REKLAMA

Niemcy to mają pecha. Nowa trasa, supernowoczesne pociągi i… wielki falstart

Foto: Dmitry Kovba / Shutterstock
Najpierw lotnisko w Berlinie, teraz to. Już pierwszego dnia funkcjonowania szybkiej kolei między stolicą Niemiec a Monachium, nowoczesny pociąg ICE uległ awarii. Na domiar złego, na pokładzie byli oficjele i dziennikarze. A usterek było znacznie więcej.

Ten projekt był wyczekiwany od dawna – nowa linia kolejowa Intercity-Express, którą otwarto dla pasażerów 9 grudnia, drastycznie skraca czas podróży z Berlina do Monachium. Na świeżo otwartej trasie podróż między dwoma miastami (które dzieli 600 km) zajmuje niecałe 4 godziny. To o 2 godziny krócej niż do tej pory. Nowoczesne pociągi rozwijają na niej maksymalną prędkość do 300 km/h.

Inwestycja była swego czasu mocno krytykowana w Niemczech, głównie z powodu gigantycznych kosztów, wynoszących ponad 10 mld EUR. Budowa zresztą bardzo się ślimaczyła, trwała z przerwami prawie 25 lat. Ale trudno się dziwić – w ramach tej inwestycji zbudowano ponad 300 wiaduktów kolejowych i kolejne 170 drogowych, spora część trasy przebiega też pod ziemią. Jednak niemiecki Deutsche Bahn od początku mocno dążył do realizacji tej inwestycji, bo coraz mocniej traci rynek przewozów na rzecz samolotów. Na trasie z Berlina do Monachium tylko 20 procent pasażerów korzysta obecnie z pociągów, a niemiecki odpowiednik PKP chciałby zwiększyć swoje udziały w rynku do 50 procent.

Czy mu się uda? Może być ciężko, bo już same ceny biletów nieco odstraszają – normalny bilet na tej trasie kosztuje 132 EUR.

Największym problemem Deutsche Bahn jest jednak… falstart nowej trasy, bo od samego początku pociągi ulegają na niej licznym awariom.

Już w piątek, podczas jednego z inauguracyjnych rejsów, pociąg ICE z Berlina miał problemy z systemem kontroli i z tego powodu doszło do kilku nieplanowanych postojów. W efekcie zamiast o godz. 23.15, przyjechał do Monachium o 1.25 w nocy. Jakby tego było mało, na pokładzie specjalnego pociągu przebywali zaproszeni oficjele, dziennikarze i blogerzy, którzy odpowiednio złośliwie skomentowali wpadkę przewoźnika w mediach.

Ale podczas pierwszych dni awarii było znacznie więcej. Jak donosi „Spiegel”, w niedzielę jeden ze Sprinterów miał nieplanowany, 20-minutowy postój techniczny w Norymberdze z powodu kolejnej usterki. Gdy już się z nią uporano, pociąg został puszczony… starą trasą. I w efekcie przyjechał do Berlina z dwugodzinnym opóźnieniem. Z kolei w poniedziałek rano jeden z superszybkich pociągów z Berlina… w ogóle nie wyjechał na tory i został odwołany.

Problemy z lotniskiem

Niemcy nie mają ostatnio dobrej passy z inwestycjami w infrastrukturę, a największym symbolem tych problemów jest lotnisko Berlin Brandenburg. Nowoczesny port lotniczy miał być pierwotnie otwarty już w 2011 roku. Od tego czasu data otwarcia była już wielokrotnie przekładana, a dokładnych przyczyn opóźnienia (cały czas mówi się o kłopotach z systemem przeciwpożarowym) nie znają chyba nawet sami wykonawcy. Całkiem niedawno w mediach pojawiły się informacje o kolejnym opóźnieniu – obecnie termin otwarcia lotniska w Berlinie to 2021 rok. I już teraz wiemy, że nawet, gdy uda się je otworzyć, to będzie zdecydowanie za małe, bo liczba pasażerów odlatujących z dwóch berlińskich portów (Tegel i Schonefeld) już dawno przekroczyła planowaną przepustowość nowego portu.

Z tego powodu Niemcy coraz głośniej mówią o tym, by… wyburzyć lotnisko i zbudować je od nowa.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Ta cena jest bardzo dynamiczna i zmienia się w zależności od pociągu. Nawet na jutro na pozaszczytowe pociągi bilet kosztuje 95,90 EUR, a kupując z dużym wyprzedzeniem zapłacimy 39,90. To wszystko bez BahnCard, a wielu Niemców ją posiada.
Pt47-112, 11 grudnia 2017, 18:48 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Porównywalne trasy w Hiszpanii, Francji, czy Włoszech pokonuje się odpowiednio: Madryt - Barcelona 2h 30 min (cena od 32 euro) Paryż - Valence 2h 11 min (cena od 25 euro) Mediolan - Rzym 2h 39 min (cena od 25 euro) I żaden z tych pociągów nie jeździ szybciej niż ten niemiecki. Ani czasowo ani cenowo Niemcom nie udało się zabłysnąć.
FreddieKruger, 11 grudnia 2017, 20:11 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Niemiecki odpowiednik PKP. Zastanawiam się, o kogo chodzi.
obibok, 11 grudnia 2017, 20:41 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nie przeczytałem od 2 lat nic negatywnego o PLL LOT / INTERCITY .... czyżby sponsoring , a to co było na forum nagle znikało , narodowy portal ?
MUC2014, 12 grudnia 2017, 1:56 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Kiedyś polscy emigranci pracowali i wszystko było cacy. Teraz chyba zatrudniono jakąś bardzo niewykwalifikowaną siłę roboczą i oto skutki;)
inspira, 12 grudnia 2017, 14:56 | odpowiedz

Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.