PKP Intercity oburzone decyzją RegioJet – 250 tys. miejsc wyparowało z dnia na dzień. „Skrajnie nieodpowiedzialne”
O masowych anulacjach rejsów RegioJet pisaliśmy na łamach Fly4free.pl wczoraj – od 14 grudnia przewoźnik uruchomi tylko 3 pary pociągów na trasie z Warszawy do Krakowa (zamiast 6) i tylko jedną parę pociągów na trasie z Gdyni Głównej do Krakowa (pierwotnie miały być to 3). Czesi przepraszają pasażerów za niedogodności i w ramach rekompensaty oferują vouchery o wartości 100 zł, ale nie da się ukryć, że przedświąteczne plany tysięcy podróżnych nie dojdą do skutku. Falstart RegioJet postanowiło wykorzystać PKP Intercity, który wbił szpileczkę (a raczej pokaźnych rozmiarów szpilę) w swojego nowego konkurenta na polskich torach.
Majorka od 2644 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Pafos od 2763 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Costa Brava od 2138 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
„Nieodpowiedzialny eksperyment przeprowadzany na pasażerach”
W komunikacie wysłanym do mediów PKP Intercity szacuje liczbę odwołanych połączeń swojej konkurencji na 1080 kursów, których anulowanie „oznacza w praktyce utratę nawet 250 tysięcy miejsc dla podróżnych”.
„Prowadzi to do poważnego i nagłego ograniczenia siatki PKP Intercity z głębokim zaniepokojeniem i oburzeniem przyjmuje decyzję prywatnego przewoźnika o odwołaniu dużej liczby pociągów na zaledwie kilka dni przed planowanym odjazdem, na które pasażerowie zdążyli już zakupić bilety. Skalę i moment podjęcia tej decyzji należy ocenić jako skrajnie nieodpowiedzialne, a jej bezpośrednie skutki ponoszą pasażerowie, szczególnie w newralgicznym okresie świątecznym” – czytamy w komunikacie przewoźnika.
PKP Intercity wskazuje przy tym, że choć Czesi nie są przygotowani do obsługi tak dużej liczby połączeń, to wcześniej sami zabiegali o tak duży dostęp do torów, jednocześnie pozbawiając PKP Intercity możliwości uruchamiania dodatkowych połączeń, które musiały zostać skasowane.
„PKP Intercity już wcześniej ostrzegało, że taki sposób konstruowania rozkładu jazdy niesie realne ryzyko wycofania się niedoświadczonych przewoźników i pozostawienia pasażerów bez możliwości przejazdu. Dziś to ryzyko, przed którym konsekwentnie przestrzegaliśmy, w pełni się zmaterializowało” – czytamy w komunikacie.
Spółka posuwa się jednak jeszcze dalej.
„Należy jednoznacznie podkreślić, że głośno zapowiadane korzyści wynikające z pojawienia się konkurencji na polskich torach w praktyce okazały się nieodpowiedzialnym eksperymentem przeprowadzonym na pasażerach” – głosi komunikat.
PKP Intercity chce uruchomić dodatkowe kursy pociągów w miejsce RegioJet.
Narodowy przewoźnik poinformował też, że prowadzi w tej chwili „intensywne działania mające na celu zwiększenie oferty przewozowej oraz zapewnienie możliwości podróży pasażerom dotkniętym zaistniałymi decyzjami. W szczególności Spółka podjęła rozmowy z zarządcą infrastruktury w sprawie przywrócenia czterech pociągów, które dotychczas były blokowane przez prywatnego przewoźnika. O wszystkich ustaleniach będziemy na bieżąco informować naszych podróżnych” – głosi komunikat.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?