Opłata za selfie przy Fontannie di Trevi? Włosi chcą wprowadzić „bilety” wstępu!
Fontanna Trevi – symbol Rzymu, magia Wiecznego Miasta i główny bohater setek tysięcy turystycznych selfie – może wkrótce stać się mniej dostępna. I to dosłownie, bo rzymskie władze poważnie rozważają wprowadzenie biletu wstępu dla turystów, którzy chcą podziwiać ten barokowy cud z bliska. Nie mówimy tu jednak o wielkich sumach – opłata miałaby wynosić symboliczne jedno euro, ale to i tak budzi ogromne emocje.
Sousse od 2144 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Majorka od 2909 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Kreta Wschodnia od 2169 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Alessandro Onorato, rzymski radny ds. turystyki, tłumaczy, że taki ruch miałby na celu nie tylko ograniczenie liczby turystów, ale także zapobieganie różnym „niegrzecznym” zachowaniom. I nie chodzi tu tylko o wrzucanie monet do fontanny, co zresztą ma zapewnić powrót do Rzymu (więc czemu by nie wrzucać ich więcej, prawda?). Problemem są przede wszystkim turyści, którzy bezkarnie rozsiadają się na okolicznych schodach, zajadając pizzę, lody, czy – o zgrozo – próbują kąpieli w samej fontannie, niczym Anita Ekberg w „La Dolce Vita”. Niestety, rzeczywistość bywa mniej filmowa i takie zachowania kończą się mandatami, które mogą wynosić nawet 550 euro.
Pomysł wprowadzenia opłat pojawił się w kontekście rosnącego problemu nadmiernej turystyki, zwłaszcza że rok 2025 to tzw. Rok Jubileuszowy, kiedy to Watykan spodziewa się milionów dodatkowych pielgrzymów i turystów. Rzym, który już teraz odwiedza około 20 milionów osób rocznie, musi więc stawić czoła nadciągającej fali gości. Władze miasta stawiają na kontrolowanie tłumów i próbują znaleźć rozwiązania, które nie tylko zabezpieczą zabytek, ale też zapewnią mieszkańcom przestrzeń do codziennego życia.
To nie pierwszy taki przypadek
W tym kontekście bilet za jedno euro wydaje się rozwiązaniem umiarkowanie kontrowersyjnym. Mieszkańcy Rzymu wchodziliby za darmo, co jest echem decyzji podjętej w przypadku innej słynnej rzymskiej atrakcji – Panteonu.
W 2023 roku Rzym wprowadził opłatę w wysokości 5 euro za wstęp do Panteonu, jednego z najczęściej odwiedzanych zabytków miasta. Podobnie jak teraz w przypadku Fontanny di Trevi, celem tej decyzji było nie tyle zarabianie pieniędzy, co kontrolowanie tłumów oraz zebranie środków na konserwację zabytków. Wstęp pozostał darmowy dla mieszkańców miasta, co miało na celu zachowanie dostępu do kulturowego dziedzictwa dla lokalnej społeczności.
Oczywiście, Rzym nie jest też pierwszym miastem, które wprowadza takie rozwiązania. Pisaliśmy ostatnio, że wcześniej podobną opłatę, w wysokości pięciu euro, wprowadzono w Wenecji, aby walczyć z turystyką „na chwilę”, czyli taką, która przynosi miastu więcej kłopotów niż korzyści. Wenecja, niczym kulturalny Disneyland, stara się w ten sposób ograniczyć liczbę osób, które przyjeżdżają tylko na jeden dzień, nie wnosząc niczego do lokalnej gospodarki, a jedynie zatłaczając miasto. Czy Rzym pójdzie tą samą drogą?
Jeteśmy świadkami globalnych zmian
Bez względu na to, czy pomysł z opłatą za Fontannę di Trevi wejdzie w życie, jedno jest pewne – dyskusja o turystyce w największych europejskich miastach dopiero się rozpoczyna. Ochrona zabytków, walka z tłumami i szacunek dla miejsc kulturowych to tematy, które będą powracać, zwłaszcza w czasach, gdy podróżowanie staje się coraz bardziej dostępne. A więc, jeśli planujecie wycieczkę do Rzymu, może warto już teraz odłożyć to symboliczne jedno euro – na wszelki wypadek.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?