REKLAMA

Co zrobić, gdy pracownik check-in „wie lepiej”? Przyszykujcie się na spore problemy

Problemy na lotnisku
Foto: Monkey Business Images / Shutterstock

W teorii: regulamin i przepisy to rzecz święta. W praktyce zaś? Jego interpretacja może doprowadzić podróżnych do kolosalnych kłopotów.

Lot do Stanów Zjednoczonych z wizą w paszporcie, która wydana była na poprzednio noszone nazwisko (przed ślubem)? Plan wyjazdu do kraju, w którym chcemy uzyskać wizę na lotnisku?

Przed rozpoczęciem swojego wymarzonego wyjazdu dokładnie przeczytajcie wszystkie regulaminy przewozu. Unikniecie w ten sposób wielu niemiłych niespodzianek, które – w niektórych przypadkach – mogą wręcz uniemożliwić Wam wyjazd.

Wiza do USA na stare nazwisko? Możesz mieć kłopoty

Do naszej redakcji zgłosił się czytelnik, który opisał pewną nietypową sytuację. Wybierał się w podróż z Warszawy do Miami, z międzylądowaniem w Amsterdamie. Podróż miała odbyć się na pokładzie linii KLM. Niestety, o ile nasz czytelnik bez żadnych problemów wsiadł na pokład samolotu – inni pasażerowie nie mieli tyle szczęścia.

– Widziałem trzyosobową rodzinę, która miała problemy przy check-in. Wybierali się do Miami, gdzie mieli rozpocząć rejs po Karaibach. Problem w tym, że jedna z pasażerek miała w swoim starym paszporcie wizę do USA na swoje nazwisko panieńskie, a bilet do Stanów Zjednoczonych już na nowe nazwisko po ślubie. W nowym paszporcie również figurowało nowe nazwisko – opowiada nasz czytelnik.

Co było dalej?

– Agent handlingowy zakwestionował ich prawo do odprawienia się. Zażądał poświadczonego notarialnie tłumaczenia aktu małżeństwa. Niestety, podróżni nie mieli przy sobie takiego dokumentu, z rozmowy wynikało, iż są z Wrocławia, a lot ma planowo rozpocząć się za dwie godziny. Nie pomogło tłumaczenie, pokazywanie wciąż aktualnej wizy do Stanów Zjednoczonych, aktu małżeństwa, nowego i starego paszportu, dowodu osobistego – opowiada czytelnik. – Jaki był koniec tej historii? Płacz i dramat, ponieważ pracownik check-in nie dopuścił tych pasażerów do odprawy – puentuje nasz czytelnik.

Zamiast wymarzonego rejsu i karaibskich atrakcji – zdruzgotana rodzina, która straciła właśnie sporo czasu, nerwów i pieniędzy. Czy takiej sytuacji można było uniknąć? I co z wszystkimi osobami, które może dotknąć podobny przypadek?

* * *

Zaglądamy na oficjalne strony internetowe Ambasady Stanów Zjednoczonych w Polsce. Tutaj informacja nie jest do końca jednoznaczna. Czytamy m.in.

– W momencie uzyskania nowego paszportu, Departament Stanu rekomenduje ubieganie się o nowa wizę do USA, aby ułatwić państwu podróż do i ze Stanów Zjednoczonych.

Kluczowe jest tu określenie: rekomenduje. Rekomenduje, ale nie wymaga. Czyli posiadając nowy paszport, z nowym nazwiskiem (po ślubie) lecz wizą na stare nazwisko, możemy spokojnie planować wizytę w USA? Nie do końca. Jak pokazuje opisany wyżej przypadek, niekoniecznie może to być takie proste.

Co możemy zrobić w takiej sytuacji? Wydaje nam się, że najlepszą wykładnię przepisów otrzymamy ze strony U.S. Customs and Border Protection (Straż Graniczna USA):

– You are still able to use the visa as long as you bring your current passport as well as your old passport with the visa and proof of the legal name change (i.e. marriage certificate). The marriage certificate should be in English if it is not, please have a notarized English translation.

W wolnym tłumaczeniu: nasza wiza w starym paszporcie jest ważna, ale oprócz nowego paszportu musimy przedstawić dokument poświadczający zawarcie aktu małżeństwa w języku angielskim. Jeżeli takiego nie posiadamy, powinniśmy zadbać o notarialne tłumaczenie.

Wiza do USA
Foto: taiga / Shutterstock

Problemy przy check-in

Dlaczego o tym piszemy? Ponieważ nasi czytelnicy często informują o sytuacjach, w których interpretacja przepisów i regulaminów przez pracowników check-in jest odmienna. Nie dotyczy to tylko zmiany nazwiska, ale także innych kwestii, m.in. wizowych.

Na pozór sytuacja jest prosta: jeżeli wybieramy się w podróż lotniczą, powinniśmy dokładnie przeczytać regulamin danej linii (Ogólne Warunki Przewozu). Nie ma jednego, ujednoliconego dokumentu – każdy przewoźnik ma swój własny regulamin. Jak to zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach: część z linii lotniczych potrafi umieścić dodatkowe zapisy w regulaminie, które mogą być odmienne niż określane przez konsulat lub ambasadę danego państwa.

Przy zakupie biletu zawieramy umowę przewozu – jednocześnie akceptując wszystkie punkty regulaminu danej linii lotniczej. Nawet, jeżeli niektóre zapisy mogą być na pozór dziwne lub kontrowersyjne.

Wspominaliśmy o KLM? W artykule 9 Ogólnych Warunków Przewozu (punkt „I”) czytamy:

– Przewoźnik może odmówić przewiezienia pasażerów wraz z ich bagażem, jeśli nastąpił lub prawdopodobnie może nastąpić jeden z następujących przypadków […] Pasażer nie może udowodnić, że jest osobą określoną w rubryce „Imię i nazwisko pasażera” na bilecie

I tutaj zasadnym wydaje się zadanie pytania: co w przypadku, gdy posiadamy dowód osobisty na stare nazwisko (na które był kupowany bilet), a przy sobie tylko nowy paszport, z nowym nazwiskiem? Nie zostaniemy wpuszczeni na pokład samolotu, ponieważ na bilecie mamy inne nazwisko niż w paszporcie?

Mecenas Krzysztof Dadura z Kancelarii Prawnej WebLaw uważa, że nie powinniśmy obawiać się takiego rozwoju wypadków. W każdym przypadku numerem identyfikującym naszą osobę jest unikalny numer PESEL, który się nie zmienia w przypadku zmiany nazwiska. A co w przypadku, gdy tak się jednak stanie, ponieważ agent handlingowy w porcie lotniczym odmówi dopełnienia procedury check-in?

– Odmowa wejścia na pokład z paszportem ważnym, w sytuacji w której możliwe było ustalenie tożsamości na podstawie innych, okazanych dokumentów np. dowodu osobistego i aktu małżeństwa, jest podstawą do odszkodowania za odmowę wpuszczenia na pokład zgodnie z Rozporządzeniem (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów, uchylające rozporządzenie (EWG) nr 295/91z dnia 11 lutego 2004 r. (Dz.Urz.UE.L Nr 46, str. 1) – informuje prawnik.

Check in na lotnisku
Foto: Olena Jakobchuk / Shutterstock

Przepisy wjazdowe, wizy i problemy

Kłopoty i odmienna interpretacja przepisów mogą was spotkać także przy planowaniu podróży do krajów, gdzie uzyskujemy wizę bezpośrednio na lotnisku (VoA, visa on arrival). Kolejny przypadek, nadesłany przez naszego czytelnika – który wybrał się do Omanu, jeszcze przed wprowadzeniem aktualnie obowiązującego systemu aplikowania o wizę online.

Ówczesne przepisy wjazdowe nie wymagały posiadania biletu powrotnego, aby móc otrzymać wizę bezpośrednio na lotnisku w Omanie. Cytat z polskich stron Ministerstwa Spraw Zagranicznych, stan na moment kupowania biletu:

– W przypadku wydawania wiz na lotnisku nie wymaga się okazania biletu powrotnego.

Nasz czytelnik nie miał skonkretyzowanych planów, dotyczących pobytu w Omanie i dalszego kierunku podróży. Chciał dostać się z Warszawy (z międzylądowaniem na jednym z niemieckich lotnisk) do Maskatu, stolicy Omanu i tam otrzymać wizę. Czy obyło się bez problemów?

– Pracownik check-in na Lotnisku Chopina uparł się, że bez biletu wyjazdowego z Omanu nie może mnie zaprosić na pokład. I tyle. Nie był w stanie okazać mi regulaminu przewozu, z którego wynikałoby jednoznacznie, że taki jest wymóg, który zaakceptowałem, kupując bilet – opowiada nasz czytelnik.

Jak się skończyła cała historia? Nasz czytelnik kupił ekspresowo, przez telefon, bilet Flex na klasę biznes (z Omanu do Europy), który pokazał pracownikowi check-in. A już na pokładzie samolotu, bez żadnych dodatkowych opłat, szybko go skasował. Alternatywnie, można było dokonać chociażby zakupu online biletu na połączenie autokarowe z Omanu do Dubaju. Cokolwiek, aby mieć „podkładkę”, pokazującą opcję wyjazdu z Omanu.

* * *

To kolejny przykład pokazujący, że pracownicy check-in (pamiętajmy, to nie są pracownicy danej linii lotniczej, tylko agenci handlingowi) często powodują potencjalny zawał serca u pasażerów, upierając się przy wymogach – nie zawsze potrafiąc je skonkretyzować w oparciu o dane przepisy lub regulamin.

– W spornych lub problematycznych kwestiach doradzałabym okazanie regulaminu z dokładnie wyszczególnionym punktem i przepisem, na który powołuje się pracownik obsługujący check-in. A gdy sytuacja dalej jest niejednoznaczna, kontakt z infolinią przewoźnika lub szybki kontakt poprzez media społecznościowe – doradza Agnieszka Plewczyńska z Agencji No-Name-PR.

Stanowisko check in
Foto: Tyler Olson / Shutterstock

Najmniejszy bagaż rejestrowany świata?

Ale nie tylko na kwestie związane z dokumentami podróży i wizami możemy natknąć się w portach lotniczych, rozmijając się w interpretacji przepisów z pracownikami check-in. Kilka tygodni temu miałem spory problem na moskiewskim lotnisku Domodiedowo z… nożem.

Tytułem wyjaśnienia: jednym z przedmiotów, który wożę ze sobą w bagażu podręcznym, jest malutki nóż, którego całkowita długość wraz z ostrzem nie przekracza 6 cm – i jest dozwolona w regulaminach lotniczych (Ogólnych Warunkach Przewozu) praktycznie wszystkich linii lotniczych na świecie.

Lecąc z Moskwy do Irkucka, upewniłem się na stronie przewoźnika, że mój nóż będzie mógł podróżować w moim plecaku podręcznym. Cóż z tego, skoro „odbiłem” się od miłej pani, która zakwestionowała takie przepisy. I mimo rozmowy, pokazywania odpowiednich zapisów, komisyjnego mierzenia noża na lotnisku, prośby o wskazanie przepisu na podstawie którego zatrzymano mój nóż – nie zgodziła się na przepuszczenie go w ramach bagażu podręcznego. Zaproponowano mi alternatywę: nóż zostaje skonfiskowany lub czeka na mnie w depozycie na lotnisku do momentu, aż wrócę do stolicy Rosji po kilkunastu dniach podróży.

Na szczęście w ramach taryfy mojego biletu miałem możliwość nadania dodatkowego bagażu rejestrowanego. Może wydawać się to nieco śmieszne, ale szybko zorganizowałem opakowanie i zabezpieczenie noża (całość była 2 razy większa od tego przedmiotu) i… nadałem go bez dodatkowych opłat jako bagaż rejestrowany. Mina pracowników check-in? Bezcenna.

Widok malutkiego, kilkucentymetrowego przedmiotu, sunącego na taśmie bagażowej w towarzystwie ogromnych walizek i toreb współtowarzyszy podróży długo zapadnie mi w pamięć 😉

Mały bagaż rejestrowany
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Co z tymi przepisami?

Mieliście kiedykolwiek problem z odmienną interpretacją przepisów i regulaminów przez pracowników check-in w porcie lotniczym, podczas waszych podróży? Podzielcie się z nami swoją historią w komentarzach pod artykułem lub na naszym profilu na Facebooku.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
W przypadku dokumentów podróżnych mają one zdefiniowaną stałą międzynarodową formę, która dla służb odpowiedzialnych za kontrolę graniczną jest znana. W przypadku innych dokumentów poświadczających tożsamość nie zawsze są one w formie międzynarodowej i w krajach wschodu bywa, że żądają urzędowego tłumaczenia na rosyjski. Nic w tym dziwnego. W sprawach sądowych w drugą stronę jest podobnie. Nawet jeśli urzędnik/pracownik zna dany język w którym jest ów dokument może go zakwestionować zgodnie z prawem.Ciekawy tekst pokazujący realny problem i kilka podpowiedzi jak wybrnąć z absurdalnych sytuacji.
e-prezes, 14 marca 2019, 20:33 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W sprawie odmowy KLM-sprawdziliście w ambasadzie USA w Holandii? Sprawdziliście w Polsce, że rekomenduje ale nie wymaga ale to nie w Polsce nie wpuścili tylko w Amsterdamie. Dla mnie sprawa jasna-błąd rodziny:(
amakjeb, 14 marca 2019, 21:13 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Do scyzoryka -breloczka z 4 cm. ostrzem doczepili się w Poznaniu. Na nic były tłumaczenia, uświadamianie o dopuszczalnej długości ostrza, rozmowa z przełożonym - musiałem go wyrzucić.
d-t-x, 14 marca 2019, 21:24 | odpowiedz
Avatar użytkownika
A ja jestem mały żuczek i nie bardzo rozumiem, dlaczego takie problemy sæ akurat przy odprawie. Nie jest to ani kontrola graniczna ani bezpieczeństwa. Czy to jest tak, że jeśli wpuszczą na pokład osobę, która np. potencjalnie może nie dostać wizy, to mogą za to odpowiadać? Zwłaszcza że odprawę w wielu przypadkach da się zrobić przez internet.
obibok, 14 marca 2019, 21:45 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W przypadku lotów do Stanów osoby bez prawa wjazdu są cofane do kraju przylotu. Nie wiem tylko czy na koszt własny czy USA?!  
obibok A ja jestem mały żuczek i nie bardzo rozumiem, dlaczego takie problemy sæ akurat przy odprawie. Nie jest to ani kontrola graniczna ani bezpieczeństwa. Czy to jest tak, że jeśli wpuszczą na pokład osobę, która np. potencjalnie może nie dostać wizy, to mogą za to odpowiadać? Zwłaszcza że odprawę w wielu przypadkach da się zrobić przez internet.
e-prezes, 14 marca 2019, 22:39 | odpowiedz
Avatar użytkownika
 Na koszt lini, dlatego linia eliminuje potencjalne sytuacje odmowy wpuszczenia do kraju i dokladnie sprawdza dokumenty.
e-prezes W przypadku lotów do Stanów osoby bez prawa wjazdu są cofane do kraju przylotu. Nie wiem tylko czy na koszt własny czy USA?!  
obibok A ja jestem mały żuczek i nie bardzo rozumiem, dlaczego takie problemy sæ akurat przy odprawie. Nie jest to ani kontrola graniczna ani bezpieczeństwa. Czy to jest tak, że jeśli wpuszczą na pokład osobę, która np. potencjalnie może nie dostać wizy, to mogą za to odpowiadać? Zwłaszcza że odprawę w wielu przypadkach da się zrobić przez internet.
Aga_podrozniczka, 14 marca 2019, 23:38 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Strona warszawskiego lotniska podaje, że scyzoryzki są zabronione bez względu na długość ostrza. Limit 6 cm dotyczy nieskładanych noży.https://www.lotnisko-chopina.pl/pl/zasady-przewozu-bagazu.html#tab9
d-t-x Do scyzoryka -breloczka z 4 cm. ostrzem doczepili się w Poznaniu. Na nic były tłumaczenia, uświadamianie o dopuszczalnej długości ostrza, rozmowa z przełożonym - musiałem go wyrzucić.
mmokrzycki, 15 marca 2019, 0:01 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ja podczas powrotu z greckiej wyspy, dowiedziałam sie ze dowod osobisty nie uprawnia do lotu, ponieważ Polska jest częścią Rosji i nie jest w EU 😉
flybe, 15 marca 2019, 12:15 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Pracownik check-in posługuje się programem Timatic, który jest swoistą biblią w tej branży. Niestety zazwyczaj to pasażer wie lepiej. Tak jak już zostało wspomniane za tzw INADa (osoba, której odmówiono wjazdu do danego kraju ze względu na nieważny/brak wymaganych dokumentów) obciążana jest linia, która następnie nakłada karę na agenta handlingowego. W tym zawodzie nie posługuje się "wydaje mi się" bo na wszystko są procedury. Błędy się zdarzają, ale zazwyczaj trudne sytuacje rozpatrywane są w większym gronie doświadczonych osób.Przedstawiony przypadek z KLM był jak najbardziej prawidłowym uniknięciem bycia niewpuszczonym do USA (albo raczej na samolot do USA w Amsterdamie).  Cytowany przez autora brak konieczności wyrabiania nowej wizy w przypadku wyrobienia nowego paszportu nijak ma się do sytuacji pani z nowym nazwiskiem. W  tym przypadku mamy niezgodność danych na wizie z danymi w paszporcie. Przepisy mówią, że nie trzeba wyrabiać nowej wizy jak ma się akt małżeństwa (chyba nie ma wątpliwości, że musi być po angielsku). Nikt nie będzie patrzył na PESEL, ustne zaświadczenia czy zdjęcia sprzed ołtarza. Brak wymaganego dokumentu to brak wymaganego dokumentu. Tutaj nie ma miejsca na interpretacje. Timatic jest wyrocznią i dopóki tam nie zostanie wprowadzony taki taki zapis, to upieranie się, płacze i krzyki pasażerów nie zmienią tego, jakich dokumentów będzie od nich wymagał checkin.
monika_a, 15 marca 2019, 18:46 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ja się zgadzam z pracownikami lotnisk - nie można pod żadnym pozorem pozwalać pasażerom zabierać na pokład jakichkolwiek noży i temu podobnych przedmiotów, bo nikt nie zna pasażera osobiście i trudno wyczaić psychopatę, a to może kosztować innym może nie życia, ale zdrowia. Takie rzeczy przewozi się w bagażu rejestrowanym - w tym przypadku wszyscy jesteśmy odrobinę bezpieczniejsi. To jest moja opinia i jak najbardziej można się z nią nie zgodzić, ale zadecyduje i tak pracownik na lotnisku :)
crazy_hipster, 18 marca 2019, 13:13 | odpowiedz

Alicante aleja w mieście
Najlepsza oferta

Tydzień w Alicante za 646 PLN

Tomasz Świerczyński | 2019-10-14 08:40
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel