Polacy szturmują ten odludny zakątek Europy. Nie odstraszają nas ceny ani temperatury
Teneryfa od 2984 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Słoneczny Brzeg od 1571 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Majorka od 2618 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Spitsbergen robi furorę wśród Polaków? 15% wzrostu tylko w ostatnim roku!
Kiedy pytasz przeciętnego Polaka, dokąd chciałby udać się na urlop – wymieni prawdopodobnie wiele przepięknych krajów, choć większość z nich niewątpliwie będzie mieć palmy i piękny kolor wody. Nie brakuje jednak tych podróżników, którzy chcą eksplorować nieco mniej „pocztówkowe” części świata. I jak się okazuje – jest wśród nich Svalbard, jeden z najbardziej odludnych zakątków Europy.
Jak wynika z najnowszego raportu Visit Svalbard, w 2025 roku przyjechało tu 5622 Polaków, a dla porównania – rok wcześniej było ich 4856. I jest to tym ciekawsze, jeśli pomyślicie, że na Spitzbergenie mieszka zaledwie 2600 osób.
Zainteresowanie Polaków archipelagiem jest na tyle duże, że załapaliśmy się nawet do rankingu najliczniejszych grup narodowych wśród turystów (chociaż na 10. miejscu). O ile nadal w tej kategorii dominują Norwegowie, Brytyjczycy i Amerykanie, to polski wkład w turystykę faktycznie jest już zauważalny w statystykach. Co tylko potwierdza interesujący trend wypraw w poszukiwaniu „prawdziwej zimy” i mniej sztampowych kierunków.
W sumie Svalbard odwiedziło 198 194 osoby, a goście zostawali tam średnio około 2,7 doby. Zainteresowanie Svalbardem nie ogranicza się do krótkich wizyt, bo z roku na rok rośnie też liczba dłuższych wizyt, które pozwalają na dokładniejszą eksplorację archipelagu. Solidną część wszystkich turystów stanowią też pasażerowie rejsów wycieczkowych – w sumie było ich blisko 63 tysiące.
Jak dotrzeć na Svalbard i skąd wziąć tanie bilety lotnicze?
No dobrze, ale jak właściwie można dotrzeć na Svalbard skoro tak chętnie mówi się o nim jako o jednym z najbardziej odludnych, a nawet najbardziej niedostępnych zakątków Europy? To łatwiejsze niż można by przypuszczać, chociaż… nie liczcie na niskobudżetowy wyjazd.
Przede wszystkim, wyjazd na Svalbard to tak naprawdę wyjazd na Spitsbergen, a jeszcze konkretniej – do Longyearbyen, bo to tutaj zlokalizowane jest lotnisko. Najłatwiej znaleźć tanie połączenie do Oslo i Tromso i stamtąd kupić bilet do Longyearbyen. Połączenia z tych norweskich hubów są dość regularne, zwłaszcza w sezonie turystycznym. Przy odrobinie elastyczności i wcześniejszego planowania da się znaleźć atrakcyjne oferty biletów lotniczych z Polski. Zdarzało nam się publikować okazje, w których podróż z Polski kosztowała nawet 600-700 zł w dwie strony. Warto jednak pamiętać, że bilet lotniczy to dopiero początek kosztów.
Trzeba pamiętać też o noclegach (średnio turyści wydają na nie 2230 koron, czyli ok. 830 zł), wyżywieniu i cenie przewodnika (lub wycieczek zorganizowanych), bowiem turyści w większości nie mogą samodzielnie opuszczać Longyearbyen. Wymagane jest bowiem posiadanie broni i odpowiednie zezwolenia, ze względu na zagrożenie ze strony dzikich zwierząt.
Niezwykłe krajobrazy, niedźwiedzie polarne i białe noce, czyli co robić na Spitsbergenie?
To, co stanowi największe zagrożenie na wyspie, jest też jednocześnie tym, co najmocniej przyciąga turystów. Ten arktyczny archipelag oferuje niepowtarzalne krajobrazy, surową naturę i niesamowite atrakcje. Można tu też doświadczyć zarówno nocy polarnej, jak i białych nocy – w zależności od terminu wizyty.
Wśród najczęściej wybieranych wycieczek królują kolejno krótkie rejsy widokowe z podziwianiem zwierząt, psie zaprzęgi, klasyczne zwiedzanie z przewodnikiem, skutery śnieżne, trekkingi, wizyty w kopalni węgla, wycieczki gastronomiczne, jaskinie lodowe, polowanie na zorzę polarną i quady.
Najlepszym czasem jest zarówno wiosna (marzec-maj) – kiedy kończą się noce polarne, za to warunki do zimowych aktywności są najlepsze, jak i lato (czerwiec-sierpień), gdy krajobrazy są nieco mniej zimowe, ale dni są długie, a możliwość podziwiania krajobrazów i zwierząt z łodzi czy podczas trekkingów znacząco się zwiększa. Polacy najchętniej wybierają czas od czerwca do września.
👉 Łącznie archipelag przyjął 198 194 turystów, średni pobyt wyniósł 2,7 doby; ok. 63 tys. gości przypłynęło w ramach rejsów wycieczkowych.
👉 Dojazd: lot do Oslo lub Tromsø i przesiadka do Longyearbyen; okazje z Polski trafiają się za 600–700 zł w dwie strony.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?