Wyjazd z biurem podróży. Na te rzeczy zwróć uwagę w umowie
Costa Brava od 1617 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Istria od 1585 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Majorka od 2992 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Na początku warto zaznaczyć, że odkąd obowiązuje nowa ustawa o imprezach turystycznych i innych usługach powiązanych, klienci biur podróży w całej Unii Europejskiej są traktowani tak samo. To znaczy, że nie ma już znaczenia, czy kupujesz wczasy w polskim, niemieckim czy brytyjskim biurze podróży. Wszystkich obowiązują te same zasady, a urlopowicze mają takie same prawa.
Dlatego, jeśli podpisałeś już umowę, a coś nie idzie po twojej myśli, zamiast panikować, przeczytaj odpowiedzi na kilka najczęściej zadawanych pytań.
Czy biuro podróży może podnieść cenę wyjazdu?
Tak i nie. Wyobraźmy sobie taką sytuację – kupiłeś wyjazd z dużym wyprzedzeniem, gdy kurs dolara oscylował na poziomie… powiedzmy 3,60 zł. Niestety giełdy i światowe rynki mają w nosie twój wypoczynek i zanim zdążysz złapać drinka nad basenem, złotówka traci na wartości, a dolar kosztuje już 4,00 zł. Do tego pojawiają się jakieś problemy w Zatoce Perskiej i nagle drożeje także ropa. Niby nic cię to nie obchodzi – ty chcesz tylko ubrać kąpielówki albo bikini i dać nura do basenu. Tymczasem biuro podróży przysyła informację, że musisz dopłacić kilkaset zł PLN od osoby.
Pierwsze, co należy zrobić w takiej sytuacji to dokładnie sprawdzić swoją umowę. Podpisywałeś ją dawno, masz prawo nie pamiętać wszystkich szczegółów, w dodatku zaaferowany wizją niedużej odległości do plaży i animacji dla dzieci, machnąłeś ręką na wszystkie szczegóły. Biuro może zmienić cenę wyjazdu tylko, jeśli wcześniej zawarło taki zapis w umowie.
Jeśli znalazłeś już odpowiednią informację i faktycznie, biuro poinformowało cię, że cena może ulec zmianie, to jeszcze nie koniec świata. Przede wszystkim taka zmiana może być podyktowana tylko kilkoma konkretnymi czynnikami – wzrost kursów walut, wzrost podatków lub opłat od usług turystycznych (np. opłaty klimatyczne, lotniskowe, portowe) lub wzrost cen paliw.
Czy mogę zrezygnować z wyjazdu z biurem podróży?
Zawsze można zrezygnować, ale nie zawsze za darmo. Każda umowa przewiduje sytuację, w której z różnych powodów nie chcesz lub nie możesz skorzystać z wyjazdu. W zależności od biura i czasu, jaki pozostał do imprezy, możesz spodziewać się zwrotu części kosztów. Jeśli jednak rezygnujesz w ostatniej chwili biuro zabierze nawet 90 proc. ceny, jeśli robisz to z dużym wyprzedzeniem (minimum 40 dni) stracimy od 7 do 25 proc. Niektóre biura stosują też stałą opłatę manipulacyjną za odwołanie.
Pamiętaj też, że dla wyjazdów zakupionych z dużym wyprzedzeniem (powyżej 6 miesięcy) obowiązują bardziej elastyczne warunki anulowania – maksymalna opłata za rezygnację nie może tutaj przekroczyć 15% wartości rezerwacji.
Są jednak wyjątki o których musisz wiedzieć, zanim dokonasz rezerwacji. Przede wszystkim wiele biur podróży oferuje opcję ubezpieczenia się od kosztów rezygnacji. Mówiąc prościej – jeśli zrezygnujesz z wyjazdu, ubezpieczyciel wypłaci różnicę, którą wcześniej potrąci biuro. Takie ubezpieczenie możesz też wykupić na własną rękę i w zależności od wersji, obejmuje ono wiele czynników, które przeszkodziły w wyjeździe. Między innymi: chorobę, ciążę, kradzież dokumentów czy wypowiedzenie umowy przez pracodawcę.
W wielu wariantach uwzględnione są też dodatkowe powody rezygnacji – np. wyznaczenie terminu egzaminu poprawkowego, konieczność stawienia się w sądzie czy nawet uczestnictwo w procedurze pobierania krwiotwórczych komórek (czyli jesteś dawcą szpiku i właśnie okazało się, że pobranie nastąpi w trakcie planowanego wyjazdu). Od 2025 roku coraz więcej ofert uwzględnia również sytuacje związane z np. z klęskami żywiołowymi.
Bezpłatnie możesz zrezygnować z takiego wyjazdu, w którym organizator zmienił istotne elementy – miejsce, termin, środek transportu. Przykład? Kupuję wczasy w Bułgarii z przelotem z Polski, a gdy zbliża się wyjazd, biuro podróży mówi, że jednak pojedziemy autokarem, wyjazd planowany na koniec lipca zostaje przesunięty na początek sierpnia albo zamiast Szarm el Szejk organizator próbuje wysłać mnie do Hurghady. Są to zmiany, na które wcale nie musicie się zgadzać.
Czy biuro podróży może stosować ukryte opłaty?
Oczywiście, że może, ale dzięki nowej ustawie jest to dość utrudnione. Dawniej biurom podróży zdarzało się przemilczeć kłopotliwe (dodatkowo płatne) elementy wyjazdów, dziś będą musiały pokryć twoje wydatki. Przykład? Proszę bardzo. Oglądasz przepiękne zdjęcia jednej z ofert wyjazdu na hiszpańskie wybrzeże. Hotel zlokalizowany jest przy plaży, a na niej znajdują się rzędy leżaków z parasolami. Oczami wyobraźni widzisz już, jak brązowieje nasza skóra, dzieci budują gigantyczne zamki z piasku, a stos książek do przeczytania maleje z każdym dniem.
Dopiero na miejscu odkrywasz, że leżaki owszem są i nawet mogą z nich korzystać goście hotelowi, ale komplet z parasolem kosztuje 10 euro dziennie. No i klops, bo 7-dniowe wczasy nagle stają się droższe o blisko 300 zł, a przecież wszystko miało być już w cenie.
Zgodnie z nowym prawem, biuro podróży nie może ukrywać przed tobą takich niespodzianek. Od lipca 2024 roku obowiązuje wymóg przedstawienia pełnego kosztorysu w widocznym miejscu na stronie internetowej przed finalizacją rezerwacji. Musisz otrzymać informację o absolutnie wszystkich szczegółach wyjazdu, w tym każdej dodatkowej opłacie – od tych zaskakujących, typu płatne leżaki czy ręczniki, poprzez dopłaty za napoje alkoholowe w wyjeździe all inclusive, sprzątanie czy animacje dla dzieci, aż po te bardziej oczywiste – opłaty za napoje z minibaru albo wycieczki fakultatywne. Klient musi dokładnie wiedzieć, co jest wliczone w cenę, a za co przyjdzie mu dodatkowo zapłacić. Jeśli biuro lub jego przedstawiciel tego nie zrobi, masz prawo do zwrotu kosztów za nieujawnione wcześniej opłaty.
Warto jednak wiedzieć, że biura podróży uwielbiają proponować różne dodatki – oczywiście podnosząc cenę całego wyjazdu. Niektóre z nich warto rozważyć, inne to typowa „opłata za wygodę”. Sprawdź, jakich opłat dodatkowych można się spodziewać, bo czasem dopłaty bywają czterocyfrowe.
Znaj swoje prawa
Podsumowując: na linii biuro podróży – klient, wcale nie musisz być na straconej pozycji. Wystarczy znać swoje prawa, egzekwować je, a w razie problemów zgłaszać się do odpowiednich urzędników.
W skrócie:
– biuro podróży musi szczegółowo uzasadnić każdą podwyżkę ceny powyżej 8% i umożliwić konsultację z rzecznikiem praw konsumenta;
– dla wyjazdów zakupionych z dużym wyprzedzeniem obowiązują bardziej elastyczne warunki anulowania – maksymalna opłata za rezygnację to 15%;
– biura podróży muszą przedstawić pełny kosztorys online przed finalizacją rezerwacji;
– ubezpieczenia od kosztów rezygnacji coraz częściej obejmują pandemie i klęski żywiołowe.
Warto również wspomnieć, że od 1 stycznia 2026 roku na mocy Ustawy o imprezach turystycznych z 7 listopada 2025 roku (Dz.U. 2025 poz. 1806) organizatorzy turystyki mają obowiązek szczegółowego informowania uczestnika wycieczki o wszystkich umowach gwarancji i zasadach dochodzenia ewentualnych roszczeń.
Ostatnia aktualizacja artykułu: kwiecień 2026 roku
👉 Gdy cena wzrośnie o ponad 8%, klient może zrezygnować bez konsekwencji; od stycznia 2024 podwyżka musi być pisemnie i szczegółowo uzasadniona oraz z opcją konsultacji z rzecznikiem praw konsumenta.
👉 Rezygnacja z wyjazdu jest możliwa, ale zwykle płatna: przy anulowaniu w ostatniej chwili potrącenie może sięgać 90% ceny, a przy min. 40 dniach przed wyjazdem ok. 7–25%; przy zakupie z wyprzedzeniem ponad 6 miesięcy opłata nie może przekroczyć 15%.
👉 Od lipca 2024 biuro musi pokazać pełny kosztorys i wszystkie dopłaty przed rezerwacją online; jeśli opłaty (np. leżaki 10 EUR/dzień) nie były ujawnione, klient może żądać zwrotu tych kosztów.