Największe linie świata masowo rezygnują z A380! Superjumbo mogą już nie wrócić do latania
– Te samoloty mogą nigdy nie wrócić do latania u nas – mówi Akbar Al Baker, prezes Qatar Airways. Jednocześnie linia Emirates, czyli przewoźnik mający w swojej flocie najwięcej Airbusów A380, planuje zrezygnować nawet z 50 tego typu maszyn! To zaś oznacza, że przyszłość superjumbo nie rysuje się w zbyt jasnych barwach.
Pandemia koronawirusa, przez którą loty pasażerskie praktycznie ustały, sprawiła też, że linie lotnicze zdecydowały się na dokonanie poważnych zmian w swoich flotach. W praktyce oznacza to, że możemy już nigdy nie zobaczyć w powietrzu wielu kultowych modeli samolotów, zwłaszcza tych największych takich jak Boeing 747, którego wycofało ze swoich flot kilku przewoźników. Ale ten sam los może spotkać także Airbusy A380 – już kilka tygodni temu decyzje o uziemieniu wszystkich lub większości tego typu maszyn w swojej flocie podjęły takie linie jak British Airways, Qantas, Lufthansa czy Air France. Teraz okazuje się, że w swoich flotach nie widzą ich także przewoźnicy, dla których czterosilnikowy superjumbo był podstawą floty, czyli Qatar Airways oraz przede wszystkim Emirates.
Jeśli chodzi o Katarczyków, to ich flota nie jest jeszcze aż tak uzależniona od A380 – mają oni bowiem 10 maszyn tego typu, które są i pozostaną uziemione przynajmniej do drugiej połowy 2021 roku. Jednak jeśli wsłuchać się w słowa Akbara Al Bakera to wiele wskazuje na to, że A380 już nigdy nie zobaczymy w katarskich barwach.
– Airbusy A380 nie wrócą do latania przynajmniej przez rok, a być może nawet nigdy – mówi prezes Qatar Airways, który już kilka miesięcy wcześniej stwierdził, że “A380 nie czeka w Qatar Airways świetlana przyszłość”.
Pierwotnie jednak przewoźnik chciał przenosić te samoloty “na emeryturę” dopiero od 2024 roku.
Jednak znacznie większym szokiem są plany dotyczące A380 linii Emirates. Dubajska linia, której flota składa się wyłącznie z Boeingów 777 i A380 (w sumie przewoźnik ma 115 sztuk największych pasażerskich samolotów świata) i ma zdecydowanie największą flotę superjumbo na świecie, planuje bowiem wysłać na emeryturę nawet 40 procent paliwożernych gigantów. Jak donosi branżowy serwis “Paddle Your Own Kanoo”, przewoźnik planuje znacząco zmniejszyć swoją flotą (nawet o 20-30 procent), to zaś oznacza, że przewoźnik zrezygnuje z 46 Airbusów A380. Z jednej strony to trochę zaskakuje, bo linia Emirates była jedną z pierwszych, która otrzymała ten samolot (w 2008 roku), a do tego wciąż czeka na odbiór 8 kolejnych superjumbo.
Z drugiej strony kilkanaście dni temu Tim Clark, czyli wieloletni prezes linii Emirates udzielił wywiadu lokalnemu dziennikowi “The National”, w którym bez ogródek stwierdził, że “czasy A380 się skończyły”. I oczywiście musimy też pamiętać o tym, że przewoźnik ma zamówienia na nowe, bardziej ekonomiczne samoloty – pod koniec 2019 roku linia podpisała umowę na zakup 30 Boeingów 787 Dreamliner i 50 Airbusów A350. Oprócz tego Emirates planuje zwolnić nawet 1/3 pracowników, co wynika z faktu, że linia nie wierzy w szybkie odbicie branży lotniczej. Oficjalna decyzja w tej sprawie ma według serwisu zostać ogłoszona za kilka dni.
Może się więc okazać, że Airbus A380 może nie przetrwać pandemii koronawirusa.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?