Polak złamał zakaz i zaczął się wspinać na słynną piramidę Majów. Do akcji wkroczyła policja i wściekli turyści!
Do sieci trafiło nagranie z udziałem polskiego turysty, schodzącego po schodach świątyni Majów poświęconej bóstwu Kukulkan. Jego zachowanie nie spodobało się dwóm innym podróżnym. Jeden z nich zaczął na niego krzyczeć, zaś drugi podbiegł z drewnianym kijem do eskortowanego przez dwóch ochroniarzy Polaka i uderzył go w głowę.
Władze Narodowego Instytutu Antropologii i Historii przekazały, że niesforny turysta wszedł do świątyni, aby „zrobić zdjęcia i udostępnić je w mediach społecznościowych”. Nie mógł jednak tego zrobić – dostał nakaz usunięcia fotografii. Ponadto został ukarany grzywną w wysokości 5000 meksykańskich peso (ok. 1150 zł), a także spędził 12 godzin na posterunku w Tinum.
– Turyści muszą przestrzegać środków bezpieczeństwa Narodowego Instytutu Antropologii i Historii w strefie archeologicznej, aby zachować dziedzictwo kulturowe Meksyku i cieszyć się dziedzictwem Majów – powiedział Jose Chab, dyrektor Instytutu w Jukatanie.
Kreta Wschodnia od 2421 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Madera od 2653 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Sharm El Sheikh od 2420 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Od 2008 roku wejście na 82-metrową piramidę na stanowisku archeologicznym Chichén Itza – niegdyś jednym z najważniejszych ośrodków cywilizacji Majów – jest zakazane. W zależności od szkód wyrządzonych konstrukcji, grzywna za złamanie przepisów może wynieść od 2569 do 5138 dolarów.
Piramida została zbudowana między VIII a XII wiekiem naszej ery i służyła jako świątynia boga Kukulcana. Mówi się, że podbudowa starożytnych ruin została zbudowana kilka wieków wcześniej w tym samym celu.
Inne incydenty na schodach piramidy Kukulkana
Polski turysta jest kolejną już w ostatnim czasie osobą, która nie przestrzegała miejscowych przepisów. 20 listopada mieszkanka Tijuany również została wręcz zmieszana z błotem przez okolicznych turystów, którzy nakazali jej zejść ze schodów. Kobieta została przyłapana na tańczeniu i robieniu sobie zdjęć na świątyni. Rozwścieczony tłum domagał się jej zejścia i krzyczał „więzienie, więzienie, więzienie”, po czym oblał ją wodą. Ostatecznie została aresztowana i ukarana grzywną w wysokości 5000 peso meksykańskich.
W 2021 roku z kolei inna turystka wywołała oburzenie po ty, gdy została przyłapana na rozrzucaniu prochów swojego zmarłego męża na schodach świątyni.