Najdziwniejszy terminal w Polsce już nie straszy. Najmniejsze polskie lotnisko rośnie w siłę – nowy budynek robi wrażenie
Port lotniczy w Babimoście przez lata dzierżył zaszczytne miano najmniejszego lotniska w Polsce, które długo dysponowało tylko jednym połączeniem – lotami krajowymi do Warszawy. Jednocześnie jednak w ostatnich latach liczba połączeń z Babimostu zaczęła rosnąć – głównie w segmencie czarterowym. Jednocześnie władze samorządowe ambitnie zapowiadały chęć skuszenia Ryanaira lub Wizz Aira, które miałyby uruchomić loty z zielonogórskiego portu. Do tego potrzebna była jednak rozbudowa lotniska, gdzie z powodu ograniczeń infrastrukturalnych rolę strefy non-Schengen pełnił… namiot doczepiony do niewielkiego budynku terminalu głównego.
Jak wyglądał ten obiekt? Sprawdźcie na łamach Fly4free.pl – 2 lata temu miałem okazję odwiedzić i opisać lotnisko Zielona Góra-Babimost.
Belek od 2021 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Monastir od 1978 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Riwiera Czarnogórska od 2701 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Jak wygląda nowa strefa Non-Schengen lotniska w Babimoście?
Jak czytamy w komunikacie prasowym PPL, nowa hala non-Schengen wyraźnie zwiększa potencjał operacyjny portu.
„W ramach zakończonego etapu prac lotnisko zyskała zmodernizowaną strefę check-in, uruchomiono sortownię bagaży, a także przebudowano punkt kontroli bezpieczeństwa – pasażerowie korzystają od dziś z dwóch niezależnych linii kontroli, co skraca procesy i poprawia przepustowość” – głosi komunikat prasowy.
Co ważne, to nie koniec inwestycji, bo równolegle trwają prace nad modernizacją terminala odlotów.
– Dzisiejsze wydarzenie to wspólny sukces – PPL, władz regionalnych i lokalnej społeczności. Zapewniam, że jako Grupa PPL będziemy nadal wspierać ten port na każdym etapie jego rozwoju. Chcemy wspólnie z samorządem tworzyć tutaj lotnisko będące powodem do dumy dla całego regionu. Nasza strategia zakłada dalszy zrównoważony rozwój siatki połączeń: chcemy dodawać nowe loty stopniowo, proporcjonalnie do zainteresowania, nie rezygnując przy tym z najwyższych standardów obsługi. Port w Zielonej Górze będzie rozwijał się wraz z potrzebami pasażerów, pozostając bezpiecznym i przyjaznym lotniskiem – mówi Marcin Danił, członek zarządu PPL ds. finansowo-handlowych.
Jednocześnie PPL podało wyniki za listopad – w tym miesiącu lotnisko obsłużyło 3847 pasażerów. W sumie zaś – od początku roku – przez lubuski port przewinęło się 76572 podróżnych.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?