Fly4free.pl

Restauracja, w której NAPRAWDĘ można zjeść posiłek za darmo, odpracowując go w kuchni

Restauracja w Tokio
Foto: Twitter / TimeOut
Zapłacić za zjedzony posiłek czy poświęcić 50 minut czasu zmywając talerze lub sprzątając stoliki? Wybór należy do Was.

Czy na zjedzenie obiadu w dobrej restauracji może sobie pozwolić każdy? W Japonii pokazują, że brak pieniędzy nie jest przeszkodą. Restauracja Mirai Shokudo w Tokio oferuje oryginalny sposób na rozliczenie spożytego posiłku. To zasada: odpracuj swoje jedzenie.

Jak to wygląda w praktyce? Położona w tokijskiej dzielnicy Jimbocho restauracja daje swoim klientom wybór: albo zapłacą za swoje jedzenie, albo… przez 50 minut wspomogą lokal swoją pracą. Na chętne osoby czeka m.in.: zmywanie brudnych naczyń, sprzątanie ze stolików, serwowanie zamówień.

Właścicielką restauracji jest Sekai Kobayashi, która w przeszłości pracowała m.in. dla japońskiego oddziału firmy IBM. Jak sama mówi, uważa że to uczciwe rozwiązanie. Jest otwarta na nowe pomysły, z chęcią dzieli się informacjami dotyczącymi planu biznesowego i poradami dla tych, którzy chcieliby otworzyć swoje własne restauracje.

Praca w restauracji

Fot. Matcha-jp

Lokal przyciąga ludzi, którzy doceniają możliwość „odpracowania” posiłku. Dodatkowo, każdy gość restauracji może ufundować posiłek innej osobie, pozostawiając przy wejściu specjalny bon na jedzenie, który może trafić do osób potrzebujących takiej pomocy.

A może w Polsce?

Czy podobny pomysł na prowadzenie restauracji miałby szanse na przyjęcie się w naszym kraju? Moi rozmówcy są raczej sceptyczni.

– Idea jest piękna. Natomiast z realizacją w Polsce byłoby gorzej. Może to kwestia lokalnych uwarunkowań, w Japonii jest inaczej niż u nas – słyszę od Karola, który jest właścicielem pizzerii w Krakowie. – Boję się, że udostępnienie takiej możliwości spowodowałoby więcej problemów niż pożytku – dodaje restaurator.

Praca w restauracji

Fot. twitter / food.idntimes

Inny z indagowanych przeze mnie właścicieli lokali gastronomicznych nie owija w bawełnę.

– Medialnie to świetny pomysł. Podobnie jak „zawieszona kawa”, gdy kupujesz dwie kawy: jedną wypijasz, a drugą przekazujesz dla kogoś, kto jest od Ciebie uboższy i nie stać go na to, aby się jej napić. Pytanie, jaki typ klientów chciałby realizować taką pracę za posiłek – pyta biznesmen. – Ujmę sprawę jasno, choć może kontrowersyjnie: jeżeli ktoś bezdomny, brudny i wydzielający nieprzyjemne zapachy chciałby z tego skorzystać – jak mógłbym po spożytym posiłku wpuścić go do kuchni, gdzie zachowujemy porządek i przepisy BHP? Albo skierować go do sprzątania stolików, podczas gdy w środku lokalu miałbym innych klientów? Przykro to pisać, ale błyskawicznie straciłbym stałych gości i raczej szykowałbym się na plajtę niż na sukces.

Jak myślicie, czy faktycznie w Polsce taki typ restauracji miałby rację bytu? Pomijając oczywiście fakt, iż „darmowość” niekiedy jest ułudą – w końcu owe 50 minut, które klient poświęci na pomoc w restauracji, to także rodzaj „płatności”: nie tyle pieniędzmi, ale swoim czasem i zaangażowaniem.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
A pozwolenie na pracę Pan ma? A aktualna książeczka SANEPID-u? A czy zatrudniony będzie na umowę? A czy składki na ZUS opłacone? Co z podatkiem dochodowym od wartości dodanej (wszak świadczy pracę na moją rzecz)? Zaświadczenie o niekaralności, zgoda rodziców lub opiekunów prawnych, kwitek od proboszcza... WITAMY W POLSCE !
PePe_888, 12 marca 2018, 13:42 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »