Polecieli na wakacje, ale aż 78 walizek zostało na lotnisku w Pyrzowicach! Bo samolot był… za ciężki
Do zdarzenia doszło w zeszłą środę 27 sierpnia, a poszkodowani są pasażerowie lotu czarterowego linii Electra Airways, która na zlecenie Itaki przewoziła pasażerów na La Palmę. Szybko okazało się, że lot jest dość pechowy, bo na lotnisku w Pyrzowicach zostało aż 78 sztuk bagaży pasażerów.
– W moim wypadku nie doleciała jedna walizka, ale na miejscu jest wiele osób, którym nie doleciał żaden bagaż – mówi w rozmowie z „Wyborczą” pan Norbert, jeden z pasażerów.
Marmaris od 2486 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Wyspa Malta od 2020 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Mahdia od 2174 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
O pozostawionych w Polsce bagażach podróżni dowiedzieli się dopiero po wylądowaniu na miejscu. Długo nikt nie był im w stanie wyjaśnić, co się właściwie stało – dopiero pewnym czasie usłyszeli, że była to kwestia zbyt dużej wagi samolotu.
Pasażerowie narzekają też na kwotę rekompensaty na zakupy najpotrzebniejszych rzeczy, która wynosiła zaledwie 100 euro od walizki. Ostatecznie pasażerowie dostali swoje bagaże dopiero 2 dni po przylocie.
Co na to Itaka?
Biuro podróży podkreśla, że to sytuacja niezależna od touropertora.
„Sytuacje takie są jednostkowe i podyktowane czynnikami operacyjnymi, takimi jak kwestia ograniczonego udźwigu przy koniecznoci dostosowania ilości paliwa do warunków pogodowych. Innymi słowy, aby zrealizować przelot w innych niż standardowe warunkach pogodowych, samolot musi mieć więcej paliwa i mniej pasażerów lub bagaży. Mając komplet lub prawie komplet pasażerów, jak w tym przypadku, rozwiązaniem było pozostawienie części bagaży” – wyjaśnia Danuta Korwin Małaczyńska, kierownik ds. reklamacji Centrum Obsługi Klienta w biurze Itaka.