Polskie lotniska przygniecione rachunkami za prąd. Tną inwestycje i szykują podwyżki: za co zapłacisz więcej?
Problemy polskich lotnisk najlepiej widać na przykładzie portu lotniczego w Gdańsku, które w 2019 roku obsłużyło 5,5 mln pasażerów i wypracowało 45 mln PLN netto.
– W przyszłym roku obsłużymy prawdopodobnie także około 5,5 mln pasażerów i zaowocuje to kilkunastomilionową stratą netto! To pokazuje, co się stało z kosztami funkcjonowania całej branży lotniczej w Polsce – mówi w rozmowie z WNP.pl Tomasz Kloskowski, prezes lotniska w Gdańsku.
Zwiększone koszty widać praktycznie na wszystkich lotniskach.
– W porównaniu z 2022 rokiem koszty energii elektrycznej wzrosną u nas o 130 proc., a gazu – o prawie 140 proc. Szacujemy, że w 2023 za energię będziemy musieli zapłacić ok. 30 mln zł, czyli aż o 17,5 mln zł więcej niż przed rokiem. To bardzo duży wzrost – to są pieniądze, które mogłyby pracować na rzecz rozwoju pyrzowickiego lotniska i tworzenia nowych miejsc pracy. To kwota, która pomogłaby nam sfinansować np. budowę drugiego terminalu cargo – mówi z kolei Artur Tomasik, prezes lotniska w Pyrzowicach.
Costa Blanca od 1765 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Fuerteventura od 2943 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Ayia Napa od 2958 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Z tego powodu lotniska zamrażają inwestycje. W 2019 roku lotnisko w Katowice Airport zaakceptowano program inwestycyjny, w ramach którego miano zrealizować wiele projektów na kwotę ok. 600 mln zł. Teraz w WNP czytamy, że choć część projektów uda się zrealizować, np. nowy asfaltowy parking na ponad 750 miejsc, to nie wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem.
– W najbliższych latach – ze względu na inflację musimy – ograniczyć skalę inwestycji i skoncentrować się na projektach dochodowych, a inwestycje pasywne, które mieliśmy zaplanowane do 2025 roku, takie jak np. budowa nowej strażnicy Lotniskowej Służby Ratowniczo-Gaśniczej i nowego zaplecza działu utrzymania lotniska, odsunęliśmy w czasie – mówi Tomasik.
Podobnie jest w Gdańsku.
– Na razie inwestycje są wstrzymane: skupiamy się na spłacie zaciągniętych kredytów. Jedyne, do czego jesteśmy przygotowani, to do dalszej realizacji projektu Airport City Gdańsk – mówi Kloskowski.
Relatywnie najlepiej wygląda sytuacja we Wrocławiu, gdzie władze lotniska przygotowują się do dużej rozbudowy i modernizacji portu, wartej 350 mln PLN, z czego połowę pieniędzy pochodzi z funduszy unijnych. W rozbudowę swojej bazy we Wrocławiu będzie też inwestował Ryanair. Ale nawet tu podwyżki opłat za media mocno wpłyną na wyniki finansowe.
Część kosztów przerzucona na pasażerów
– Nieznacznie podnieśliśmy opłaty lotniskowe, ale nie można przecież zakładać, że linie lotnicze, które też są w trudnym położeniu, będą płacić coraz większe miliony za korzystanie z naszej infrastruktury. Prawdziwy skok przychodów zamierzamy zatem osiągać z działalności pozalotniczej – mówi w WNP Dariusz Kuś, prezes lotniska we Wrocławiu.
I wskazuje, że wzrosną m.in. opłaty za parkingi, a także od sklepów i gastronomii działającej na terenie lotniska. To zaś oznacza, że i tak dość wysokie ceny w porcie mogą jeszcze mocniej pójść w górę.
Podwyżki widzimy zresztą już teraz na niektórych lotniskach, choćby na wspomnianym lotnisku w Gdańsku. Już kilka tygodni temu wzrosły ceny opłat na lotniskowym parkingu. Jak czytamy w serwisie Trójmiasto.pl, za czterodniowe parkowanie na parkingu P6 trzeba teraz zapłacić 50 PLN (o 13 PLN więcej niż przed podwyżką), wzrosły też opłaty na pozostałych parkingach. Władze portu podkreślają, że to wciąż jedne z najniższych cen w Polsce, jeśli chodzi o lotniskowe parkowanie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?