Pracujesz zdalnie? Przepiękny kraj właśnie zmienia zasady wizowe dla takich jak ty
Bez wątpienia Nowa Zelandia należy do grona najpiękniejszych krajów świata i dla wielu ludzi jest spełnieniem podróżniczych marzeń. Jednym już udało się ją odwiedzić, inni wciąż o niej marzą. Jeśli jednak pracujesz zdalnie, to może właśnie nadarza się okazja, by zaplanować podróż.
Costa Dorada od 1556 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Pafos od 2758 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Hammamet od 2633 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Nowozelandzki rząd ogłosił złagodzenie zasad wizowych, dzięki czemu osoby pracujące zdalnie, będą mogły swobodnie korzystać z wiz turystycznych i jednocześnie pracować z Nowej Zelandii. Do tej pory było to oficjalnie niemożliwe, bowiem podczas pobytu na podstawie zwykłej wizy turystycznej nie wolno wykonywać żadnej pracy (wyjątek stanowią wizy work&travel). Dotyczy to również bezwizowego wjazdu, z którego korzystają Polacy.
– Dzięki tym nowym warunkom turyści będą mogli przebywać w Nowej Zelandii jako cyfrowi nomadzi i utrzymywać kontakt z miejscem pracy w kraju, nie łamiąc warunków wizy – czytamy w oficjalnym komunikacie. – Warunki te otrzymają zarówno osoby posiadające wizę turystyczną, jak i osoby wjeżdżające do kraju z NZeTA (New Zealand Electronic Travel Authority).
Polacy w celach turystycznych mogą wjechać do Nowej Zelandii na 90 dni (w takiej sytuacji obowiązuje nas wjazd bezwizowy), ale pobyt można przedłużyć nawet do 9 miesięcy – wtedy jednak trzeba zadbać o wizę turystyczną.
To daje naprawdę sporo czasu na swobodne zwiedzanie i przemieszczanie się po kraju, choć przyda się też… sporo oszczędności, bo Nowa Zelandia nie należy do najtańszych kierunków. Rząd liczy, że w ten sposób uda się pobudzić gospodarkę, a jego przedstawiciele przyznają wprost, że chcą aby cyfrowi nomadzi „wydawali u nich pieniądze”, jednocześnie nie zagrażając lokalnemu rynkowi pracy.
Trzeba bowiem pamiętać o zasadach. Przede wszystkim, osoba na wizie turystycznej może pracować tylko dla pracodawcy z zagranicy. Nie może więc podjąć żadnej pracy w nowozelandzkiej firmie ani dostarczać żadnych towarów i usług – zarówno osobom fizycznym, jak i firmom w Nowej Zelandii.
Warto też wiedzieć, że w sumie przez 92 dni każdy cyfrowy nomada będzie zwolniony z płacenia podatków w Nowej Zelandii – pod warunkiem, że płaci je w innym kraju. W przypadku niektórych krajów, z którymi Nowa Zelandia ma podpisaną umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania – czas ten można wydłużyć do 182 dni. Dobra wiadomość jest taka, że Polska jest na takiej liście. Po tym czasie zarobki zostaną opodatkowane na tych samych zasadach, które obowiązują Nowozelandczyków.
Oczywiście trzeba również pamiętać o różnicy czasu – ta w stosunku do Polski wynosi aż 12 godzin. Jeśli jednak nie trzymają cię konkretne godziny pracy albo po prostu jesteś nocnym markiem, to może być idealna okazja, by połączyć przyjemne z koniecznym.
Wszystkie szczegółowe informacje znajdziecie na stronie nowozelandzkiego rządu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?