Krakowskie lotnisko zatrudniło psa. Będzie pomagać pasażerom w złym nastroju
Krakowskie lotnisko ma nowego, wyjątkowego współpracownika. Zen, uroczy czarno-biały border collie będzie dbał o samopoczucie pasażerów – zwłaszcza tych, którzy obawiają się lotu.
Merdający ogon, wesołe oczy i miłe usposobienie – tyle na pierwszy rzut oka można powiedzieć o Zenie. To on razem ze swoją opiekunką będzie przez najbliższe miesiące pomagał pasażerom odlatującym z Kraków Airport rozładować stres. Akcja lotniska, zorganizowana we współpracy z Akademią Dobrych Manier Biały Pies, już pierwszego dnia cieszyła się ogromnym powodzeniem.
– Dzięki kontaktom z psem obniża się poziom kortyzolu oraz zwiększa wydzielanie oksytocyny, a to w konsekwencji człowiek staje się bardziej spokojny – tłumaczy w rozmowie z nami Katarzyna Harmata, opiekun psa. – Część osób przychodzi do nas z własnej inicjatywy, ale do części to my podchodzimy. Jeśli widzę, ze ktoś jest zestresowany, jakieś dziecko płacze, to proponuję wspólną zabawę – opowiada.
Oczywiście pies nie jest przypadkowy. Rasa border collie sprawdza się w pracy z człowiekiem, dobrze współpracuje też z przewodnikami. Dodatkowo Zen jest psem Katarzyny, która od wielu lat zajmuje się szkoleniem psów oraz behawiorystyką i został przez nią wybrany jako idealny kandydat do takiej pracy.
– Pies od szczeniaka był przygotowany do pracy terapeutycznej. Bardzo dobrze odnajduje się w tłumie czy miejscach, gdzie ma wielu bodźców, jest bardzo posłuszny i naprawdę uwielbia ludzi – zdradza Katarzyna.
Przy okazji akcji okazało się też, że poza redukowaniem stresu Katarzyna może przeprowadzić wśród pasażerów małą akcję edukacyjną.
– Pilnuję tego, by do psa podchodzić jak należy. Szczególnie dzieciom tłumaczę, gdzie i jak głaskać, by podobało się obu stronom – opowiada. – Szybko odkryłam, że wiele osób nie robi tego z premedytacją, a z niewiedzy. A taka nauka „w terenie”, przy okazji dużych emocji jakie towarzyszą lotowi i wakacjom, ma szansę zostać w głowie na dluzej i przydać się w zupełnie innej sytuacji – cieszy się.
Zen będzie czekał na pasażerów we wtorki i czwartki przez całe wakacje. Lotnisko zadbało też o jego komfort i samopoczucie, dlatego do jego dyspozycji w dowolnym momencie pozostaje wybieg i strefa odpoczynku. Gdy zasygnalizuje zmęczenie, razem ze swoją opiekunką mogą spędzić tam czas w odosobnieniu.
– To było najważniejszym elementem tej współpracy. Oczywiście w akcji chodzi o pasażerów, ale samopoczucie psa jest absolutnym priorytetem – zapewnia Katarzyna. – Zen wie, jak sygnalizować zmęczenie, niepokój czy dyskomfort, a lata naszej relacji sprawiły, że doskonale się komunikujemy – podsumowuje.