REKLAMA

Pada podczas urlopu? Hotel zwróci Ci pieniądze. Te miejsca stają na głowie, by zachęcić turystów

Zwiedzanie w deszczu
Foto: Gianluca Piccin / Shutterstock

Dla turysty zrobią (prawie) wszystko? Do czego mogą posunąć się hotele, restauracje i władze regionów turystycznych, aby przyciągnąć do siebie nowych podróżnych?

Rynek usług turystycznych to jedna z najbardziej konkurencyjnych gałęzi gospodarki w wielu krajach. Właściciele hoteli, pensjonatów, firm organizujących wycieczki dla turystów – a nawet włodarze popularnych miast i regionów – imają się wszelkich sposobów, aby wyróżnić się z tłumu konkurencji.

W większości przypadków oznacza to… doskonałą pozycję wyjściową dla wszystkich osób, które uwielbiają podróże i turystykę. Dlaczego? Ponieważ dostajemy ciekawą ofertę i możliwości, pozwalające na swobodne planowanie urlopu i ewentualnych atrakcji. A ryzyko wystąpienia czynników, które mogą nam taki wyjazd zepsuć, jest mniejsze niż kiedyś.

Deszcz? Oddamy pieniądze!

Co jest jednym z najbardziej uciążliwych aspektów, powodujących, że z urlopu wracamy ze skwaszoną miną? Deszczowa pogoda, która może zmienić wymarzony pobyt i plany odpoczynku pełnego słońca – w udrękę siedzenia w pokoju hotelowym i oglądania opadów przez zamgloną szybę.

Osoby odpowiedzialne za rozwój turystyki na włoskiej wyspie Elba, wpadły na pomysł, jak można zrekompensować turystom taką niedogodność. W tle oczywiście jest dodatkowy element, w postaci próby przyciągnięcia na Elbę większej liczby turystów.

Na czym polega oferta? Jeżeli zaplanowaliście swój pobyt na Elbie w maju, to deszcz jest dla Was niestraszny. W przypadku, gdy opady potrwają więcej niż dwie godziny w ciągu dnia (między 10:00 i 20:00) hotele gwarantują… zwrot pieniędzy za pobyt.

* * *

Jak to możliwe? Całość jest efektem porozumienia o nazwie „Elba No Rain”, które zostało zawarte między miejscowym wydziałem turystyki a hotelami i innymi obiektami noclegowymi, które przystąpiły do tej inicjatywy. Warto dodać, że deszcz w maju na Elbie według włoskich synoptyków należy raczej do rzadkości – ale w tym przypadku śmiało można powiedzieć, że władze tej wyspy chcą zagwarantować słońce wszystkim turystom.

Czy to najdziwniejszy pomysł na przyciągnięcie dodatkowych odwiedzających na wyspę, znaną powszechnie jako miejsce zesłania Napoleona Bonaparte w latach 1814-1815?

Elba
Foto: Balate Dorin / Shutterstock

Nie ma wielorybów? Spróbuj jeszcze raz, za darmo

To tylko czubek góry lodowej związanej z rynkiem usług turystycznych, nakierowanych na zainteresowanie potencjalnego klienta swoją ofertą.

Macie ochotę na niezapomniany, kilkugodzinny rejs małym statkiem, którego główną atrakcją ma być obserwacja pływających wielorybów i delfinów? Super sprawa, ale co zrobić, gdy… podczas całego rejsu nie dostrzeżemy ani jednego przedstawiciela tych gatunków zwierząt? Czyżby pieniądze (niemałe, niekiedy to koszt rzędu kilkudziesięciu EUR od osoby) przepadały, a wraz z nimi marzenia o obserwacji wielorybów w ich naturalnym środowisku?

Większość firm, które świadczą tego typu usługi, ma dla swoich klientów dobrą informację. W przypadku wystąpienia takiej sytuacji, oferują… kolejny, bezpłatny rejs. Nie udało się za pierwszym razem, może uda się dzień później. Lub… do skutku. 😉

– Pamiętam śmieszną sytuację na Maderze, gdzie wykupiłem w lokalnej firmie taki rejs. Chyba mieliśmy pecha, ponieważ nie było żadnych wielorybów podczas tych 4 godzin na wodzie – opowiada Jacek Marcik, nasz czytelnik i forumowicz z Nowego Targu. – Zaproponowano nam rejs na drugi dzień, i znów nic nie widzieliśmy. Moja partnerka uparła się, że nie wrócimy z Madery do Polski bez szczęśliwego zakończenia, więc popłynęliśmy za darmo jeszcze raz. I za trzecim razem się udało – śmieje się Jacek.

Lokalne firmy na azorskiej wyspie São Miguel wprost informują swoich klientów: jeżeli podczas rejsu nie będzie można zaobserwować wielorybów, zwracają pieniądze lub proponują ponowienie próby rejsu, najczęściej w najbliższym możliwym terminie.

Taka sama procedura obowiązuje w części firm na Wyspach Kanaryjskich, Islandii i w innych częściach świata, gdzie tego typu aktywność jest sporą atrakcją dla turystów. Z punktu widzenia osoby, chcącej mieć gwarancję ujrzenia delfinów lub wielorybów – świetna sprawa!

Obserwacja wielorybów
Foto: Kit Korzun / Shutterstock

Specjalna puszka na rybę? Żaden problem!

Ale inwencja hoteli, restauracji oraz firm parających się usługami turystycznymi lub produkcją pamiątek, jest znacznie większa. Co powiecie na możliwość zakupu puszki sardynek, która będzie oznaczona… datą Waszych urodzin? I nie ma tu znaczenia, czy urodziliście się w roku 1990, 1979, a może należycie do pokolenia pamiętającego zakończenie II wojny światowej – na wieczku puszki zawsze znajdziecie właściwy rocznik.

Sam pomysł stał się na tyle popularny, że w niektórych krajach i miastach (na przykład w Lizbonie) sklepy, oferujące taki nietypowy towar, są oblegane przez turystów i wyglądają niczym wystawa u jubilera – różnicą jest to, że zamiast obrączek i pierścionków, w gablocie wystawione są puszki z sardynkami lub tuńczykiem.

Sklep z sardynkami
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / archiwum prywatne

Prezenty urodzinowe, potrawy z wulkanu i jedzenie za darmo

Z interesującymi (a niekiedy dość, hmm… oryginalnymi) ofertami skierowanymi do potencjalnych klientów-turystów, możemy spotkać się w wielu miejscach, tłumnie odwiedzanych przez spragnionych rozrywki urlopowiczów i podróżnych.

Macie ochotę na darmowe jedzenie? Istnieją restauracje, które dla turystów, obchodzących w danym dniu swoje urodziny, mają darmowe drinki lub posiłek. Jedynym warunkiem jest okazanie dokumentu potwierdzającego naszą datę urodzin.

A może jesteście NAPRAWDĘ głodni podczas waszego urlopu? Poszukajcie miejsc, które oferują bezpłatny posiłek dla osób gotowych przyjąć dość niezwykły zakład. W skrócie: jeżeli jesteście w stanie zjeść przyniesiony posiłek (uwaga, z reguły to gargantuiczna porcja) w określonym czasie, to… nie musicie za niego płacić.

* * *

Jak już o nietypowych pomysłach na przyciągnięcie turystów mówimy – atrakcją dla odwiedzających Azory jest możliwość spróbowania potraw… gotowanych w wulkanie. Sposób przygotowania legendarnego „cozido das furnas” to coś, czym wyróżniają się niektóre z restauracji na wyspie Sao Miguel.

Spożywanie potrawy (którą wcześniej można było oglądać podczas gotowania w wykopanych w ziemi dołach, gorących od aktywnych wulkanów) to niewątpliwie ciekawe doświadczenie, nie tylko kulinarne.

Cozido
Foto: Deep Pixel / Shutterstock

Inne pomysły na przyciągnięcie turystów

W branży turystycznej, gdzie naczelną zasadą jest: „wyróżnij się albo zgiń”, wciąż jesteśmy zaskakiwani nowymi pomysłami. Hotel i sklep dla wielbicieli książek pod każdą postacią? Firmy organizujące wycieczki śladami… morderstw, które są opisane w szwedzkich kryminałach? Oferty spędzenia kilku godzin lub dni w… prawdziwych slumsach, reklamowane jako „poznajcie prawdziwą biedę”?

Jedno jest pewne: firmy zajmujące się szeroko pojętymi usługami turystycznymi, takie jak: hotele, restauracje, biura z ofertami przewodników – jeszcze niejeden raz wprawią nas w zdziwienie. Oby zawsze była to pozytywna reakcja, a ich oferta była nie tylko nieszablonowa, ale również atrakcyjna z punktu widzenia turysty.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?

Krabi plaża i łódki
Najlepsza oferta

Tajlandia w sezonie za 1515 PLN

Paweł Iwanczenko | 2019-05-19 21:28
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel