Praga chce zakazu, o którym marzą pewnie mieszkańcy wielu innych miast! Koniec z maskaradą
Jak informuje „Prague Morning”, rada położonej w centrum miasta dzielnicy Praga 1 zatwierdziła uchwałę, na podstawie której rozpocznie negocjacje z władzami miasta w sprawie strojów zakładanych przez świętujących wieczory panieńskie lub kawalerskie. Miejscowi politycy chcą zdecydowanego ograniczenia sytuacji, w których niekoniecznie trzeźwi imprezowicze paradują głównymi ulicami czeskiej stolicy w „ordynarnych i odrażających” kostiumach.
Słoneczny Brzeg od 2550 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Majorka od 2249 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Słoneczny Brzeg od 2347 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Bronislava Sitár Baboráková, przewodnicząca komisji ds. wspierania życia społecznego argumentowała, że takie stroje „przekraczają dopuszczalne normy społeczne i negatywnie wpływają na mieszkańców, zwłaszcza dzieci i seniorów”. Generalnie uchwała jest następstwem postępującej turystyki, skupionej wyłącznie na życiu nocnym. Szczególnie dotknięta tym problemem jest położona w zabytkowej części Pragi ulica Dlouhá, na której znajduje się duża liczba barów i klubów nocnych.
To nie pierwszy raz, gdy władze Pragi chcą ograniczyć huczne świętowanie odwiedzających centralne dzielnice miasta. Kilka lat temu lokalne władze rozważały ograniczenie godzin otwarcia pubów i klubów na najbardziej zatłoczonych ulicach, ale ostatecznie nie doszło to do skutku. Cofnięta została także decyzja o wprowadzeniu nocnego zakazu ruchu pojazdów niedostawczych w obszarze Starego Miasta.
Jak dotąd z niechęcią wobec wieczór panieńskich i kawalerskich najbardziej kojarzona była Hiszpania. W ostatnich miesiącach „ordynarnych” strojów podczas tych zabaw zakazywano m.in. w popularnym regionie Costa del Sol, a całkiem niedawno również w Sewilli. W obu przypadkach nie chodziło głównie o hałas czy nocne pijaństwo, a chodzenie ulicach w samej bieliźnie lub strojach z przedmiotami o charakterze seksualnym.