„Oburzająca i obraźliwa propozycja”. Szef Wizza wywołał skandal – chce, żeby krajowy rywal oddał mu swoje trasy
Wizz Air narodowym przewoźnikiem Rumunii?
Rumunia to zdecydowanie najlepszy rynek dla Wizz Aira spośród wszystkich krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Węgierski przewoźnik ma tu blisko 50 procent udziałów w rynku, rozwija się w szybkim tempie i ma apetyt na więcej. Pomaga mu w tym średnia kondycja finansowa linii Tarom, czyli rumuńskiego odpowiednika LOT. Nic dziwnego, że już od kilku lat Wizz Air nazywa siebie „narodowym przewoźnikiem Rumunii” i próbuje coraz bardziej zwiększyć swoje udziały rynkowe w tym kraju.
Costa Blanca od 2278 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Rodos od 2599 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Costa Dorada od 2579 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Wizz Air chce przejąć loty krajowe od Tarom?
Najnowszą odsłoną tych starań jest wywiad Jozsefa Varadiego z rumuńskimi mediami, który wywołał spore zamieszanie w tym kraju. O co poszło? Szef Wizz Aira prosto z mostu rzucił, że węgierski przewoźnik jest gotowy przejąć od linii Tarom jej nierentowne trasy krajowe i że zwróci się w tej sprawie do rumuńskiego rządu. Varadi nie zostawił też suchej nitki na rumuńskim przewoźniku, stwierdzając, że z ekonomicznego punktu widzenia istnienie takiej linii nie ma sensu, bo nie jest rentowna i wciąż wymaga dofinansowania z budżetu państwa.
– Rumunia ma problem z Tarom, bo linia wciąż musi być dofinansowywana i ratowana od bankructwa, za co płacą rumuńscy podatnicy – powiedział Varadi. Dodał też, że linia jest utrzymywana wyłącznie z politycznych pobudek, bo żaden rząd nie zgodzi się dobrowolnie na zamknięcie narodowego przewoźnika.
– My jako Wizz Air jesteśmy w Rumunii cztery razy większą linią niż Tarom. Ludzie już więc zdecydowali, z kim chcą latać, a z kim nie chcą. Moglibyśmy podpisać z rumuńskim rządem wieloletnią umowę na wykonywanie lotów krajowych w Rumunii, by zapewnić, że kraj nie będzie odstawał pod względem dostępności połączeń lotniczych, co zapewni Rumunii ekonomiczny rozwój i zadowoli krajowych pasażerów – mówi Varadi.
Jak dodał, linia z powodzeniem rozwija już loty krajowe we Włoszech, a ostatnio zapowiedziała też dużą ekspansję w Hiszpanii. Rumunia zaś może być następna.
Dyrektor Tarom oburzony słowami Varadiego
Na reakcję linii Tarom nie trzeba było długo czekać. W rozmowie z serwisem HotNews Cristian Anghel, dyrektor generalny linii Tarom nazwał propozycję Wizz Aira oburzającą i obraźliwą.
„Propozycja Wizz Aira, który chce zastąpić Tarom na trasach krajowych jest co najmniej nierealistyczna i lekkomyślna. Zwłaszcza zważywszy na dużą liczbę zawieszanych tras z Rumunii przez tego przewoźnika w ostatnich latach” – czytamy w komunikacie węgierskiej linii.
„Fakt, że pasażer kupuje bilet na lot taką linią jak Wizz Air nie oznacza, że wybiera tę linię z powodu jakości obsługi. Najczęściej taka decyzja to po prostu efekt braku alternatywy na konkretnej trasie” – tłumaczy Tarom.
„Rumunia nie potrzebuje lekcji na temat tego, jak wygląda ryek po zamknięciu narodowego przewo źnika, ale realnej konkurencji, w której każda linia walczy o pasażerów w oparciu o jakość usług, efektywność i wartość dla podróżnych” – czytamy.
Obecny w Rumunii od 20 lat Wizz Air lata obecnie z 14 lotnisk w tym kraju. Linia lata obecnie z Rumunii na 231 trasach do 83 destynacji w 26 krajach.
Rumuńska linia obawia się przy tym, że taki ruch spowodowałby, że wiele mniejszych lotnisk w Rumunii straciłaby na stałe połączenia lotnicze.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?