REKLAMA

Koniec ery darmowego bagażu nadawanego? Niespodziewany efekt wojny low-costów z tradycyjnymi liniami

lotnisko czekanie na bagaż
Foto: H. Van Der Urk / Shutterstock

Nikogo nie dziwią opłaty za bagaż w tanich liniach. Ale u tradycyjnych przewoźników? Tymczasem regularne linie coraz mocniej wchodzą w buty low-costów i płatny bagaż nadawany powoli staje się standardem. Cel jest jeden: zadowolić pasażera, który chce jak najtańszych biletów.

863 PLN – tyle kosztują najtańsze bilety na loty British Airways z Londynu do Bostonu i kilku innych miast w USA, sprzedawane w nowej taryfie basic. To cena w jedną stronę, ale dość atrakcyjna i porównywalna z najtańszymi taryfami Norwegiana na podobnych trasach. Nowa taryfa nie jest jednak pozbawiona niedogodności dla pasażerów – nie możemy sobie wybrać miejsca na pokładzie, a w cenę wliczony jest tylko niewielki bagaż podręczny.

Brytyjska linia uruchomiła sprzedaż tańszych biletów na trasach transatlantyckich, czyli z Europy do USA i z powrotem. To naturalne, bo to właśnie na tym rynku ma największą konkurencję ze strony low-costów takich jak WOW Air czy Norwegian.

– Jeśli tanie taryfy na dalekich trasach do USA okażą się sukcesem, pojawią się one także na innych naszych dalekich trasach w przyszłości – mówią przedstawiciele brytyjskiej linii.

Dodajmy też, że British Airways wcale nie odkryło Ameryki wprowadzając tanie bilety – podobny produkt na trasach do USA testuje już m.in. Lufthansa, a wraz z Brytyjczykami taryfę basic wprowadziły jej linie partnerskie, czyli American Airlines, Finnair oraz Iberia. Wszystkie zrobiły to 11 kwietnia. Dzień wcześniej podobną tanią taryfę wprowadziły linie Air France/KLM, Delta oraz włoska Alitalia.

Wszystkie te oferty łączy kilka rzeczy – oprócz względnie tanich biletów jest to przede wszystkim brak bezpłatnego bagażu nadawanego, który przez lata był czymś absolutnie podstawowym na każdym dalekim połączeniu. Nie brakuje ekspertów, według których tak właśnie będzie wyglądała przyszłość branży lotniczej – tani bilet i mały plecak w cenie. Chcesz dużą walizkę? Musisz dopłacać.

Co na to eksperci?

– Jestem zaskoczony, że tradycyjnym liniom tak długo zajęło dostosowaniem się do nowej sytuacji, w której tanie linie otwierają połączenia na tras, gdzie do tej pory dominowały tylko linie lotnicze typu legacy – mówi Benet Wilson, ekspert branżowy,

Jak szybko rosną low-costy?

Z najnowszych danych OAG wynika, że Norwegian, WestJet, WOW Air i inne tanie linie lotnicze przewożą już 8 proc. wszystkich pasażerów na trasach z Europy do USA i z powrotem. Czy to mało? Pięć lat temu ten odsetek był bliski zeru, a jeszcze w 2016 r. wynosił on ledwie 3 proc.

I będzie rósł dalej w bardzo szybkim tempie – tylko w letnim rozkładzie lotów na 2018 rok oferowanie, czyli liczba dostępnych foteli na trasach transatlantyckich, zwiększy się wśród tanich linii o 60 proc. w skali roku.

Tani przewoźnicy mają oczywiście ogromną przewagę nad tradycyjnymi liniami pod względem kosztów operacyjnych, którą jeszcze mocniej unaocznia flota, jakich używają przewoźnicy. W przeciwieństwie bowiem do tradycyjnych linii, low-costy coraz częściej latają samolotami wąskokadłubowymi typu Boeing 737 MAX 8 czy Airbus A321. Tego typu samoloty stanowią już 31,7 proc. wszystkich maszyn używanych przez tanich przewoźników, a odsetek ten rośnie coraz mocniej.

Opłaty za bagaż nadawany są już powszechne u tanich przewoźników i nikogo nie dziwią. Czy jednak upowszechnią się wśród linii tradycyjnych?

Foto: CAPA

To jak będzie z tym bagażem?

Trudno powiedzieć, bo jeśli spojrzymy na wyniki islandzkiego WOW Aira wygląda na to, że za dużą walizkę trzeba będzie wkrótce dopłacać krocie, niezależnie od przewoźnika.

– Zdecydowana większość naszych pasażerów wybiera taryfy basic – mówi Svanhvit Fridriksdottir, wiceprezes islandzkiej linii ds. komunikacji.

Pomysł na biznes WOW Aira jest prosty: latają z Islandii (więc chętni z Europy muszą tam najpierw dolecieć) i wykorzystując relatywnie niewielką odległość z krańca Europy do USA, sprzedają bilety na loty transatlantyckie za 59 czy 69 USD w jedną stronę. Swoją drogą – biletów w takich cenach są pojedyncze sztuki, bo zazwyczaj są one znacznie droższe, wszystko jest jednak kwestią marketingu. Oczywiście, w cenie takiego biletu jest tylko mały bagaż podręczny, bo jeśli ktoś chce wykupić walizkę, musi słono dopłacić. Ile? W przypadku lotu z Edynburga do Bostonu za duży bagaż podręczny musimy dopłacić od 43,99 do 53,99 USD za sztukę przy rezerwacji on-line. Jeśli zgłaszamy nasz bagaż przy odprawie na lotnisku, cena rośnie do 69,99 USD, a przy bramce wejściowej do samolotu – do 99,99 USD.

W przypadku bagażu nadawanego cena wynosi odpowiednio od 63,99 do 99,99 USD. Ale oprócz najtańszej taryfy Wow Basic przewoźnik ma też jeszcze 3 inne, gdzie możemy już np. zabrać ze sobą bagaż lub zmienić rezerwację. Oczywiście, bilety w nich są już znacznie droższe.

Christopher Elliot, ekspert do spraw konsumenckich przewiduje, że w pierwszych miesiącach z pewnością tradycyjni przewoźnicy będą zasypywani skargami od pasażerów, którzy kupili tanie bilety, ale nie zwracali uwagi na dodatkowe usługi. Nie potrwa to jednak długo.

– Pasażerów obchodzą przede wszystkim tanie przeloty. A linie lotnicze doskonale zdają sobie sprawę, że wielu ludzi w ogóle nie zaprząta sobie głowy małym druczkiem i bez szemrania zapłaci dodatkowe pieniądze za bagaż. W tej chwili kwestię walizek należy już uznać za przychód pozalotniczy – mówi Elliott.

A skoro już przy tych dochodach jesteśmy, to przypomnijmy sobie, na czym zarabiają linie lotnicze.

Na czym zarabiają linie lotnicze
Foto: IdeaWorks

Jak widzicie, biznes kwitnie. Firma badawcza IdeaWorks szacuje, że w zeszłym roku na dodatkowych opłatach przewoźnicy zarobili aż 82,2 mld USD, czyli o 15 mld USD więcej niż w 2016 roku. Patrząc zaś na strukturę, widzimy, że już co czwarty dolar wydawany na dodatkowe usługi, to opłaty za bagaż.

Podstawa? Transparentność

Podstawową sprawą, by taryfy typu basic znalazły naśladowców jest kwestia przejrzystości, a raczej jej braku w najtańszych taryfach. Air France czy KLM oferują po 3 rodzaje biletów w klasie ekonomicznej – każdy z nieco innymi udogodnieniami.

– To kluczowa sprawa. Aby w procesie rezerwacji było jak najmniej niedomówień – komentuje Fridriksdottir, która a dość radykalny pogląd na temat przyszłości regularnych przewoźników.

– To, co robią teraz tradycyjne linie, próba konkurowania z low-costami, ale kompletnie bez zmiany swojego modelu biznesowego. Dlatego przychylam się do zdania, że w przyszłości nie będzie w ogóle klasycznych linii lotniczych typy legacy – twierdzi wiceprezes WOW Aira.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Nie wiedzialam, ze w polskim weszlo w uzycie slowo transparentnosc. Przejrzystosc brzmi znacznie lepiej. Co do bagazu podręcznego w BA, to nie jest on taki maly. Jedna sztuka bez ograniczenia wagi i druga po fotel.
Aga_podrozniczka, 27 kwietnia 2018, 9:07 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Jeśli Norwegian nie zostanie w krótkim okresie kupiony przez IAG lub jakąkolwiek inna linie, to będzie bankructwem jeszcze pod koniec roku. Już dziś, aby się ratować, anulowal wszystkie swoje zamówienia na nowe samoloty plus sprzedaje ponad 100 własnych maszyn firmie leasingowej aby ponownie je od niej wyelizingowac. Norwegian nie ma jakiejkolwiek zapasowej gotówki. Dochód z biletów , które kupują pasażerowie na lot za pół roku jest momentalnie przeznaczamy na bieżącą działalność 
roccobarocco, 27 kwietnia 2018, 12:04 | odpowiedz

Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.