Nowe bony turystyczne lada moment. 300 zł na urlop praktycznie dla każdego
Costa Blanca od 2400 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Bydgoszcz)
Hurghada od 2357 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Hurghada od 2928 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Jesienny weekend w Bieszczadach? A może Kazimierz Dolny, Roztocze albo Nałęczów? W tym roku takie wyjazdy mogą kosztować wyraźnie mniej. Podkarpackie i Lubelskie uruchamiają własne czeki turystyczne, dzięki którym odwiedzający te regiony będą mogli dostać po 300 zł dofinansowania do noclegów.
Schemat w obu przypadkach jest podobny. Turysta zamiast pieniędzy do ręki dostaje elektroniczny czek, który wykorzystuje w obiekcie uczestniczącym w programie. Warunkiem jest pobyt obejmujący co najmniej dwa noclegi. Dopłaty mają jednocześnie skusić Polaków do jesiennych wyjazdów i pomóc lokalnej branży turystycznej po zakończeniu wakacyjnego szczytu.
Podkarpackie i Lubelskie daje 300 zł. Ministerstwo dopłaci
Oba przedsięwzięcia są częścią większego pilotażu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Resort przeznaczył łącznie 6 mln zł na program obejmujący cztery województwa przy wschodniej granicy: podkarpackie, lubelskie, podlaskie i warmińsko-mazurskie. Do ministerialnych pieniędzy samorządy mogą dokładać własne środki, dzięki czemu wsparcie może trafić do większej liczby osób.
W przypadku Podkarpackiego Czeku Turystycznego pula wynosi 3 mln zł. Czek ma wartość 300 zł i będzie można nim obniżyć rachunek za pobyt obejmujący minimum dwie noce w hotelu, pensjonacie, gospodarstwie agroturystycznym lub innym obiekcie uczestniczącym w programie. Program podzielono na trzy tury. Pierwsza rozpocznie się 14 września, druga 1 października, a trzecia 28 października. Ostatnie czeki będzie można wykorzystać do 20 listopada.
Niemal równolegle wystartuje Lubelski Czek Turystyczny. Tutaj również mówimy o 300 zł dofinansowania do pobytu obejmującego minimum dwa noclegi i podobnej puli środków. Najpierw musi jednak powstać baza miejsc, w których czeki będzie można wykorzystać. 24 sierpnia rusza nabór hoteli, pensjonatów i innych obiektów noclegowych, a pierwsi turyści mają skorzystać z dofinansowania we wrześniu. Program ma działać jesienią, do końca listopada. Według dostępnych informacji także tutaj wsparcie będzie skierowane do pełnoletnich obywateli Polski, ze szczególnym uwzględnieniem seniorów i posiadaczy Karty Dużej Rodziny.
Turystyczne bony robią w Polsce furorę
Podkarpackie i Lubelskie nie są pierwszymi, które zdecydowały się na taki program. Regionalne dopłaty do wypoczynku działają już w innych częściach kraju, a zainteresowanie nimi pokazuje, że Polacy chętnie korzystają z możliwości obniżenia kosztów krajowego urlopu.
Jednym z pionierów było Podlaskie. Tam regionalny bon turystyczny okazał się na tyle popularny, że pula środków za każdym razem znikała błyskawicznie. Teraz region uruchamia kolejną odsłonę programu – Podlaski Czek Turystyczny. Od września 2026 r. ma być on dostępny szerzej, również dla pełnoletnich turystów spoza grup seniorów i posiadaczy Karty Dużej Rodziny.
Podobny mechanizm wykorzystują Warmia i Mazury. Region ma już doświadczenie z własnym bonem turystycznym, a jesienią 2026 r. również uruchamia kolejne dopłaty do pobytów. W praktyce tworzy się więc coraz większa mapa województw, które próbują przyciągnąć turystów nie tylko pięknymi widokami, ale także konkretną kwotą odejmowaną od rachunku za nocleg.
I nie jest to przypadek. Regionalne akcje wpisują się w szerszy plan wsparcia turystyki we wschodniej Polsce.
Ministerstwo Sportu i Turystyki przygotowało pilotaż programu Czek Turystyczny obejmujący województwa przy wschodniej granicy: warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie i podkarpackie. Państwowe środki mają być kierowane przede wszystkim do seniorów oraz posiadaczy Karty Dużej Rodziny, a poszczególne samorządy mogą dokładać własne pieniądze i dzięki temu rozszerzać program na większą grupę turystów. W zależności od zasad konkretnego programu wsparcie może sięgać nawet 600 zł.
300 zł za jesienny wyjazd. Jest tylko jeden haczyk
Dzięki bonom i dopłatom wschodnie regiony Polski chcą wydłużyć sezon turystyczny i przyciągnąć gości również we wrześniu, październiku i listopadzie. Jednocześnie pieniądze trafiają pośrednio do hoteli, pensjonatów i gospodarstw agroturystycznych, które po wakacjach zwykle notują mniejsze obłożenie.
Dla turysty rachunek jest jeszcze prostszy: minimum dwie noce, odpowiedni obiekt i 300 zł mniej do zapłaty. W przypadku Lubelszczyzny może to oznaczać tańszy weekend na Roztoczu, w Kazimierzu Dolnym czy Nałęczowie, a na Podkarpaciu – choćby jesienny wypad w Bieszczady lub Beskid Niski.
Trzeba jednak pamiętać, że chociaż łatwo spełnić zasady, to budżety programów są ograniczone, a doświadczenia innych województw pokazują, że zainteresowanie takimi dopłatami potrafi być ogromne.
W praktyce może więc obowiązywać zasada dobrze znana z wcześniejszych bonów: kto pierwszy, ten lepszy. Osoby planujące jesienny wyjazd na Podkarpacie lub Lubelszczyznę powinny więc pilnować terminów uruchomienia naborów. Bo 300 zł może nie wystarczyć na cały urlop, ale przy krótkim weekendowym wyjeździe to już kwota, którą zdecydowanie warto schylić się po wirtualny czek.
👉 Dopłata przysługuje za pobyt trwający co najmniej dwie noce w obiekcie uczestniczącym w programie.
👉 Podkarpacki Czek Turystyczny rusza w turach: 14 września, 1 października i 28 października 2026 r.; czeki będzie można wykorzystać do 20 listopada.
👉 Programy są częścią pilotażu Ministerstwa Sportu i Turystyki dla czterech województw wschodniej Polski; liczba czeków jest ograniczona, a priorytet mogą mieć seniorzy i posiadacze Karty Dużej Rodziny.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?