Poznajcie współczesne Atlantydy. 10 zatopionych miejsc wartych podróży
Wodą przykryto naprawdę urokliwe miejsca, które - w suszy - przypominają o swojej historii.
PoprzednieObraz 10 z 10Następne
Kościół w Mediano – Hiszpania
Kościół w prowincji Huesca pochodzi z końca XVI w. Został zanurzony w 1974 r. Nawet jeśli w powstałym zbiorniku wody jest po brzegi, wynurza się z niej charakterystyczny czubek wieży. Historia zatapiania jest dramatyczna. Niektórzy mieszkańcy tak bardzo nie chcieli pogodzić się z opuszczeniem swojej miejscowości, że do końca próbowali pozostać w domach - ustąpili dopiero wtedy, gdy woda zaczęła wdzierać się do ich budynków.
Fot. Wikimedia Commons
Kościół w prowincji Huesca pochodzi z końca XVI w. Został zanurzony w 1974 r. Nawet jeśli w powstałym zbiorniku wody jest po brzegi, wynurza się z niej charakterystyczny czubek wieży. Historia zatapiania jest dramatyczna. Niektórzy mieszkańcy tak bardzo nie chcieli pogodzić się z opuszczeniem swojej miejscowości, że do końca próbowali pozostać w domach - ustąpili dopiero wtedy, gdy woda zaczęła wdzierać się do ich budynków.
Fot. Wikimedia Commons
PoprzednieObraz 10 z 10Następne
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
rzymian z dużej
poza tym fajny artykuł. Bałem się, że będzie o jakichś zatopionych złomach, a jednak są miasta/wsie :)
Geamana Rumunia http://tiny.pl/gmgq8
Szanowny Autorze, tama to nie zapora. To zupełnie inna budowla hydrotechniczna. Regulacyjna, czyli pełni zupełnie inną funkcję i inaczej wygląda. Przy elektrowniach wodnych są zapory. Dla laika może to i "wsierawno", ale F4F pretenduje do miana profesjonalnego portalu, więc warto byłoby nie popełniać takich merytorycznych byków.
