Piloci pomylili się i wylądowali… 255 km od docelowego lotniska!
Tego lotu pasażerowie na pewno długo nie zapomną. Piloci Buddha Air nie dogadali się z personelem naziemnym, w efekcie czego samolot wylądował w zupełnie innym mieście. Do właściwego celu dotarli dopiero dzień później.
Buddha Air to nepalska linia lotnicza z siedzibą w Katmandu. I to właśnie stamtąd wystartował samolot, który miał wykonać jeden z rozkładowych lotów krajowych – do Janakpur. Zamiast tego wylądowali w Pokharze – 255 km dalej.
Incydent, do którego doszło zaledwie kilka dni temu, został już wyjaśniony. Jak tłumaczy rzecznik linii, doszło do nieporozumienia pomiędzy personelem naziemnym, a pilotami na pokładzie. Przez opóźnienie spowodowane warunkami pogodowymi, linie musiały na bieżąco zmieniać swoje loty. Zrobiło się niemałe zamieszanie, a personelowi najwyraźniej nie pomógł fakt, że loty do Janakpur i Pokhary dzieli tylko 20 minut.
Okazało się jednak, że personel naziemny i stewardesa nie poinformowali pilotów, że numer lotu został ponownie zmieniony, a oni powinni lecieć do Janakpur. W efekcie w dokumentach wsystko sie zgadzało, pasażerowie zostali przydzielenie do dobrych samolotów, a numery lotów się zgadzały. Niestety tylko na papierze.
– Incydent linii Buddha Air wydarzył się z powodu nieporozumień. To nie jest błąd wpływający na bezpieczeństwo, ale jest to poważne uchybienie ze strony kierownictwa, które utrudnia życie pasażerom – tłumaczy Tri Ratna Manandhar, były dyrektor generalny Urzędu Lotnictwa Cywilnego w Nepalu, cytowany przez Katmandu Post.
Ostatecznie zagubieni pasażerowie zostali odwiezieni do swojego pierwotnego celu podróży. Musieli jednak poczekać na to do następnego dnia.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?