Nietypowe oblicza stadionów
Emocje po rozgrywanych meczach zdążyły opaść, kibice wrócili do domów, a zawodnicy mieli czas by otrząsnąć się po porażce lub uczcić swój sukces. Jednak i tym razem pojawiło się pytanie – co teraz zrobić z niektórymi stadionami? Już wcześniej analitycy finansowi ostrzegali, że brazylijskie areny mieszczące się w mniejszych miastach zamiast przypominać o radości płynącej z piłki nożnej mogą stać się niechcianą pamiątką pochłaniającą lokalne fundusze. W historii zdarzały się już takie przypadki. Wystarczy przypomnieć stadiony wybudowane na Euro 2004 (m.in. Estádio Algarve czy Estádio Municipal de Leiria), których dekonstrukcję poważnie rozważano, bo nie przynosiły zysków. Postanowiliśmy przyjrzeć się kilku stadionom, które przeszły – lub nadal przechodzą – nieraz najbardziej zaskakujące metamorfozy.
Będący własnością Osaka Stadium Corporation obiekt, mogący pomieścić na trybunach 32 tys. osób, był przeznaczony do bardzo popularnego w Japonii baseballu. Na przestrzeni lat stał się domem dla trzech drużyn sportowych, w tym Nankai Hawks, którzy grali na stadionie do momentu jego sprzedaży grupie Daiei w 1988 roku.
Praktycznie nieużywany obiekt sportowy z czasem stał się… domem na pokaz. W miejscu dawnej murawy powstało mikro osiedle domów jednorodzinnych (na zdjęciu) z doprowadzonym prądem, alejkami, zielenią, a nawet parkingiem. Podobno znalazło się wielu chętnych by zamieszkać w tak nietypowym miejscu, jednak osiedle stanowiło jedynie atrapę służąca jednemu z japońskich deweloperów do reklamowania swoich projektów.
Stadion ostatecznie został zamknięty w 1998 roku, a następnie zburzony. Obecnie w jego miejscu znajduje się kompleks biurowo-handlowy Namba Parks. Oprócz sklepów i siedzib wielu firm znajdują się tu także liczne restauracje oraz amfiteatr.
Fot. haruskisho, Flickr
