Nie bądź jak typowy turysta. Zobacz wyjątkowe alternatywy tuż obok najsłynniejszych atrakcji
Idźcie pod prąd i zejdźcie utartego szlaku, się nie zawiedziecie. Najsłynniejsze miejsca zawszę mają w pobliżu wspaniałą alternatywę.
PoprzednieObraz 2 z 10Następne
Herkulanum
Alternatywa dla Pompei. Te są miejscem, do którego ciągnie prawdziwa masa ludzi. Tłok jest tam nieodzowny. Herkulanum ma podobny klimat. W przeciwieństwie do Pompei udało się tam, mimo erupcji Wezuwiusza, zachować wiele drewnianych elementów z przeszłości - od łóżek po freski.
fot. Wikimedia, Velvet
Alternatywa dla Pompei. Te są miejscem, do którego ciągnie prawdziwa masa ludzi. Tłok jest tam nieodzowny. Herkulanum ma podobny klimat. W przeciwieństwie do Pompei udało się tam, mimo erupcji Wezuwiusza, zachować wiele drewnianych elementów z przeszłości - od łóżek po freski.
fot. Wikimedia, Velvet
PoprzednieObraz 2 z 10Następne
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
,,Ten budynek jest naprawdę oblegane'' brawo za tłumaczenie
Co za bzdura !!! nie ma co porównywac !!! a na P.zza Navona jest też spory tłum !!!
Dobrze ze redaktorzy robią błędy przynajmniej wiadomo że ktoś czyta,a państwo recenzenci może by coś konstruktywnego napisać a nie tylko bezsensowna krytyka która nic nie wnosi...#ygać od tych uwag się chce!
Ja bym powiedział "nie bądź jak typowy słoik, nie przyjeżdżaj tylko eksploatować miasto ale zobacz jakie jest piękne i dowiedz sie cos o jego historii
A czy redaktorolożka Zawistowska była w jakimkolwiek mieście czy tylko przekopiowała artykuł z anglojęzycznej strony za pomocą Google translate? ten artykuł był kilka dni temu na angielskiej stronie bez klikania.
Raczej nie była. Inaczej chyba nie uważałaby Małej Syrenki za fontannę.
