Polski turysta dał popis na Bali. Dla nagrań z drona zaatakował ochroniarza i trafił do aresztu
Wielka awantura, do jakiej doszło z udziałem Polaka i lokalnych służb zaczęła się na pozór bardzo niewinne. 38-letni turysta latał dronem przy jednym z najpopularniejszych klubów w Uluwatu. Personel zauważył, że dron nagrywa bawiących się w tym miejscu gości i postanowił interweniować. Lokal przywiązuje bowiem ogromną wagę do zapewnienia gościom pełnej prywatności.
Korfu od 2916 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Kreta Zachodnia od 1937 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Brava od 2400 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Na początku wydawało się, że sprawę uda się załatwić polubownie. Do rozmowy z Polakiem oddelegowano ochroniarzy. Poprosili oni, aby turysta usunął nagrania z klubu, ale ten nie zamierzał spełnić ich prośby. Rozmowa szybko przerodziła się w awanturę, w trakcie której 38-latek zaatakował jednego z ochroniarzy butelką po piwie.
Gdy wezwano policję, mężczyzna zaczął uciekać. W końcu lokalne służby złapały Polaka, ale ten nadal nie zamierzał odpuszczać i zaatakował również policjanta. Całe zajście potwierdziła lokalna policja.
– Podejrzany stawiał opór przy zatrzymaniu, a nawet rzucił naszego funkcjonariusza na ziemię, co spowodowało uraz kostki – powiedział Kombesa Jansena Avitusa, rzecznik policji na Bali, cytowany przez The Bali Times.
Ostatecznie Polak został aresztowany pod zarzutem napaści na funkcjonariusza policji. Co ciekawe – choć do incydentu doszło 10 listopada – sprawa dopiero teraz wypłynęła do mediów, a mężczyzna nadal przebywa w areszcie. Według przekazanych informacji, policja prowadzi śledztwo w jego sprawie.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?