Największa tania linia świata podała wyniki. Średnio lata nią… nieco ponad 10 osób na lot!
8 procent – tyle wyniosło średnie wypełnienie samolotów linii Southwest Airlines w kwietniu. Mimo to przewoźnik jest umiarkowanie zadowolony i liczy na duże odbicie w kolejnych miesiącach.
Pandemia koronawirusa sprawiła, że ruch lotniczy na całym świecie praktycznie zamarł, a największe lotniska świata, takie jak Frankfurt czy Londyn notują spadek ruchu pasażerskiego rzędu 97 procent. W przypadku linii lotniczych wszystko zależy od ich lokalizacji: w Europie przewoźnicy raczej zawieszali większość lub praktycznie wszystkie loty z uwagi na restrykcje i brak zainteresowania, ale na przykład w USA ruch krajowy dalej jest realizowany, m.in. jako niezbędny warunek uzyskania przez przewoźników pomocy publicznej. Efekt to jednak bardzo mizerne zainteresowanie pasażerów i pogłębiające się straty linii lotniczych. A najlepszym przykładem jest Southwest Airlines – to największa tania linia lotnicza na świecie i trzeci największy pasażerski przewoźnik w ogóle, który w 2019 roku obsłużył 162,88 mln pasażerów.
Amerykańska linia właśnie podała wyniki przewozowe za kwiecień – tak zwany load factor, czyli współczynnik wypełnienia jej maszyn, wyniósł w tym miesiącu zaledwie 8 procent. Oznacza to, że w zależności od samolotu (Boeing 737-700 zabierający na pokład 143 pasażerów lub Boeing 737-800 ze 175 fotelami) na pokładzie znanego przewoźnika było średnio między 11 a 14 pasażerów! Dla tanich linii to zabójcza statystyka – musimy bowiem pamiętać o tym, że linie niskokosztowe opierają swój model biznesowy na tym, że samolot ma być maksymalnie wypełniony, a branżowym standardem są wyniki powyżej 90 procent.
Na domiar złego przewoźnik poinformował, że przychody spadły w kwietniu o 90-95 procent w skali roku. Ale z drugiej strony – linia patrzy optymistycznie w przyszłość i widzi odbicie. W maju będzie ono jeszcze niewielkie, ale większa poprawa ma przyjść w czerwcu. Przewoźnik szacuje, że w tym miesiącu zaoferuje pasażerom ok. 45-55 procent miejsc dostępnych w analogicznym okresie rok temu, a na podstawie liczby rezerwacji liczy, że poziom wypełnienia samolotów wzrośnie do 35-45 procent.
Jednym z powodów poprawy sytuacji jest to, że do latania wracają młodzi ludzie, o czym zresztą pisaliśmy na naszych łamach.