Próbowali uciec z lecącego samolotu Wizz Aira. Bo przekierowano go do Serbii
Do zaskakującej sytuacji doszło na pokładzie linii Wizz Air. Zgodnie z rozkładem lot miał przewieźć pasażerów z Danii do Bośni i Hercegowiny. Już po wystartowaniu z Billund okazało się jednak, że warunki atmosferyczne nie pozwolą na planowe lądowanie. Zamiast w Tuzli, samolot będzie musiał polecieć do Belgradu w Serbii. To niespełna 200 km różnicy, więc w teorii powinno się skończyć tylko standardowymi procedurami. I pewnie tak by było, gdyby nie jeden z pasażerów.
Side od 2210 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Side od 2952 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Dorada od 2349 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Gdy podróżujący na pokładzie Sulejman Imamović – obywatel Danii – usłyszał, że samolot zostanie przekierowany do Serbii, wpadł w szał. Zaczął krzyczeć, że nie zamierza lądować w Serbii, groził, że zabije wszystkich na pokładzie, obrażał innych pasażerów i personel pokładowy, ale przede wszystkim – serbski naród. Do całej awantury szybko dołączyła też żona pasażera.
Mężczyzna próbował też dobiec do drzwi samolotu, przed czym powstrzymała go załoga samolotu. Został obezwładniony i w ten sposób dokończył lot.
Na ten moment oficjalnie nie wiadomo, skąd u mężczyzny takie poglądy i tak drastyczna reakcja na sytuację. Pojawia się jednak wiele (póki co niepotwierdzonych) teorii, że mężczyzna był w przeszłości członkiem bośniackich sił zbrojnych, a wizja znalezienia się w Serbii obudziła wojenną traumę.
Ostatecznie samolot i tak wylądował w Belgradzie, gdzie parę aresztowała policja. Oboje usłyszeli zarzuty zagrożenia bezpieczeństwa w przestrzeni powietrznej, ale także nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym i religijnym.