Pilot zawrócił samolot, by zabrać spóźnioną rodzinę. Lecieli na pogrzeb
Do zdarzenia doszło 19 grudnia na lotnisku w Minneapolis. „Bohaterami” zajścia była rodzina Shortów z Phoenix, która leciała do Memphis na pogrzeb dziadka. Niestety, ich pierwszy lot z Phoenix do Minneapolis miał 90 minut opóźnienia i w efekcie Shortowie wylądowali na lotnisku przesiadkowym tylko 10 minut przed wylotem samolotu do Memphis.
Gdy dobiegli do bramki, samolot już kołował na pas startowy. Był to ostatni lot do Memphis tego dnia, więc członkowie rodziny w akcie desperacji rzucili się do terminalowych okien i zaczęli krzyczeć do pilota.
A pilot… zauważył Shortów i zawrócił samolot do rękawa, dzięki czemu rodzina mogła wejść na pokład i zdążyła na pogrzeb.
Rzeczniczka Delta Airlines, Elizabeth Wolf zapewnia, że pilota nie spotkają żadne negatywne konsekwencje z tytułu tego czynu. I, że choć dla linii punktualność jest absolutnym priorytetem, to w tym przypadku kapitan samolotu zachował się jak należy.
To nie pierwszy tego typu przypadek w ostatnich miesiącach. We wrześniu pilot Air Canada zawrócił samolot, by ratować znajdującego się w samolotowej części cargo francuskiego buldoga. Zrobił to z powodu obaw o życie czworonoga w związku z awarią systemu ogrzewania w ładunkowej części maszyny. Było to jednak o tyle trudniejsze, że awaria miała miejsce w połowie trasy z Tel Awiwu do Toronto. W związku z tym pilot zdecydował się wylądować na lotnisku we Frankfurcie.