Miało być bez wizy, a wyszło… jak zwykle! Polacy wciąż muszą płacić za wjazd do Sri Lanki
Pamiętacie, jak dwa miesiące temu informowaliśmy, że Sri Lanka planuje znieść obowiązek wizowy dla turystów z Polski i 34 innych krajów? Niestety, okazuje się, że rzeczywistość potrafi czasem rozczarować. System bezwizowy, który miał wejść w życie, nie zdobył wystarczającej liczby podpisów i… wylądował w szufladzie.
Costa Brava od 2774 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Kreta Wschodnia od 1979 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Costa Brava od 1649 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
O co chodzi? Otóż planowane zmiany, które miały pozwolić turystom z Polski na wjazd do tego rajskiego kraju bez opłat, zostały wstrzymane. W efekcie, aby dostać się na Sri Lankę, Polacy nadal muszą kupować Electronic Travel Authorization (ETA), co oznacza dodatkowy wydatek – 50 USD (ok. 200 zł) przy zakupie online lub 60 USD (ok. 240 zł), jeśli zdecydujemy się na formalności na lotnisku. Co więcej, paszport musi być ważny na co najmniej 6 miesięcy w dniu przylotu do kraju.
Niestety, nie wszyscy Polacy śledzą najnowsze aktualizacje. Jak donosi polska ambasada, wiele osób ląduje na Sri Lance bez wymaganej ETA, co kończy się nieprzyjemnym zaskoczeniem. Przed wyjazdem warto więc upewnić się, że wszystkie formalności są dopięte na ostatni guzik. Zamiast przygód na lotnisku, lepiej mieć pewność, że nic nie zakłóci wakacyjnych planów.
Zanim więc zaplanujecie podróż do Kolombo, warto dokładnie sprawdzić, czy macie wykupioną ETA, by uniknąć przykrej niespodzianki na lotnisku. Formalności online zajmują zaledwie kilka minut i kosztują 50 dolarów – a oszczędzą sporo stresu. Może i nie jest to idealne rozwiązanie, ale lepiej mieć tę pewność i skupić się na podziwianiu widoków, niż spędzać wakacje na walce z biurokracją.