Chcesz zjeść bajgla czy lecieć? Zaskakująca przemowa rozbawiła pasażerów
Do nietypowej sytuacji doszło w Atlancie. Mężczyzna pracujący przy bramce chciał wykazać się troską o pasażerów i przypomnieć im, że ostatni etap odprawy kończy się o konkretnej godzinie i po tym czasie niestety rzadko jest możliwość wpuszczenia spóźnionego pasażera. Zamiast jednak tradycyjnego komunikatu, jaki zwykle możemy usłyszeć na lotniskach, pracownik uderzył w bardzo ważną dziedzinę życia. W jedzenie.
– U Goldbergów jest dziś powoli przesuwająca się kolejka – zaczął. – Zdecydowanie nie ruszają się tam tak szybko, jak mogliby – stwierdził.
A Golderg’s to firma, która od wielu lat specjalizuje się w sprzedaży bajgli. Wielu pasażerów chętnie kupuje je w oczekiwaniu na lot i to właśnie do takiego pragnienia odniósł się pracownik United Airlines.
– Jeśli jesteś jednym, który chce i mieć bajgla, i odlecieć, nie ma problemu. Jednak, jeśli nie masz swojego bajgla przed 17.40, przyjdź do bramki i wejdź na pokład – zachęcił pracownik. – Jakby co, to w Newark też je mają – dodał.
Outstanding speech this morning by United guy Kevin in Atlanta. His “What side of the door will you be on?” line sounds like a coach’s pregame speech. pic.twitter.com/eKuSqsG2QL
— Darren Rovell (@darrenrovell) March 12, 2018
Tym samym kreatywny pracownik nawiązał do sytuacji sprzed kilku dni, gdy jedna z pasażerek faktycznie spóźniła się na lot z powodu bajgla. Odrobina humoru przypadła do gustu pasażerom, którzy od razu porównali mężczyznę do mówców motywacyjnych. Nie omieszkał on bowiem docenić i pochwalić każdego, któremu udało się dotrzeć na czas do bramki. A film z nietypowym przesłaniem pracownika w ekspresowym tempie obiegł media społecznościowe.