22.07.2026

Niemal wyssało go z samolotu, teraz ma żal do Ryanaira. „Pomoc? Wysyłają mi tylko maile czy chcę przebukować lot”

"Linia wysyła mi maile"
– Pamiętam tylko eksplozję i hałas – mówi 61-letni Ljubisa Karovic, którego kilkanaście dni temu niemal wyssało przez pękniętą szybę w trakcie lotu Ryanaira. Mężczyzna ma jednocześnie żal do linii lotniczej: narzeka, że załoga pokładowa linii nie udzieliła mu żadnej pomocy. Obecnie zaś jedyny kontakt ze strony przewoźnika to maile z pytaniami o przebukowanie jego lotu.

Pasażer feralnego lotu Ryanaira w końcu przemówił

O tym zdarzeniu było głośno kilkanaście dni temu: tuż po starcie w samolocie Ryanaira lecącym z Salonik do Memmingen pękła szyba, a siedzący przy niej pasażer został niemal wyssany przez okno na dużej wysokości, gdy samolot leciał z prędkością 600 km na godzinę. Mężczyznę siedzącego na miejscu 11F uratowało to, że miał zapięte pasy, a także fakt, że pomogli mu inni pasażerowie. Teraz 61-letni Ljubisa Karovic po raz pierwszy wypowiedział się na temat całego zdarzenia.

– Pamiętam tylko eksplozję i hałas. Potężny hałas to coś, co słyszę do teraz, gdy zamykam oczy. Wiem, że miałem szczęście. Niewiele pamiętam, głowa i szyja wciąż mnie bolą, ale przynajmniej wciąż żyję – mówi w rozmowie z „Guardianem”.

Jego żona Svetlana wspominała kilka dni temu, że głowa i prawe ramię pasażera wystawały poza okno samolotu, a pomogli mu inni pasażerowie. Jeden z mężczyzn próbował zablokować pękniętą szybę plecakiem, który jednak został wyssany z samolotu. Udało się dopiero, gdy otwór w samolocie zablokowano walizką.

Mają pretensje do załogi Ryanaira. „Byli sparaliżowani strachem”

Choć wszystko skończyło się szczęśliwie, sprawa z pewnością będzie miała ciąg dalszy, bo mężczyzna nie jest zadowolony z tego, jak potraktował go Ryanair. Ma szczególne pretensje do załogi pokładowej, która w żaden sposób nie starała mu się pomóc.

– Nie mamy uwag do pilota, który przestrzegał protokołu i świetnie poradził sobie w tej sytuacji. Ale mój klient stracił 2-3 razy przytomność, raz, gdy jego głowa wystawała poza samolot. Wtedy nikt z załogi nie zaoferował mu pomocy – komentuje Vasilis Tsiaras, prawnik reprezentujący pasażera.

Powołując się na zeznania świadków Tsiaras dodaje, że załoga Ryanaira była sparaliżowana strachem.

– Wszyscy zgodzili się, że załoga była w szoku, byli przerażeni tym, że samolot może się rozbić. To inni pasażerowie pospieszyli mu z pomocą – dodaje.

Co na to Ryanair?

Irlandzka linia nie zgadza się z takim postawieniem sprawy. W komentarzu wysłanym do „Guardiana” czytamy, że w wyniku dekompresji kabiny wszyscy pasażerowie i załoga muszą pozostać na swoich miejscach z zapiętymi pasami i z maskami tlenowymi.

„Jak tylko samolot zszedł na bezpieczną wysokość, nasza załoga zaoferowała pomoc panu Karovicowi, przeniosła go na miejce obok jego żony i zorganizowała lekarza na pokładzie, który czuwał nad pasażerem do momentu wylądowania na lotnisku w Salonikach. Od razu po wylądowaniu mężczyźnie udzielono też pomocy medycznej” – czytamy w komunikacie Ryanaira.

„Teraz wysyłają maile czy chcę przebukować mój lot”

Pasażer dochodzi teraz do siebie – lekarze zalecili mu noszenie kołnierza ortopedycznego przez najbliższe 6 tygodni, po których zdecydują czy potrzebna jest mu operacja. Jednocześnie mężczyzna ma też pretensje do Ryanaira, który – według niego – zostawił go po wypadku samemu sobie. Nie licząc maili wysyłanych przez linię z pytaniem o to czy chce… przebukować swój lot na inny termin.

– Tak, uważam, że powinienem otrzymać rekompensatę od linii. A nie tylko maile na temat przebukowania mojego lotu – mówi Karovic.

W skrócie
👉 Kilkanaście dni temu w locie Ryanaira z Salonik do Memmingen pękła szyba tuż po starcie; 61-letni Ljubisa Karovic (miejsce 11F) został niemal wyssany z samolotu przy ok. 600 km/h.

👉 Uratowały go zapięte pasy i pomoc pasażerów; próbowano zatkać otwór plecakiem (został wyssany), ostatecznie zablokowano go walizką.

👉 Karovic i jego prawnik zarzucają załodze brak pomocy i szok; Ryanair twierdzi, że procedury wymagały pozostania na miejscach, a pomoc udzielono po zejściu na bezpieczną wysokość i po lądowaniu w Salonikach.

👉 Lekarze zalecili mu kołnierz ortopedyczny na 6 tygodni i możliwą operację; domaga się rekompensaty, a od linii dostaje głównie e-maile o przebukowaniu lotu.
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
✈️ Gdzie lecieć na weekend? Opcji nie brakuje 🤩 Loty od 130 PLN 🤑 Mediolan, Praga, Londyn, Rzym, Barcelona i Malta 😍
Na weekend z 5 miast od 130 PLN

✈️ Gdzie lecieć na weekend? Opcji nie brakuje 🤩 Loty od 130 PLN 🤑 Mediolan, Praga, Londyn, Rzym, Barcelona i Malta 😍

Hiszpański plan idealny ✨😎 Przedłużony weekend w Alicante za 540 PLN 🤩 Loty i hotel w centrum miasta 🌆
Alicante z Warszawy 529 PLN

Hiszpański plan idealny ✨😎 Przedłużony weekend w Alicante za 540 PLN 🤩 Loty i hotel w centrum miasta 🌆

❗️Tokio bez kompromisów 🤩 Komfortowe loty Etihad Airways od 2712 PLN 🤯🏯
Tokio z Warszawy od 2712 PLN

❗️Tokio bez kompromisów 🤩 Komfortowe loty Etihad Airways od 2712 PLN 🤯🏯

Tydzień all inclusive w Tunezji 🌊🏨 4* One Resort Aquapark & Spa już od 2432 PLN
Tunezja z 3 miast 2432 PLN

Tydzień all inclusive w Tunezji 🌊🏨 4* One Resort Aquapark & Spa już od 2432 PLN

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Dobra relacja, czyta się jednym tchem. Mam tylko pytanie — czy są jakieś informacje, czy linia poniesie konsekwencje prawne za brak natychmiastowej pomocy? Brakuje mi tu też danych o kontrolach technicznych przed lotem.
Bogusław Nowicki, 22 lipca 2026, 17:31 | odpowiedz