Selfie warte 275 euro mandatu, czyli absurdy na plażach południa Europy. Jedziesz tam na urlop? Uważaj!
W Hiszpanii pożegnaj się z rzucaniem ręcznika
Jeśli masz w zwyczaju jeszcze przed śniadaniem zostawiać ręcznik na plaży, by zarezerwować sobie miejsce zaraz przy wodzie, w Alicante czy Benidorm możesz za to słono zapłacić. W Calpe zostawienie parasola, krzesła czy hamaku przed 9:30 rano może cię kosztować nawet do 250 euro. A czy marzysz o morskich kąpielach w blasku księżyca. Nie w Benidorm. Za przebywanie w wodzie lub spanie na plaży między północą a 7:00 grozi grzywna nawet do… 1200 euro.
Te wszystkie restrykcje mogą człowiekowi przysporzyć odrobinę stresu. Pamiętaj tylko, że w Barcelonie wprowadzono zakaz palenia na plażach. Jeśli dasz się złapać na puszczaniu dymka, w ramach pamiątki z podróży możesz dostać mandat w wysokości 30 euro. Nie warto ryzykować – zarówno zdrowiem, jak i pieniędzmi. Przeznacz je lepiej na churrosy albo dobrą kolację. Nie zapomnij się tylko przebrać, bo w Barcelonie do niektórych knajp czy restauracji nie wejdziesz w koszulce ulubionej drużyny piłkarskiej. Dress code obejmuje także zakaz noszenia topów bez ramiączek, akcesoriów zakupionych u ulicznych sprzedawców i odzieży z logo marek alkoholowych.
Wiemy też, że czasem potrzeba może człowieka przycisnąć w najmniej oczekiwanym momencie, ale… w Galicji sikanie do morza może cię kosztować aż 750 euro. Troska o czystość wód morskich jest tutaj priorytetem, dlatego gorąco zachęcamy do opróżniania pęcherza w miejscach do tego przeznaczonych. Morze w Hiszpanii jest wystarczająco ciepłe.
Kreta Wschodnia od 2159 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Blanca od 2752 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Costa Blanca od 2599 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Bydgoszcz)
Włoskie wakacje, czyli dziękujemy – postoimy
Na plaży Spaggia della Pelosa na Sardynii nie można używać ręczników do opalania. Dlaczego? Zbyt dużo piasku jest na nich wynoszone z plaży. Co więcej, liczba odwiedzających to wyjątkowe miejsce jest ograniczona do 1500 dziennie, a wejście kosztuje 3 euro. Zdecydowanie warto spędzić tam jakąś chwilę, ale kiedy zdecydujesz się opuścić plażę, to pamiętaj… Upał, skwar, duchota – nieważne. W Sorrento, jeśli złapią cię w kostiumie poza plażą lub basenem, możesz zapłacić do 500 euro mandatu. Zachęcamy zatem do przygotowania dodatkowej warstwy ubrania, jeśli po plażowaniu planujesz iść coś zjeść lub choćby przejść się na krótki spacer po mieście.
Uważaj też, gdzie robisz pamiątkowe zdjęcia, bo okazuje się, że możesz ustrzelić najdroższe selfie w swoim życiu. W Portofino w najbardziej gwarnych miejscach możesz zapłacić za to mandat do 275 euro. Włosi w ten sposób chcą uniknąć tłumów i chaosu. Przyznajemy, że sprytne zagranie.
A jeśli swoją nadmorską przygodę rozpoczynasz lub kończysz w Rzymie, pamiętaj, żeby pod żadnym pozorem nie siadać na Trinita dei Monti, czyli Hiszpańskich Schodach. Taka przyjemność kosztuje nawet 400 euro.
W Portugalii wyłącz muzykę, włącz spokój
Szum fal, trzepot mew i błoga cisza. Taki klimat portugalskie władze chcą utrzymać na swoich plażach. Za puszczanie głośnej muzyki nad wodą grozi tam mandat aż do 36 tysięcy euro. Zapomnij o przenośnym głośniku, jeśli chcesz cieszyć się pełnym portfelem i spokojnym relaksem nad oceanem.
I jak? Czyżby europejskie plaże były jednak mniej beztroskie, niż ci się wydawało? Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – teraz, kiedy znasz te nietypowe przepisy, możesz cieszyć się wakacjami bez niespodziewanych wydatków i mandatów. Pamiętaj tylko, aby zawsze używać kremu z filtrem SPF i sprawdzać lokalne zasady, zanim rozłożysz ręcznik na piasku!
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?