Nowe miarki Ryanaira już w użyciu. Koniec z upychaniem plecaków!
Nie ma chyba bardziej nielubianego momentu w trakcie całej odprawy na lotnisku, jak chwila, w której pracownik taniej linii ogłasza mierzenie bagaży podręcznych. Choć większość dobrze zna obowiązujące wymiary bagażu, to regularnie podróżuje z plecakami, które odrobinę je przekraczają. Powszechnie wiadomo, że jeśli tylko plecak nie jest wypchany do ostatniego centymetra – bez problemu można go upchnąć w miarce przewoźnika. Wiele wskazuje jednak na to, że ten dobrobyt może niebawem przejść do historii.
Rodos od 2464 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Dahab od 2869 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Costa Dorada od 1729 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Zupełnie nowe miarki pojawiły się na lotnisku w Berlinie. Czym się różnią? Przede wszystkim na górze znajduje się wyświetlacz, który jest połączony z wagą. Dzięki temu obsługa Ryanaira z łatwością może ważyć każdy bagaż także przy wejściu do samolotu, a nie jak dotąd – tylko przy stanowisku odprawy. Miarki z wagami już wcześniej miały niektóre tradycyjne linie, ale w Ryanairze jest to nowość.
Jeszcze ważniejszą zmianą jest brak metalowego pojemnika, do którego wkładamy mierzony bagaż. Ponieważ do tej pory miał 5 ścianek, łatwo było w nim upchnąć plecak tak, by nadal nie wystawał poza dozwolony wymiar. Tymczasem w nowej wersji ścianki są tylko trzy, a bagaż ma nie wychodzić poza obrys odwzorowany na tylnej ścianie miarki. Pasażerowie mogą więc jedynie położyć bagaż na metalowej półce i mieć nadzieję, że utrzyma się pomiędzy liniami.
Przypomnijmy, że w Ryanairze w cenie biletu przysługuje nam tylko jeden mały bagaż podręczny. Nie może mieć więcej niż 40 x 25 x 20 cm. Pasażerowie, którzy wykupili pierwszeństwo wejścia na pokład, mają prawo do drugiego bagażu podręcznego – ten jest już większy, ale musi mieścić się w wymiarach 55 x 40 x 20 cm. Mały bagaż podręczny nie ma określonej regulaminem maksymalnej wagi, natomiast duży bagaż podręczny nie może ważyć więcej niż 10 kg.
Z naszej wiedzy wynika, że nowe miarki na razie są w użyciu wyłącznie na lotnisku Berlin Brandenburg. Niestety z doświadczenia wiemy, że każdy element, który może przynieść liniom dodatkowe zyski, szybko adaptowany jest na całej siatce połączeń. Pozostaje więc być czujnym i pilnować się zarówno z wymiarami, jak i wagą swojego bagażu!
A jeśli spotkaliście lub spotkacie się z podobnymi miarkami w innych liniach lub na innych lotniskach, które dotąd stosowały tradycyjne „koszyki”, koniecznie dajcie nam znać!