Klasa Premium Economy to wielka ściema? Porównanie 14 linii lotniczych – różnice w cenach i poziomie usług są gigantyczne
Niemiecki serwis tripdoo.de porównał oferty kilkunastu największych linii lotniczych mających w swojej ofercie loty w klasie Premium Economy. I wyszło mu, że różnice między poszczególnymi liniami są bardzo duże – zarówno pod względem cen jak i poziomu usług. Sprawdź, które linie wypadły najlepiej, a którzy przewoźnicy - najgorzej.
Tripdoo porównało oferty 14 czołowych linii lotniczych świata. Wśród nich znalazły się m.in. Air France, Lufthansa, British Airways, słynący z wysokiego poziomu usług Turkish Airlines, ale też Finnair, Eurowings czy amerykańskie linie United i Delta.
PoprzednieObraz 1 z 18Następne
Premium Economy - różnice są ogromne!
Lepszy komfort podróży i znacznie więcej dodatkowych usług niż w klasie ekonomicznej, ale znacznie taniej niż w biznesie – to dewiza klasy Premium Economy, którą obecnie oferuje ponad 50 linii lotniczych na całym świecie. Jest to też chyba najbardziej "nierówna" klasa, która nie ma ustalonych jednolitych standardów. Bo o ile mniej więcej wiemy, czego się spodziewać w klasie biznes i w klasie ekonomicznej, to klasa "pomiędzy" znacząco się różni w zależności od linii lotniczej.Fot. Lufthansa.com
Lepszy komfort podróży i znacznie więcej dodatkowych usług niż w klasie ekonomicznej, ale znacznie taniej niż w biznesie – to dewiza klasy Premium Economy, którą obecnie oferuje ponad 50 linii lotniczych na całym świecie. Jest to też chyba najbardziej "nierówna" klasa, która nie ma ustalonych jednolitych standardów. Bo o ile mniej więcej wiemy, czego się spodziewać w klasie biznes i w klasie ekonomicznej, to klasa "pomiędzy" znacząco się różni w zależności od linii lotniczej.Fot. Lufthansa.com
PoprzednieObraz 1 z 18Następne
Mariusz Piotrowski Autor artykułu
Szef działu publicystyki we Fly4free.pl, od 2015 roku łączy doświadczenie dziennikarskie z pasją do podróży. Specjalizuje się w tanich liniach lotniczych, analizie regulaminów i wyłapywaniu pułapek na pasażerów. Jako ekspert branży lotniczo-turystycznej regularnie komentuje wydarzenia w mediach. Tworzy cenione teksty, rozmawia z liderami rynku i tłumaczy zawiłości podróżowania w przystępny sposób.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Super. Kupione.
w Air New Zealand po raz pierwszy leciałam premium economy i musze przyznać, że różnica była ogromna! Przede wszystkim było dużo więcej miejsca na nogi i dużo wygodniejsze fotele. Myślę, że warto dopłacić tę różnicę, zwłaszcza w lotach +4 godzinnych
Rozumiem przy lotach dlugodystansowych to moze mieć jakiś sens ale przy lotach do 4h czy ktoś z tego korzysta? Po co?
z wymienionych w artykule skorzystaliśmy raz z Premium Economy w Condorze i muszę powiedzieć, że były to dobrze spożytkowane pieniądze (coś ok. 100 EUR od osoby w jedną stronę). Był to lot do FRA-CUN, więc ładnych ponad 9 godzin i zarówno komfort siedzenia, jak i serwis pokładowy były o niebo lepsze, niż w ekonomicznej. Bardzo duży odstęp między rzędami, szersze siedziska i oparcia, dużo bardziej urozmaicony i smaczny catering, itp. Zgadzam się jednak, że dopłata ma sens tylko przy lotach długodystansowych. Przy średniodystansowych (np. W-py Kanaryjskie) dużo lepszą inwestycją jest zarezerwowanie sobie miejsc przy wyjściu awaryjnym, albo fotela XL.
Co do tego ostatniego, to jest to ciekawa opcja w Air Berlin. Tam nie zdecydowali się w ogóle na Premium Economy, tylko dużą część przedziału ekonomicznego przeznaczyli wyłącznie pod fotele XL (bez żadnych dodatkowych lepszych usług), za które opłata to coś ok. 80 EUR w jedną stronę (na dalekich lotach), a więc sporo mniej od przeciętnej dopłaty do Premium Economy.
Wreszcie, patrząc na zdjęcia niektórych foteli w Premium Economy nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nie ustępują one wiele dawnym fotelom klasy biznes, zastępowanym obecnie powszechnie przez fotele flatbed.
PE leciałem za kasę raz - MUC-EWR w United. Jest to chyba najmniej premium PE jaką można sobie wyobrazić, tj. dostaje się dodatkowe 3-4" miejsca na nogi i większy "odchył" oparcia. Tyle, że po wylądowaniu czekała mnie 6-godzinna trasa samochodem "z marszu" a lot był po pobudce o 3 nad ranem i zwyczajnie chciałem się wyspać. I udało się to doskonale. W zwykłej eco mam z tym problemy a te dodatkowe centymetry zrobiły różnicę.
W tym zestawieniu jest błąd. Albo pomylone jednostki, albo błąd obliczeń.
United
W klasie Economy: 79-80 cm
W Premium Economy: 92-95 cm
Dopłata do biletu: ok. 90-135 euro
12. United (35,79€) (za każdy dodatkowy centymetr)
Nic nie rozumiem co ty piszesz.
Dzięki za uwagę. Już sprawdzam
w Lufie bilet byl 600 euro drozszy niz w ekonomicznej. I TK mial dokladnie te same ceny tylko nie mial lotu w godzinach dla nas przyjaznych. TK wypada moim zdaniem najlepiej w Europie. Ich catering nawet w ekonomicznej jest bogatszy niz w C w Lufie albo BA.
czy na serio nie możecie zrobić tabelki tylko trzeba wyrabiać odsłony ? może umówmy się że każdy użytkownik kliknie "odśwież" 50 razy a Wy storzycie przyajazne do czytania artykuły ??
Jak na razie raz zdarzyło mi się lecieć PE, LOT na trasie WAW-VNO, Bombardierem Q-400. Lecieć musiałem, Economy wykupione. Ciekawostka - cena biletu PE była niższa niż cena Econo w lecących o teoretycznie gorszych porach późniejszych samolotach.
Różnica jak dla mnie przeogromna. Zaczynając od priority boarding, gdzie do Bombardiera zamiast autobusem jedzie się elegancko busikiem (jak wiadomo Q-400 nie da się póki co podpiąć do rękawa). Na pokładzie oczywiście więcej miejsca na nogi (nieco, nie przesadzałbym), posiłek (wiadomo jak wygląda Economy posiłek w LOT na krótkich trasach: najmniejszy wafelek PrincePolo i kubeczek wody, tu tymczasem była sałatka, herbata i coś tam jeszcze... i oczywiście nieśmiertelny PrincePolo ;-) ), który naprawdę dał mi sporo przyjemności, bo przed lotem nie miałem czasu nic zjeść. Poza tym jakaś gazetka. Oczywiście do tego siedzi się z przodu (między biznes a Econo). Ogólnie - wrażenia bardzo pozytywne. W zasadzie jedyna jak dla mnie istotna różnica w porównaniu do klasy biznes to to, że miejsce obok nie było wolne, co akurat i tak nie robiło mi najmniejszej różnicy, bo lecieliśmy w dwie osoby.
jak wiadomo Q-400 DA SIĘ podpiąć do rękawa (jako jedyny samolot turbośmigłowy)
japa szujo
Poczekam na artykuł o Business i First, wtedy będę mógł sie wypowiedzieć.
Ja leciałem Finnair z Helsinek do Osaki i była to prawie klasa biznesowa. Fotele rozkładane jak łóżka, dużo miejsca, bardzo pozytywne doświadczenia. No i darmowy upgrade wiec banan na ustach, polecam Finnair na długie trasy.
Finnair nie mają klasy Premium. Nieświadomie skorzystałeś z klasy Business.
Mnie to obojętne i mogę stać nawet byle dolecieć tanio. Ok, jak jest dobre promo na klasę wyżej tzn dostanę w tej samej cenie, co ekonomiczną to wtedy kupię. Nie wiem, jak dla mnie 22h w samolocie w klasie ekonomicznej nie stanowią problemu. Spanie na lotnisku byle do celu i kolejne miejsce na mapie odwiedzić. Zależy kto co lubi ;) Ja wolę wydać tę kasę na kolejny lot niż na jeden droższy.
Artykuł o Premium Economy a kilka zdjęć z Business (Lufthansa i Emirates).
