Fly4free.pl

Będzie trudniej wjechać do Nowej Zelandii. Nowe formalności i opłaty dotyczą także Polaków

nowa zelandia
Foto: gregorioa / Shutterstock

Od 1 października wszyscy obcokrajowcy objęci ruchem bezwizowym, a więc także Polacy, chcąc wjechać do Nowej Zelandii, będą musieli postarać się o Elektroniczną Autoryzację Podróży. Bez odpowiednich dokumentów turysta nie będzie wpuszczany na pokład samolotu.

Elektroniczna Autoryzacja Podróży, czyli eTA, to coś w rodzaju uproszczonej wizy. Aby uzyskać takie pozwolenie, trzeba w specjalnie przygotowanym formularzu odpowiedzieć na kilka pytań, podać swoje dane i uiścić stosowne opłaty. W przypadku samej eTA do Nowej Zelandii będzie to 9 NZD (ok. 23 PLN), jeśli złożymy wniosek przez aplikację mobilną i 12 NZD (31 PLN), jeśli zrobimy to na stronie internetowej. Do tego doliczyć należy 35 NZD (91 PLN) za IVL, czyli opłatę turystyczną. Co ważne, nowe zasady obowiązują także pasażerów tranzytowych oraz turystów ze statków wycieczkowych.

W sumie Polacy będą musieli więc wydać od 114 do 122 PLN. Po wypełnieniu formularza, wniosek zostanie rozpatrzony w ciągu 72 godzin, a odpowiednie dokumenty będą przesyłane mailowo. Raz zdobyta eTA jest ważna przez dwa lata.

Do tej pory Polacy mogli wjechać do Nowej Zelandii bezproblemowo. Nie obowiązywały nas wizy, nie musieliśmy też dopełniać żadnych formalności przed wyjazdem. Teraz jeszcze przed wejściem do samolotu, pracownicy linii sprawdzą, czy posiadamy ważne eTA. Warto pamiętać, że bez tego nie zostaniemy wpuszczeni na pokład.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Bardzo,bardzo się cieszę. To bez wątpienia podniesie bezpieczeństwo i troskę, a także w ogóle.
zuza131756, 26 marca 2019, 8:42 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »