Polskie lotniska dostaną miliony, aby nie upadły. Niektóre są w ciężkiej sytuacji
142,2 mln PLN – o takie wsparcie z budżetu państwa będzie mogło wnioskować 14 polskich lotnisk, obsługujących regularne loty pasażerskie. Pieniądze mają pokryć część strat spowodowanych zastojem w wyniku pandemii koronawirusa. I na pewno się przydadzą, choć niektóre porty znajdują się w bardzo kiepskiej kondycji.
O pieniądzach z tarczy antykryzysowej dla lotnisk mówiono od dawna, bo potrzeby portów lotniczych są bardzo duże – w wyniku pandemii koronawirusa od 15 marca zawieszono loty pasażerskie z i do Polski, więc na lotniskach panuje zastój, a koszty rosną. Jakiś czas temu w mediach pojawiały się informacje, że tylko niektóre lotniska mogą liczyć na wsparcie, jednak w piątek okazało się, że na pieniądze mogą liczyć wszyscy, choć kwoty będą się oczywiście bardzo od siebie różniły w zależności od lotniska.
W myśl ogłoszonego w piątek planu budżet państwa przeznaczy na pomoc lotnisko 142,2 mln PLN – o pieniądze te będzie mogło aplikować każde z 14 lotnisk, a więc Lotnisko Chopina w Warszawie oraz porty w Krakowie, Modlinie, Gdańsku, Szczecinie, Łodzi, Zielonej Górze-Babimoście, Bydgoszczy, Szymanach, Poznaniu, Pyrzowicach, Wrocławiu, Rzeszowie i w Lublinie.
Na jakich zasadach lotniska otrzymają te pieniądze? Szczegóły pojawią się w rozporządzeniu Rady Ministrów, które pojawi się w przyszłym tygodniu. Jednak wiceminister infrastruktury Marcin Horała stwierdził podczas piątkowej konferencji prasowej, że jednym z decydujących kryteriów będzie liczba pasażerów, jakie lotniska obsługiwały przed pandemią. Oznaczałoby to, że ponad 1/3 całej kwoty wsparcia otrzymałoby w tej sytuacji Lotnisko Chopina, czyli największy port w kraju, który w 2019 roku obsłużył ponad 18 mln pasażerów. Jakie to kwoty? “Gazeta Stołeczna” wyliczyła, że port w Warszawie mógłby liczyć na 55 mln PLN, a lotnisko w Modlinie (nieco ponad 3 mln pasażerów w 2019 roku) na ok. 9 mln PLN.
Co na ten temat sądzą władze lotnisk? Z całą pewnością punkt widzenia będzie zależał od punktu siedzenia, bo małe porty z pewnością nie mogą liczyć na znaczący zastrzyk finansowy. Ale nie brakuje też zadowolonych.
– Ta decyzja tchnęła we mnie ogromny optymizm, bo rząd dostrzegł ultratrudną sytuację wszystkich polskich lotnisk, która nie zmieni się szybko – mówi w rozmowie ze “Stołeczną” Leszek Chorzewski, prezes lotniska w Modlinie. Dodaje, że miesięczne koszty lotniska w Modlinie wynoszą obecnie ok. 5 mln PLN.
Ale sytuacja portów lotniczych nie jest kolorowa – szacuje się, że każdy miesiąc zastoju to dla nich koszt rzędu 180 mln PLN. Ten temat też poruszono podczas briefingu.
– Przytłaczające większość tych portów nie należy do państwa – większość udziałów mają tam miasta czy samorządy, więc apelujemy do nich, aby także wsparli swoje lotniska – mówił Horała.
A przy okazji koronakryzysu często ujawniają się konflikty między udziałowcami. Tak jest choćby w Lublinie, gdzie samorząd województwa przez dłuższy czas nie chciał wpłacić swojej części dotacji dla portu (chodzi o kwotę 6,9 mln PLN). Ostatecznie pieniądze wpłacono, ale jak donosi “Kurier Lubelski”, województwo chce zmian w sposobie finansowania portu. Gdyby samorząd obstawał przy swoim, lotnisko musiałoby ogłosić upadłość.
Szczecin w bardzo złej kondycji
Inne lotniska też mają swoje problemy.
– Bez wsparcia musimy się liczyć z najgorszym scenariuszem, w tym upadłością spółki – pisał w liście do resortu infrastruktury Tomasz Moraczewski, prezes lotniska w Bydgoszczy.
Bardzo źle wygląda też sytuacja lotniska Szczecin-Goleniów.
– Do dziś regionalne lotniska nie otrzymały żadnej realnej pomocy. Mówi się o tym, że od 1 czerwca ma być częściowo odmrożone niebo i operacje. Nikt natomiast nie interesuje się, czy porty lotnicze w ogóle przetrwają. Państwo w tarczy antykryzysowej przewidziało katastrofalną sytuację portów lotniczych, jednak nic w tej sprawie nie zrobiło. Uważam to za absolutnie skandaliczną sprawę – mówił kilka dni temu Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego.
W ciągu niecałych 3 miesięcy, gdy wszystkie loty są zawieszone, wydatki lotniska wyniosły ponad 3,5 mln PLN i znalazło się ono na progu upadłości.
Czy pieniądze z budżetu pomogą lotniskom przetrwać kryzys? Mamy taką nadzieję!
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?