Pasażerowie Wizz Aira z Polski utknęli w Maroku. Dwa dni nie mogli wrócić do kraju!
Pasażerowie linii Wizz Air mieli wylecieć z Marrakeszu do Warszawy w poniedziałek wieczorem, jednak tak się nie stało.
– Po godzinie oczekiwania kapitan powiadomił nas o uszkodzonej oponie. W końcu zdecydowano, że nie lecimy i z lotniska przewieziono nas na noc do hotelu, z informacją, że polecimy następnego dnia – we wtorek po południu – relacjonuje na łamach RMF24.pl jeden z pasażerów.
Agadir od 2713 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Ayia Napa od 2101 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Pafos od 2482 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
We wtorek o godz. 13 ponownie przewieziono ich na lotnisko, jednak tu okazało się, że… muszą czekać.
– Nikt nie podawał, czy i kiedy możemy oczekiwać samolotu do Polski i kiedy będziemy w kraju. Wydano nam talon na kanapkę i butelkę wody – to wszystko. Do tej pory nikt nam nie przekazał, co się stanie – czy lecimy, czy ponownie zostanie nam udostępniony hotel – tłumaczyli we wtorkowy wieczór pasażerowie oczekujący na lot.
Podróżni narzekali przy tym na brak informacji zarówno ze strony lotniska, jak i samej linii lotniczej.
Co na to węgierski przewoźnik?
„Wizz Air potwierdza, że lot numer W6 1598 z Marrakeszu do Warszawy zaplanowany na 30 stycznia, z przyczyn technicznych został odwołany. W związku z wystąpieniem nieprawidłowości, niezbędna była naprawa i przegląd maszyny w Marrakeszu. Zgodnie z rozporządzeniem UE i polityką Wizz Air, wszyscy pasażerowie otrzymali bony na posiłki i zakwaterowanie w hotelu. Wylot zaplanowano na 1 lutego na godzinę 11:40 czasu UTC [13.40 czasu polskiego]. Wizz Air przeprasza za wszelkie niedogodności, ale bezpieczeństwo naszych pasażerów, załogi oraz samolotu jest priorytetem linii” – czytamy w komunikacie przewoźnika.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?