Nie daj się nabić w butelkę! Oto najczęstsze oszustwa, które czyhają na turystów
Turyści to podstawowe źródło utrzymania nie tylko dla branży turystycznej, ale również dla ogromnej rzeszy oszustów. Ci ostatni tylko czekają, by wykorzystać chwilę naszej nieuwagi i grając na naszych emocjach „pomóc” pozbyć się nadmiaru pieniędzy. Zwłaszcza jeśli po raz pierwszy odwiedzamy jakiś kraj i go kompletnie nie znamy.
W poniższym artykule prezentujemy najpopularniejsze schematy oszustw. Wiedząc o nich, nie dacie się nabić w butelkę i sporo zaoszczędzicie na wojażach.
Najprostszym, a zarazem najskuteczniejszym oszustwem jest zawyżanie cen. Nawet stukrotne! Słysząc od przyjaznego sprzedawcy o okazyjnej cenie przygotowanej specjalnie dla nas, często się na to łapiemy. Dodatkowo odczuwamy satysfakcję ze zbicia ceny i nawet nie zauważymy że kilkukrotnie przepłaciliśmy.
Już samo targowanie jest zwykłym naciąganiem. Wielu z nas uważa to za część lokalnego kolorytu. Nic bardziej mylnego – mieszkańcy nie muszą się targować przy codziennych zakupach, negocjacji podlegają tylko poważne transakcje.
Pamiętajcie, że w przypadku niepomyślnych targów sprzedawca z twojego najlepszego przyjaciela szybko zmieni się w osobę niemiłą, napastliwą bądź nawet agresywną!
Należy stosować się do kilku uniwersalnych zasad:
- nie kupujmy nic, czego wcześniej nie planowaliśmy zakupić
- przed skorzystaniem z jakiejkolwiek usługi lub zakupem towaru (zwłaszcza nim coś zjemy/wypijemy/otworzymy) zapytajmy o cenę!
- znajmy orientacyjną lokalną cenę kupowanego przedmiotu/usługi
- przed rozpoczęciem negocjacji ustalmy maksymalną cenę, która nas interesuje i jej nie przekraczajmy
- nie myślmy w kategoriach cen europejskich, odnośmy ceny do lokalnego rynku
Fot. KamrenB Photography, flickr
