Pierwsze „polskie Pendolino” wyjedzie na tory do końca roku. A PKP nie straci milionów z UE
Prezes PKP Intercity przyznał w czwartek, że pierwsza para Dartów wyjedzie na tory jeszcze przed końcem roku.
Ale jeszcze nie wiem czy zdążymy z wdrożeniem pociągu przed świętami czy uruchomi Darty po świętach – powiedział Jacek Leonkiewicz, prezes PKP IC.
Wszystko zależy od dostarczającej Darty bydgoskiej Pesy, która ma opóźnienia w dostawach. Na razie PKP Intercity formalnie odebrało tylko 1 nowoczesny pociąg z 20 zamówionych. Dziś ma odebrać 2 lub 3 kolejne. – Jeśli odbiory pójdą zgodnie z planem, pociągi wdrożymy do rozkładu jak najszybciej. Do obsługi tych tras potrzebujemy 2 pociągów i jednego składu rezerwowego – dodał Leonkiewicz.
Pierwsze Darty pojadą z Warszawy do Białegostoku i Jeleniej Góry.
Białystok jest dla nas bardzo ważnym rynkiem, gdyż z powodu remontu torów pasażerowie długo byli pozbawieni połączenia z Warszawą. Ponieważ pociągi wystartują później niż zaplanowano, już pracujemy nad jakimiś atrakcyjnymi promocjami na odcinku z Warszawy do Białegostoku – powiedział Leonkiewicz.
Darty mocno opóźnione…
Darty miały być częścią wielkiej ofensywy PKP rozpoczynającej się wraz z nowym rozkładem jazdy, wchodzącym w życie 13 grudnia. W jej ramach na tory miało wyjechać 40 nowoczesnych składów: 20 Dartów i 20 Flirtów polsko-szwajcarskiego konsorcjum Stadler-Newag. Każdy wyposażony w Wi-Fi, klimatyzację, ergonomiczne fotele i elektryczne gniazdka dla każdego pasażera. A nade wszystko: każdy osiągający prędkość do 160 km/h, co po skończeniu remontów torów mocno skróciło czasy podróży między wieloma miastami (pisaliśmy o tym szczegółowo TUTAJ)
Ostatecznie wyjechały tylko Flirty (na zdjęciu), bo bydgoska Pesa spóźniła się z realizacją zamówienia – według pierwotnej umowy wszystkie 20 pociągów miało być oddane do Intercity 14 grudnia. A na dzień dzisiejszy kolejarze otrzymali tylko 1 pociąg.
Dlaczego to ważne? Bo 70 proc. środków na inwestycję dała Unia Europejska (prawie miliard zł z całkowitej wartości kontraktu 1,3 mld zł), a czas na jej rozliczenie mija z końcem roku. Jeśli więc Pesa nie wyrobi się, PKP straci dotację.
– A to oznacza, że nie moglibyśmy kupić kolejnych pociągów – mówi Leonkiewicz.
Na zdjęciu Dart podczas jazdy testowej
…ale PKP nie straci milionów z UE
W czwartek Pesa i Intercity ogłosiły porozumienie, które oddala ten czarny scenariusz. Pesa zobowiązała się, że do końca roku odda do Intercity wszystkie 20 gotowych pociągów (obecnie gotowych jest 12, przy 8 pozostałych trwają ostatnie prace) ze wszystkimi zezwoleniami, a Intercity niezwłocznie przystąpi do ich rygorystycznych testów. Jeśli któryś z pociągów nie będzie spełniał wymogów – Pesa pokryje wartość dofinansowania UE (czyli Intercity zapłaci 30 proc. wartości pociągu).Pesa zapewnia, że Intercity odda wszystkie pociągi do 28 grudnia.
– Proszę pamiętać, że na zbudowanie Dartów mieliśmy tylko 13 miesięcy, podczas gdy nasza konkurencja 22. Dodatkowo kilka miesięcy musieliśmy czekać na zatwierdzenie umowy, a do tego w trakcie doszły zmiany zasad przyznawania homologacji – mówił prezes Pesy Tomasz Zaboklicki.
Intercity planuje, że wszystkie Darty zaczną jeździć po Polsce w marcu lub kwietniu. Docelowo mają obsługiwać połączenia Jelenia Góra – Wrocław – Łódź – Warszawa – Białystok/Lublin oraz Białystok/Lublin – Warszawa – Koluszki – Częstochowa – Katowice – Bielsko Biała.


