Jeden zapalił papierosa w samolocie, inny wyciągnął alkohol. W Gdańsku czekała na nich Straż Graniczna
Costa del Sol od 1849 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Marsa Alam od 2129 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Dalmacja Południowa od 2761 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Końcówka wakacji na lotniskach oznacza wzmożony ruch, tysiące wracających z urlopów turystów i pełne samoloty. Dla Straży Granicznej to także okres, w którym nie brakuje niesfornych pasażerów, którzy liczą, że ich wybryki ujdą płazem. W efekcie powrót z urlopu może być bardzo bolesnym zderzeniem z rzeczywistością.
Przekonali się o tym dwaj mężczyźni podróżujący do Gdańska. Jeden przyleciał z Albanii, drugi z popularnego egipskiego kurortu Marsa Alam. Powody interwencji były różne, finał niemal identyczny: po lądowaniu na pasażerów czekali funkcjonariusze, a każde ze spotkań zakończyło się mandatem w wysokości 500 zł.
Własny alkohol na pokładzie i wulgaryzmy. 41-latek dał popalić załodze
Do pierwszej sytuacji doszło 25 sierpnia na pokładzie samolotu lecącego z Tirany. Jeszcze przed jego lądowaniem dyżurny gdańskiego portu lotniczego przekazał Straży Granicznej informację o pasażerze, którego zachowanie wymagało interwencji. Jak wynika z komunikatu Morskiego Oddziału Straży Granicznej, chodziło o 41-letniego obywatela Turcji. Mężczyzna nie zamierzał stosować się do zasad obowiązujących podczas lotu.
– Dyżurny portu lotniczego powiadomił Straż Graniczną, że na pokładzie samolotu z Albanii znajduje się pasażer, który wbrew zakazowi pił własny alkohol i w stosunku do personelu pokładowego był wulgarny – przekazał Morski Oddział Straży Granicznej.
Po wylądowaniu do akcji wkroczyli funkcjonariusze Straży Granicznej, a 41-latek został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.
Papieros w samolotowej toalecie, a na lotnisku już czekali funkcjonariusze
Na kolejną interwencję gdańscy strażnicy graniczni nie musieli długo czekać. Już w nocy 26 sierpnia problem pojawił się na pokładzie samolotu przylatującego z Marsa Alam w Egipcie.
Tym razem bohaterem zdarzenia był 42-letni Polak z Mławy. Mężczyzna najwyraźniej uznał, że zakaz palenia na pokładzie można ominąć, chowając się w toalecie.
– 42-letni Polak z Mławy, wbrew zakazowi, zapalił papierosa w toalecie. Także i on został ukarany mandatem w wysokości 500 zł za naruszenie ustawy Prawo Lotnicze – poinformowała Straż Graniczna.
Warto przypomnieć, że takie zachowanie traktowane jest jako problem dotyczący bezpieczeństwa lotu. Urząd Lotnictwa Cywilnego zalicza palenie papierosów w samolotowych toaletach, nadużywanie alkoholu, zakłócanie porządku oraz niewykonywanie poleceń załogi do zachowań charakterystycznych dla niesfornych pasażerów, a konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż kilkusetzłotowy mandat.
Jeżeli zachowanie podróżnego doprowadzi np. do konieczności zmiany trasy lub lądowania na lotnisku zapasowym, w grę może wejść odpowiedzialność finansowa sięgająca nawet setek tysięcy złotych.
54 interwencje w Gdańsku. I to tylko od początku roku
I choć dwie takie interwencje w krótkim odstępie, mogą sprawiać wrażenie pechowej serii, to statystyka pokazuje, że to raczej dość regularne zjawisko.
– Od początku tego roku Straż Graniczna przeprowadziła w Porcie Lotniczym Gdańsk im. Lecha Wałęsy 54 interwencje wobec 58 osób naruszających warunki bezpieczeństwa – informuje Morski Oddział Straży Granicznej.
W związku z tymi zdarzeniami funkcjonariusze wystawili 27 mandatów. Ich łączna wartość wyniosła 14,2 tys. zł. W kolejnych 17 przypadkach skończyło się na pouczeniu. Dla dwóch pasażerów lecących do Gdańska sierpniowe wybryki skończyły się więc stosunkowo łagodnie – po 500 zł mandatu.
👉 W nocy 26 sierpnia 2026 roku funkcjonariusze ukarali 42-letniego Polaka z Mławy za palenie papierosa w toalecie samolotu lecącego z Marsa Alam.
👉 Obaj pasażerowie otrzymali po 500 zł mandatu za naruszenie zasad bezpieczeństwa lotu.
👉 Od początku 2026 roku Straż Graniczna w Gdańsku podjęła 54 interwencje wobec 58 osób; wystawiła 27 mandatów na łącznie 14,2 tys. zł.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?