Kity 2018

Te miejsca w nadchodzącym roku omijajcie szerokim łukiem. Kity 2018, czyli redakcja Fly4free odradza

Które kierunki nie poradziły sobie z tłumami turystów? Gdzie ceny szaleńczo poszybowały w górę? Jakie państwo zadeptali budżetowi podróżnicy? Podpowiadamy, które miejsca warto omijać w nadchodzącym roku.

Wczoraj opublikowaliśmy listę przyszłorocznych hitów – miejsc, które naszym zdaniem będą turystycznymi przebojami w nadchodzącym, 2018 roku.

O ile przy hitach wybieranie szło dosyć gładko, o tyle przy miejscach, które odradzamy, sporo się sprzeczaliśmy. Początkowo nie byliśmy tu zgodni, bo dla każdego najbardziej odstręczającym czynnikiem było coś innego. Niektórzy z nas zapewniali, że najgorzej jest tam, gdzie są tłumy turystów, inni przekonywali, że nie ma nic gorszego niż bezsensownie wywindowane ceny.

Dyskusja była gorąca, ale ostatecznie udało nam się ustalić listę kierunków, które w 2018 najprawdopodobniej… po prostu was rozczarują. Pod różnymi względami.

Przejdźmy do rzeczy. Czas na werble, oklaski i brzydkie statuetki. Oto kity nadchodzącego roku.

* * *

Islandia

Przepiękne krajobrazy, zachwycająca natura, tanie loty – brzmi jak przepis na sukces. I tak faktycznie się stało. Kraina lodu i ognia okazała się być tak piękna, tak gościnna i z każdym rokiem coraz bardziej dostępna, że dziś wielu ludzi wraca stamtąd… rozgoryczonych.

– Dwa lata temu byłaby w kategorii hitów. Ale teraz? Dziesiątki relacji, zdjęć, opinii, w ślad za którymi poszedł ostry wzrost cen i zmiana nastawienia miejscowych do turystów – tłumaczy wybór Paweł Kunz, jeden z naszych redaktorów. – Oczywiście, to piękny kraj. Ale nie licz, że będziesz jedynym, który tam pojedzie. To jest aktualny przebój, odwiedzany przez tysiące turystów, także z Polski – dodaje.

Trudno się z tym nie zgodzić. Islandię rocznie odwiedza siedem razy więcej turystów niż mieszkańców. Do końca roku pojawią się w niej ponad 2 mln osób, co oznacza czterokrotny wzrost w ciągu ostatnich 7 lat. Loty z naszego kraju można upolować nawet za 39 PLN.

– Zbyt wiele lotów niskokosztowych linii na wyspę wpłynie na Islandię negatywnie. Będą coraz wyższe ceny i pojawi się tam coraz więcej „Januszy” podróżowania – przewiduje Paweł Iwanczenko.

fot. Norbert von Niman

* * *

Chorwacja

Ulubienica Polaków. Absolutny hit od wielu sezonów. I być może to najwyższy czas, by zacząć ją omijać szerokim łukiem. Niemal w każde wakacje na chorwackie wybrzeże przyjeżdża blisko 600 tys. Polaków, a w tym roku liczba rodaków spędzających urlop nad Adriatykiem może zbliżyć się do miliona osób! W wielu restauracjach znajdziecie polskie menu, bez trudu spotkacie innych rodaków w każdej turystycznej miejscowości. Tylko że przez to wszystko, mało zostaje miejsca na obcowanie z… Chorwacją w oryginalnej wersji.

– Najgorsza była Istria. Płasko, słabe plaże i bardzo drogo – opowiada Łukasz Gos. – Nie polecam – mówi zdecydowanie.

Sama też typowałam podobnie. Czemu? Ceny rosną w Chorwacji z roku na rok. A przecież obok jest przepiękna Czarnogóra, inne bałkańskie kraje. Czemu się tak uparliśmy na tę Chorwację? Czy wszyscy muszą spędzać wakacje w Makarskiej?

fot. Grant Ritchie

* * *

Gruzja

O kraj wina, niezliczonej ilości pietruszki i kolendry, który słynie z całonocnych biesiad oraz niezwykłych toastów, kłóciliśmy się najdłużej. Do ostatniej chwili broniłam tego miejsca, jak tylko mogłam. Odwoływałam się do wszystkich pięknych chwil, które każdy z nas spędził w Gruzji, próbowałam grać na sentymentach, a nawet tupać nóżką, ale zdecydowana i bezdyskusyjna opinia moich redakcyjnych kolegów zwyciężyła. Niech mają!

Jeszcze parę lat temu ta część Kaukazu była podróżniczym eldorado. Legendarna niemalże gościnność, bogato zastawione stoły i suto zakrapiane wieczory na zawsze pozostaną jednymi z najpiękniejszych wspomnień wielu włóczykijów. Niestety niedługo może się okazać, że nic już z tego na gruzińskich ziemiach nie zostało.

– Gruzja odpada. I mówię to ja. Człowiek, który był tam kilkanaście razy i szczerze kocha ten kraj – przekonuje Paweł Kunz. – Zadeptali ją. I nie mówię o tych popularnych, turystycznych rejonach. Nawet w miejscach, które do tej pory były oazami spokoju. Żeby na końcu świata, w Paldo czy Kazlari mówili, że mają inne ceny, bo wiecie… innostrańcy przyjeżdżają? – denerwuje się.

I faktycznie – bilety lotnicze do Gruzji są coraz tańsze, ale ceny coraz wyższe. Mieszkańcy już wiedzą, że na turystach można robić biznes i trudno dziwić się, że skoro mają okazję, to z niej korzystają. Oczywiście wciąż możecie załapać się na bezinteresowny kieliszek czaczy, ale na pewno nie jest to już tak łatwe jak jeszcze kilka lat temu.

fot. Jaanus Jagomägi

* * *

Barcelona

Niesamowite zabytki, magiczne uliczki, rewelacyjna kuchnia i przyjazna pogoda przez cały rok sprawiały, że stolica Katalonii z roku na rok przyciągała coraz więcej turystów. Aż w końcu bańka pękła.

Notoryczne kłopoty z nadmiarem turystów, kolejne ograniczenia – jak chociażby limity wprowadzane na krótkoterminowy wynajem przez Airbnb – powodują, że Barcelona wpadła w pułapkę własnej popularności. Wielu mieszkańców w głośnych protestach wyrażało swoją niechęć zarówno do dalszego rozwijania turystyki, jak i do samych turystów.

Uwielbiam Barcelonę, ale jakoś już mniej się nią ekscytuję. Za duży szum się dookoła niej zrobił. Każdy „musi” teraz jechać do Barcelony, a to mnie odstrasza dużo bardziej niż ceny czy liczba turystów jako taka – tłumaczy Maciek Sypniewski.

Inne osoby z redakcji patrzą nawet szerzej niż na samą Barcelonę.

Cała Hiszpania rozczarowuje. Z roku na rok drożeje, bo ludzie traktują ją jako „bezpieczny kierunek”, po zamach w Turcji, Tunezji i Egipcie – dodaje kolejny z redaktorów.

fot. Enes

* * *

Wyspy Zielonego Przylądka

Pozornie rajskie krajobrazy przekonały już niejednego podróżnika. Reklamowane jako kraj zjawiskowych plaż i egzotycznych krajobrazów, wydają się być idealnym miejscem na wypoczynek. Tym bardziej jeśli dorzucimy do tego fakt, że zaledwie kilka miesięcy temu Wyspy Zielonego Przylądka zdecydowały o zniesieniu wiz dla obywateli Unii Europejskiej. Przestaną być potrzebne już od stycznia przyszłego roku.

Ułatwienie na pewno skusi wiele osób, ale na miejscu może czekać ich spore rozczarowanie.

– To kierunek, który reklamowany jest jako turystyczny raj. Tylko że prawda jest zgoła inna. To propozycja tylko dla miłośników opalania się (i to niewymagających), ze standardem jak w Afryce i cenami jak w Europie. Chcesz lepiej spędzić urlop? Wybierz jedną z Wysp Kanaryjskich – doradza Paweł Kunz.

fot. Samuel Borges Photography / Shutterstock

* * *

Ale to nie wszystko…

Ostatecznie wybraliśmy pięć odradzanych kierunków i aż dziesięć podróżniczych hitów na przyszły rok, ale warto zaznaczyć, że w dyskusji pojawiały się też inne kraje, które ostatecznie nie załapały się na listę. Wśród kandydatów do kitów 2018 roku znalazły się m.in. Grecja czy nawet Kalifornia, choć nie brakowało też głosów, by Los Angeles i okolice umieścić na liście hitów przyszłego roku (choćby z powodu bezpośredniego połączenia LOT z Warszawy).

Najbardziej emocjonująca okazała się jednak dyskusja na temat naszego podwórka.

– My najbardziej odradzamy Bałtyk w sezonie – zgodzili się Kamil Lodziński, założyciel Fly4free.pl i Ewelina Karpowicz, nasza redakcyjna koleżanka – Ale to dlatego, że na ten kierunek nas nie stać – dodają pół żartem, pół serio.

Trudno się nie zgodzić, gdy po podliczeniu przeciętnego wypoczynku nad Bałtykiem okazuje się, że mogliśmy wygrzewać kości przynajmniej w kilku o wiele cieplejszych krajach, gdzie nie ma ryzyka, że przez cały urlop będzie padać. Ceny gofrów, smażonej ryby czy nawet zwykłego magnesu potrafią przyprawić o zawrót głowy.

Ale w redakcji nie brakuje też obrońców Bałtyku. Jednym z nich jest Maciek Sypniewski, który uważa, że wiele twierdzeń dotyczących polskiego morza bierze się głównie z eksplorowania Trójmiasta, Międzyzdrojów czy Kołobrzegu.

Dlatego wciąż wierzymy w możliwości polskiego wybrzeża i wiemy, że można znaleźć mniejsze miejscowości, w których urlop będzie przyjemny i nie absurdalnie drogi. Taki kredyt zaufania od redakcji Fly4free. Ostatni raz. Bałtyku, nie zepsuj tego.

Oczywiście – tak jak wspominałam na początku, trzeba brać pod uwagę nasze osobiste preferencje przepracowane podczas długiej i burzliwej dyskusji. Nasze typy już znacie. Teraz liczymy na Wasze i zapraszamy do dyskusji.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Wakacje nad Adriatykiem 🌊 Loty i hotel ze śniadaniami w Czarnogórze 1073 PLN 😎🏖️
Czarnogóra z Gdańska 1073 PLN

Wakacje w Czarnogórze: loty i 4 ncolegi w hotelu ze śniadaniami

Odkryj piękno Sycylii za 999 PLN 🇮🇹😍 Loty i 4 noce w Marsali ze śniadaniami 🔥
Włochy z Katowic 999 PLN

Piękne morze, pyszna kawa i świetna pogoda: loty i 4 noclegi na Sycylii!

Loty do Hongkongu od 2496 PLN 😍🐉 Bilety z Warszawy, dużo terminów ✈️
Azja z Warszawy 2496 PLN

Odwiedź metropolię, gdzie nowoczesność spotyka tradycję

Ultra all inclusive w Turcji 🌊🍹 Tydzień w 5* hotelu za 2516 PLN 🇹🇷
Turcja z Bydgoszczy 2516 PLN

Czerwcowy relaks na wypasie: tydzień w luksusowym 5* hotelu

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Co w zamian ? :)
suszek, 27 grudnia 2017, 21:08 | odpowiedz
suszek Co w zamian ? ?
Wczoraj opublikowaliśmy także hity, czyli co redakcja poleca: https://www.fly4free.pl/podroznicze-hity-2018/
Aneta Zając, 27 grudnia 2017, 21:28 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Dla mnie kitem nr. 1 2017 roku jest pewien artykuł, który właśnie przeczytałem w Internecie. O co mi chodzi? Wolę być cicho i nie psuć nikomu dodrego nastroju. Pozdro dla Redakcji i Czytelników Fly4free. Miłych podróży w nadchodzącym roku!
Leszek.Warszawa, 27 grudnia 2017, 21:30 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Oj mapa sie zaciesnila. Jak zyc gdy wyrocznia odradza? Dobrze, ze red. Kunz napisal co zobaczyc w 2018, bo mialbym problem.
Pawel_T, 27 grudnia 2017, 21:58 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Trzy z nich są na mojej liście, przy czym na jeden już bilety kupione :D Jak dobrze, że nie przejmuję się takimi artykułami i wolę odwiedzać te miejsca, które po prostu chcę ;)
megirumi, 27 grudnia 2017, 22:17 | odpowiedz
Avatar użytkownika
artykuł z lekka przesadzony, bo kto mi zabroni lecieć jeśli mnie na to stać?
helka2003, 27 grudnia 2017, 22:33 | odpowiedz
Avatar użytkownika
suszek Co w zamian ? ?
Jak to co? Zakopane i Mielno :D
Marek Marszolik, 27 grudnia 2017, 22:39 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Bezsensowny ranking. Ja nie mieszkam w Polsce i np Gruzja to dla mnie bardzo daleki kraj i jak dla mnie bilety wcale nie były by takie tanie. Islandia zawsze będzie piękna tylko trzeba wiedzieć gdzie i kiedy lecieć....Ilość turystów i ceny na miejscu wcale nie znaczą ze w te kierunki nie należy jeździć.... Paryż jest zatłoczony turystami a wszyscy tam latają.....
Sonija, 27 grudnia 2017, 23:02 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Sonija Paryż jest zatłoczony turystami a wszyscy tam latają…..
Ja tam nie latam, tak więc bliżej prawdy będziesz pisząc w przyszłości "wszyscy minus Don_Bartoss".
Don_Bartoss, 27 grudnia 2017, 23:57 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Bałtyk to HIT, ale zimą, jak Islandia 4 lata temu:)
lahcimmm2, 28 grudnia 2017, 1:07 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Sonija Bezsensowny ranking. Ja nie mieszkam w Polsce i np Gruzja to dla mnie bardzo daleki kraj i jak dla mnie bilety wcale nie były by takie tanie. Islandia zawsze będzie piękna tylko trzeba wiedzieć gdzie i kiedy lecieć….Ilość turystów i ceny na miejscu wcale nie znaczą ze w te kierunki nie należy jeździć…. Paryż jest zatłoczony turystami a wszyscy tam latają…..
Mam podobne odczucie. O ile tłum turystów jest rozsądną przestrogą, żeby wiedzieć na co się przygotować, to fakt, że zrobiło się drożej niż kiedyś - to już zupełnie inna sprawa i trudno klasyfikować takie miejsce jako kit. Przecież dany kraj czy miasto jest tak samo urokliwe, bez względu, czy za obiad zapłacimy w przeliczeniu 20 zł czy 20 Euro. Rozumiem, że to portal o lataniu "4 free" ale bez przesady.
Przemm, 28 grudnia 2017, 6:06 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Barcelona będzie zawsze warta odwiedzenia, bo jest najzwyczajniej ładna i każdy znajdzie coś dla siebie. Dla mnie jako turysty (nie plażowicza) numerem 1 jest Malta za bardzo dobrą komunikację publiczną kraju, dostępność tanich noclegów, przyjaznych ludzi, piękne widoki i niezłe ceny. Sam w 2018 szykuję się na Macedonię, Rumunię i jednodniówkę do Szwecji oraz do Holandii - pozdrawiam i życzę wszystkim czytelnikom oraz redaktorom na 2018 dużo udanych wyjazdów oraz niespodziewanie dobrych promocji !
Andrzej Korzenecki, 28 grudnia 2017, 6:17 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nie będę dyskutował, czy słusznie niektóre z krajów znalazły się na liście, czy nie. Moje prywatne odczucia są jednak jednoznaczne. Byłem w Gruzji pierwszy raz trzy lata przed tym jak pierwsza Landryna wylądowała w Kutaisi. Potem kilkukrotnie. Kraj jest piękny i ciągnie mnie tam ciągle. Mam nawet już kolejne bilety. Ale Gruzja kiedyś i dziś to nie to samo. Zgadzam się w pełni z Redakcją.
tomwie, 28 grudnia 2017, 6:50 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ale wy zrzędzicie... wszystkie miejsca sa warte zobaczenia, jezeli ktos jeszcze nie mial przyjemnosci ich zobaczyc. Cwaniaki którzy zwiedzili juz pol swiata siedzą i krytykuja. Piszesz redaktor o WZP, a byles tam? Pewnie poleciales z promocji na Sal i narzekasz. A polec na inne wyspy archipelagu i przestan zrzedzic.
tybul, 28 grudnia 2017, 8:46 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Próbuję dociec, o co chodzi z "ryzykiem urlopu spędzonego".
obibok, 28 grudnia 2017, 8:48 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Mam nadzieję, że z głęboką autorefleksją i biciem w piersi powstał ten tekst ;) Bo kto inny kreuje popyt na rynek zarówno hitów, jak i kitów...?
katewisienka, 28 grudnia 2017, 9:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Paweł Kunz – To kierunek, który reklamowany jest jako turystyczny raj. Tylko że prawda jest zgoła inna. To propozycja tylko dla miłośników opalania się (i to niewymagających), ze standardem jak w Afryce i cenami jak w Europie. Chcesz lepiej spędzić urlop? Wybierz jedną z Wysp Kanaryjskich.
A jeszcze miesiąc temu można było u Was wyczytać ?
Karolina Zjawiskowe plaże, egzotyczne krajobrazy, tak w skrócie można opisać to miejsce. Archipelag tworzy 10 wysp i 8 mniejszych wysepek. Panują tam doskonałe warunki do uprawiania sportów wodnych, spróbowania wyśmienitych lokalnych potraw. Wyspa Santiago, na którą polecicie jest największą w archipelagu. To doskonała opcja na wymarzony wypoczynek w otoczeniu ciepłych wód Oceanu Atlantyckiego..
Co to, jakaś schizofrenia na fly4free ? Mam już bilety do Islandii, Gruzji, Barcelony, na Santo Antao poluję, a jakiś weekend w Chorwacji pewnie też się trafi. I co ja teraz zrobię ? Droga redakcjo, dawno nie widziałem na tym portalu takiego gniota.
dawidchyl, 28 grudnia 2017, 10:27 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Lista jak lista, zrobiona, by było o czym gadać ;) nie do końca tylko rozumiem wyższość Norwegii nad Islandią. Bo drożej więc mniej ludzi? Ale skoro drogo to co to za hit? :)
Qba85, 28 grudnia 2017, 10:31 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Temat bardzo subiektywny, bo każdy jedzie w innym celu i co innego jest dla niego ważne; WZP - prawdopodobnie super miejsce do uprawiania sportów wodnych (nie byłam ale jak się trafi tanio to zamierzam pływać tam na kite); Chorwacja a przede wszystkim Istria szczególnie mnie zachwyciła - taka zielona, czysta no ale byłam na Majówce więc poza sezonem, podobnie Bałtyk w maju/czerwcu jest cudowny. Poza sezonem większość negatywów (wysokie ceny, tłumy ludzi) można wykluczyć więc wystarczy dobrze dobrać sobie termin wyjazdu.
flower188, 28 grudnia 2017, 11:22 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Jeśli chodzi o WZP to 99% lotów jest na wyspę Sal, gdzie praktycznie nic nie ma oprócz hoteli i plaż (akurat bardzo ładnych), bo Sal jest zupełnie płaską, pustynną wyspą. Pogoda w styczniu, lutym jednak jest o wiele lepsza niż na wyspach kanaryjskich a inne wyspy poza Sal są znacznie ciekawsze.
kiki2, 28 grudnia 2017, 11:48 | odpowiedz
dawidchyl
Paweł Kunz – To kierunek, który reklamowany jest jako turystyczny raj. Tylko że prawda jest zgoła inna [..].
A jeszcze miesiąc temu można było u Was wyczytać ?
Karolina Zjawiskowe plaże, egzotyczne krajobrazy, tak w skrócie można opisać to miejsce.[..]
Co to, jakaś schizofrenia na fly4free ?
Mam nadzieję, że przed napisaniem komentarza sprawdziłeś, kto jest autorem cytatu o braku rekomendacji dla WZP. Podpowiem Ci: to inna osoba, niż ta, która napisała artykuł z „wrzutką” wyjazdową w ową część świata. Podtrzymuję swoje zdanie: Wyspy Zielonego Przylądka są znacznie mniej atrakcyjne niż chociażby Wyspy Kanaryjskie. Dla porządku: byłem na WZP, nie tylko na Sal
Paweł Kunz, 28 grudnia 2017, 13:18 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Sami zachecacie masy ludzi do podróżowania w te kierunki a teraz piszecie że zadeptane przez turystów ?
rafgrzeg, 28 grudnia 2017, 13:35 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Kiedyś człowiek robił wielkie oczy, kiedy usłyszał, że jakiś znajomy wyjechał choćby do Czechosłowacji, czy NRD, o wymarzonym Zachodzie nawet nie wspominając. Dobrze, że czasy się zmieniły i wiele osób może sobie wreszcie pozwolić na wyjazdy do miejsc, o których wcześniej nawet nie słyszały. Super. Ale coraz częściej odnoszę wrażenie, że gdzieś ginie autentyczna radość z tych wyjazdów. Ważne, żeby zaliczać kolejne cele, potem odwiedzać egzotyczne miejsca, w których żaden znajomy nie był, na koniec pozostaje chwalenie się, że podróżuje się "lepiej", "mądrzej", "oryginalniej". Oczywiście nie z tłumem "budżetowych", bo my sami przecież nie zadeptujemy odwiedzanych miejsc. My je odkrywamy, chłoniemy, przy okazji zadajemy się wyłącznie z autentycznymi tubylcami, ba, właściwie to sami nimi błyskawicznie się stajemy. No i parskamy śmiechem czytając o tych frajerach, którzy się tłoczą i między głowami innych frajerów próbują obejrzeć Sagrada Familia, Colosseum czy inną wieżę Eiffla, czyli to wszystko, co się powinno zaliczać dawno temu. Po przeczytaniu kolejnych takich rankingów aż głupio mi się robi, bo nadal zamierzam jeździć do Hiszpanii i Włoch. Uwielbiam je, są piękne. To właśnie dlatego są tam te tłumy. Na szczęście nieco przerzedzone, bo redaktorzy fly4free zadeptują już inne miejsca - te, które jutro też staną się kitami.
Paulinho, 28 grudnia 2017, 13:44 | odpowiedz
Avatar użytkownika
1. Redaktorzy fly4free – czyli tak naprawdę każdy z nas. Ludzie może z większą wiedzą, jak upolować tani bilet i to wszystko. Część z nich to quasi-turyści, niestety, tak zwani zaliczacze, oblatywacze krajowi (byle jak najwięcej krajów, w jak najkrótszym czasie). Dlatego kierowanie się opiniami „turystów powierzchownych” można sobie w buty wsadzić. Przykład? Patrz pkt 2. 2. Gruzja – nie istniała na f4f dopóki zaliczacze i oblatywacze nie wsiedli do wizza w 2012 roku (kraje, gdzie lowcosty nie latają nie są dla zaliczaczy istotne, pojawiają się na f4f incydentalnie). Po tym wydarzeniu przez dwa lata na portalu nachalna nagonka, non-stop informacje o tanich lotach do Kutaisi. Rzesza podobnych zaliczaczy-oblatywaczy, nastawionych na „piękno” kraju i „gościnnych Gruzinów” zadeptuje ten kaukaski kraik. Teraz stłamszony i wyeksploatowany (właśnie przez takich redaktorów-kreatorów opinii) ląduje w sekcji, jako „kit”. A jeszcze jakiś czas temu zaliczacze i oblatywcze zabijali się, aby się tam dostać. 3. Na poparcie tezy, że zaliczacze i oblatywacze interesują się tylko tym, gdzie tanio – Kirgistan (jest w tekście o hitach). Zaliczacze i oblatywcze zobaczyli, że można tam się dostać za względnie niskie pieniądze przez Kazachstan. Nagle okazuje się, że Kirgistan ma swój urok (wcześniej nie miał?!). Aż żal myśleć, co się może wydarzyć wkrótce w tym kraju. W kolejce czeka Uzbekistan (zniesienie wiz), choć jeszcze się broni, bo nie ma tanich, bliskich dolotów. 4. Dlaczego na liście hitów nie ma np. Algierii, Libanu, Sudanu (jest już Czarnogóra, która powoli zaczyna być zadeptywana przez zaliczaczy i oblatywaczy), Rosji (w 2018 otworzy się ona na mistrzostwa świata w piłce nożnej i można połączyć sport z turystyką), Senegalu, Tadżykistanu, Bangladeszu, Papuy-Nowej Gwinei i wielu innych? Bo nie ma tanich lotów? Dlatego walory tych krajów nie są brane pod uwagę? PS. Ranking stworzony w oparciu o to, że „drogo i dużo turystów”, a nie w oparciu o kryteria czysto krajoznawcze, kulturowe. Właśnie zaliczacze i oblatywacze, nachalnie promujący niektóre kierunki ze względów finansowych, przyczyniają się do tego, że tracą one na atrakcyjności. Wyzute i wyplute nie mają już wartości dla zaliczacza i oblatywacza, bo już je zadeptał.
pytonginio, 28 grudnia 2017, 14:00 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Dziwny ten artykuł, o ile każdy ranking jest dość subiektywny to tu nie rozumiem klucza doboru. Wrzucono kilka krajów i miast, a czym się różni zadeptany Amsterdam, Rzym, Mediolan czy Praga od Barcelony. Gremium wybierające kity "zapomniało" o Tajlandii czy np. zadeptanym Kioto. Może jakiś ranking oparty o jasne kryteria np. stosunek ceny do wrażeń. I ostatnia myśl. Czy w 2018 roku przy wrzucaniu promocji na stronę dotyczących kitów 2018 będziecie pisać "Nie leć tam bo to kit f4f 2018"
lesiupoz, 28 grudnia 2017, 14:50 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Paweł Kunz
dawidchyl
Paweł Kunz – To kierunek, który reklamowany jest jako turystyczny raj. Tylko że prawda jest zgoła inna [..].
A jeszcze miesiąc temu można było u Was wyczytać ?
Karolina Zjawiskowe plaże, egzotyczne krajobrazy, tak w skrócie można opisać to miejsce.[..]
Co to, jakaś schizofrenia na fly4free ?
Mam nadzieję, że przed napisaniem komentarza sprawdziłeś, kto jest autorem cytatu o braku rekomendacji dla WZP. Podpowiem Ci: to inna osoba, niż ta, która napisała artykuł z „wrzutką” wyjazdową w ową część świata.Podtrzymuję swoje zdanie: Wyspy Zielonego Przylądka są znacznie mniej atrakcyjne niż chociażby Wyspy Kanaryjskie. Dla porządku: byłem na WZP, nie tylko na Sal
To po co podpisuje artykuł jako WYBÓR REDAKCJI??
amon34, 28 grudnia 2017, 16:47 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Piszecie że Chorwacja zatłoczona a Czarnogóra jest OK. Byłem rok temu w Czarnogórze z rodziną i wszyscy stwierdziliśmy że właśnie to Chorwacja jest lepsza dla kogoś, kto chce znaleźć trochę ciszy i spokoju na wakacjach. Może i było w Chorwacji 600 tys. Polaków ale w Czarnogórze też pewnie z 200 tys. a oprócz tego samych Rosjan (którzy rzadko odwiedzają Chorwację) pewnie z 400tys. Jednocześnie długość linii brzegowej tak na oko 10 razy dłuższa w Chorwacji (nie licząc wysp). Rzeczywiście, autorzy kierują się chyba tylko ceną... A jeśli nie to proszę napisać gdzie w Czarnogórze mogę zaznać ciszy i spokoju z dala od tłumów turystów, myśląc oczywiście o wybrzeżu? Albania pod tym względem wypada podobnie jak Czarnogóra. Wg mnie to tylko w głębi lądu, skądinąd na przepięknych terenach, gdzie nawet w sezonie można znaleźć oazy spokoju.
marso72, 30 grudnia 2017, 18:56 | odpowiedz