Nowa opłata dla turystów w Tajlandii. Dopłaci każdy, kto przyleci samolotem!
Zapowiadana od lat opłata dla turystów w Tajlandii wraca na agendę i wszystko wskazuje na to, że tym razem rzeczywiście zostanie wprowadzona. I choć koszt – szczególnie w kontekście całego wyjazdu – nie wydaje się być wysoki, to dla Tajlandii będzie solidnym zastrzykiem w budżecie.
Costa Brava od 2459 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Costa del Sol od 2999 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Kreta Wschodnia od 1503 PLN na 8 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Nowa opłata dla turystów w Tajlandii – koniec odraczania, czas na wprowadzenie
Pomysł wprowadzenia opłaty turystycznej pojawił się w Tajlandii już kilka lat temu, ale przez długi czas na zapowiedziach się kończyło. Najpierw przeszkodziła pandemia, potem władze obawiały się, że dodatkowa opłata może zniechęcić turystów w momencie odbudowy ruchu. W efekcie termin wdrożenia był wielokrotnie przekładany, a sam pomysł dla wielu stał się już niemal legendą – ma być, kiedyś będzie, a może i w ogóle przepadnie gdzieś na etapie dyskusji.
To, co jednak przez lata nie zmieniło się w zapowiedziach to kwota dodatkowej opłaty. Od zawsze mówi się, że będzie ona wynosić 300 bathów (czyli ok. 35 zł) za każdego pasażera przylatującego do Tajlandii samolotem. Wygląda jednak na to, że czasy zastanawiania się, właśnie dobiegają końca. Władze Tajlandii przekonują, że kwestia zostanie poruszona na najbliższym spotkaniu ministrów.
Co istotne – choć w planach jest rozszerzenie opłaty także na osoby przekraczające granicę lądem lub drogą morską, jednak na razie ta część projektu została odłożona w czasie – m.in. ze względu na bardziej skomplikowaną logistykę i obawy o wpływ na ruch przygraniczny. W takiej sytuacji opłata miałaby wynosić 150 bathów (czyli ok. 17,50 zł).
Co to oznacza dla turysty w praktyce?
Najważniejsze: to nie jest duży wydatek. Przy kosztach lotu do Tajlandii i pobytu na miejscu dodatkowe 30-35 zł jest praktycznie symboliczną opłatą.
Warto też zauważyć, że na ten moment wciąż nie ma konkretnej daty wprowadzenia nowych zasad wjazdowych. W kuluarach mówi się o wdrożeniu najwcześniej w połowie 2026 roku. Nie wiadomo też, czy władze przerzucą odpowiedzialność na linie lotnicze, które będą po prostu doliczać opłatę do biletów czy turyści samodzielnie będą musieli uiścić ją przed lub na wjeździe do kraju.
Co ciekawe władze zamierzają solidnie przedyskutować… nazwę opłaty. Do tej pory funkcjonowała ona pod dość dosadnym tajskim określeniem, które w wolnym tłumaczeniu można określić jako „opłata za wejście na teren”. Minister turystyki uznał jednak, że nie brzmi ona wystarczająco przyjaźnie i że dla dla poprawy odbioru publicznego opłata powinna dostać bardziej pozytywną nazwę.
👉 Stawka dla pasażerów lotniczych ma wynieść 300 THB (ok. 35 zł) za osobę.
👉 Wdrożenie rozważane jest najwcześniej w połowie 2026 r.; nie wiadomo, czy opłata będzie doliczana do biletu czy płacona osobno przed/na wjeździe.
👉 W planach jest też opłata dla wjeżdżających lądem lub morzem: 150 THB (ok. 17,50 zł), ale ten wariant na razie odłożono.