnie niewielkim przewoźnikiem.

Zakupowy sojusz IAG z Ryanairem byłby swoją drogą bardzo oryginalny, bo przecież irlandzki low-cost i linie spod znaku lotniczego sojuszu, a zwłaszcza British Airways, niespecjalnie się lubią.

Niewykluczone zresztą, że szef Ryanaira, czyli Michael O’Leary potraktuje całą sprawę ambicjonalnie, bo w ubiegłym roku Norwegian mocno mu podpadł. Tej awantury nic nie zapowiadało – pierwotnie norweski low-cost miał być pierwszym klientem lotów transferowych Ryanaira. Irlandzka linia miała na jednym bilecie dowozić Norwegom pasażerów na dalekie trasy. Ostatecznie z planów nic nie wypaliło, a O’Leary wściekle wypalił, że nie jest pewien czy Norwegianowi wystarczy funduszy, by nie ogłosić bankructwa do końca roku. W odpowiedzi usłyszał, że jest sfrustrowany, bo norweska linia podkupiła od Ryanaira kilkuset pilotów. Ostatecznie, skutki braku pilotów były dla Ryanaira katastrofalne – pod koniec września przewoźnik musiał zawiesić 34 trasy, w tym 7 z Polski na cały sezon zimowy.

Z całą pewnością w pełni zdeterminowany do tego przejęcia jest IAG, który ma 4,6 proc. udziałów w norweskiej linii. Jednocześnie Norwegian odrzucił już dwie oferty ze strony lotniczego kolosa. Ale jest otwarty na dalsze rozmowy – według prezesa linii Bjorna Kjosa, dalsze rozmowy to tylko kwestia zaproponowania odpowiedniej ceny. Bardzo możliwe, że tak się stanie, bo pełne poparcie dla przejęcia Norwegiana wyraża Qatar Airways, czyli największy udziałowiec IAG.

Air France-KLM
Foto: Semmick Photo / Shutterstock

Koniec najsłynniejszego duetu lotniczego w Europie?

Choć oficjalnie wszyscy zaprzeczają na temat ewentualnego końca sojuszu Air France-KLM, rynek huczy od plotek na ten temat po tym, jak francuska linia znalazła się w ostatnich dniach w kiepskiej sytuacji. Przypomnijmy, że Air France paraliżują strajki i rozmowy na temat podwyżek z silnymi związkami zawodowymi. Po niedawnym referendum, w którym pracownicy odrzucili propozycję zarządu, do dymisji podał się prezes Jean-Marc Janaillac.

Media opisują sytuację następująco: gdy w 2004 r. obie linie połączyły siły, Air France był zdecydowanie mocniejszym graczem od holenderskiej linii. I tak było, ale to już historia. Wystarczy wyciągnąć dowolne dane – w kwietniu KLM oraz Transavia przewiozły 4,3 mln pasażerów, Air France – 3,9 mln osób i jest to pierwszy przypadek w historii tej współpracy, gdy Holendrzy zanotowali więcej pasażerów. Wynik finansowy? W I kwartale 2018 roku KLM zanotował 60 mln EUR zysku operacyjnego, Francuzi byli na sporym minusie, notując 178 mln EUR straty.

Tylko w tym roku strajki pilotów Air France kosztowały już przewoźnika ponad 400 mln EUR. Co w tej sytuacji zrobi KLM?

– Rozwód nie jest opcją. KLM i Air France potrzebują sebie nawzajem – razem osiągnęliśmy bardzo dużo, choć nie wszystko widać w tabelkach z wynikami. Nie ulega jednak wątpliwości, że Air France musi szybko uporządkować swoją sytuację – stwierdził Pieter Elbers, prezes KLM.

Jeśli tak się nie stanie, Air France może mieć bardzo poważny problem. Nie brak nawet sceptyków, którzy twierdzą, że może podzielić los Alitalli. Nie brakuje też głosów, że KLM będzie próbował wykorzystać tę sytuację, by zwiększyć swoje prawo głosu w sojuszu, który do tej pory był zdominowany przez Air France. W „Financial Times” czytamy, że sam Elbers chętnie stanąłby na czele Air France-KLM.

– On jest w stanie zapewnić idealny balans między modernizacją i podtrzymywaniem dialogu z pracownikami. Jesteśmy jednak realistami: w rzeczywistości jesteśmy firmą, która należy do Francuzów i trudno mi sobie wyobrazić, aby Air France chciało mieć Holendra u steru – mówi Michel Wallaard, główny negocjator holenderskich związków zawodowych w KLM.

Foto: IanC 66 / Shutterstock

Wielka fuzja u szejków? Wszystko jest możliwe

Jak bumerang powraca też temat fuzji między dwoma gigantami z Zatoki Perskiej, czyli linią Emirates i Etihadem. Obaj przewoźnicy przechodzili niedawno pewne turbulencje, choć wydaje się, że linie Emirates mają je już za sobą. Z ogłoszonych niedawno wyników finansowych Emirates za zeszły rok wynika, że linia z Zatoki zarobiła na czysto 762 mln USD, prawie dwa razy więcej niż w zeszłym roku. Mimo to sytuacja dla Emirates nie jest kolorowa – linia musi się borykać z przejściowymi problemami z brakiem pilotów i członków załóg pokładowych.

O takich problemach linia Etihad może tylko pomarzyć, bo miniony rok był dla niej pasmem porażek, czego najlepszym przykładem jest upadłość Alitalii oraz Air Berlin – dwóch kluczowych linii lotniczych, gdzie przewoźnik ten był znaczącym udziałowcem. Tylko w 2016 r. strata finansowa tej linii wyniosła ponad 2 mld USD.

W tej sytuacji nie może dziwić zapowiedź nowego prezesa linii lotniczej, że Etihad będzie się restrukturyzował – w planach jest zawieszenie połączeń, delikatne zmniejszenie floty, a pod znakiem zapytania stoją miliardowe zamówienia na nowe maszyny od Boeinga i Airbusa.

Jednocześnie obie linie coraz mocniej zacieśniają współpracę. Dotyczy ona m.in. wspólnych zakupów. Czy to może prowadzić w przyszłości do połączenia obu linii?

– Zawsze będziemy chętnie z nimi współpracować, ale na razie nie ma takich planów – ucina szejk Ahmed bin Saeed al-Maktoum.

Nie zmienia to jednak faktu, że takie pomysły pojawiały się całkiem niedawno i jeśli Etihadowi nie uda się przeprowadzić restrukturyzacji, mogą się ostatecznie ziścić.

Alitalia
Foto: AirP72 / Shutterstock

Co dalej z Alitalią?

O tym, że przejęcia w branży lotniczej nie są łatwym tematem, pokazuje proces szukania inwestora dla flagowej włoskiej linii lotniczej, która od prawie roku utrzymuje się na powierzchni tylko dzięki ratunkowym pożyczkom rządu w Rzymie. Pierwotnie faworyci do przejęcia Alitalii mieli zostać ogłoszeni w kwietniu, jednak kilkanaście dni temu włoski rząd po raz kolejny przedłużał czas na składanie ofert do przejęcia włoskiej linii – tym razem do końca października. Na czym polega problem? Z informacji agencji Reuters wynika, że chętnych na aktywa włoskiej linii lotniczej nie brakuje, problemem jest za to dogadanie się ze związkami zawodowymi i restrukturyzacja firmy. Najmocniej zainteresowane przejęciem są w tej chwili easyJet i Lufthansa. Prezes tej drugiej linii, czyli Carsten Spohr, przedstawił już założenia planu naprawczego, które zakładają zwolnienia, redukcję wynagrodzeń, cięcia tras i radykalne zmniejszenie kosztów. W grze o Alitalię pozostaje też Wizz Air, choć jak pisaliśmy już na łamach Fly4free.pl, węgierski przewoźnik jest zainteresowany głównie slotami na konkretne połączenia, które Alitalia po sobie pozostawi.

Problemem dla Alitalii są też ambitne plany rozwoju Air Italy, czyli dawnej linii Meridiana. Jej większościowy udziałowiec, czyli Qatar Airways, inwestuje w tę linię duże pieniądze i odważnie deklaruje, że już wkrótce Air Italy będzie nowym narodowym przewoźnikiem Włoch.

Czy któraś z tych transakcji zostanie przeprowadzona? Czas pokaże, na razie to w większości plotki. Chcielibyście, aby któraś z nich się dokonała?

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?

Gruzja góry
Najlepsza oferta

Gruzja z Warszawy za 108 PLN

2018-08-14 08:00 | Paweł Iwanczenko
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel