Fly4free.pl

Największa klęska Airbusa. Wydali ogromną kasę na stworzenie samolotu, którego nikt nie chce kupić

Foto: Airbus
Airbus A330-800neo miał być hitem wśród przewoźników, tymczasem stał się spektakularną klapą. Francuski producent samolotów sprzedał zaledwie 15 modeli tej maszyny 4 liniom lotniczym. Są to Uganda Airlines, Air Greenland, Kuwait Airlines i… Garuda Indonesia – czytamy w serwisie Business Insider. Ale takich “wpadek” producenci samolotów mają na koncie więcej.

Airbus zazwyczaj nie ma problemów ze sprzedażą swoich samolotów, jednak czasem zdarzają się im wpadki. Wynikające z różnych przyczyn: z pewnością trudno na przykład pisać o Airbusie A380 w kategoriach klęski, jednak fakt, że samolot okazał się bardzo paliwożerny, a na rynku pojawiły się znacznie bardziej wydajne maszyny latające na dalekich trasach (w tym produkty Airbusa z flagowym A350 na czele) sprawia, że jest to z pewnością duże rozczarowanie dla Francuzów. I to dość kosztowne, biorąc pod uwagę poniesione nakłady do ostatecznej liczby zamówień. Wydaje się jednak, że największą sprzedażową klęską Francuzów, jest Airbus A330-800neo. Jak czytamy w serwisie Business Insider, to niezwykle ciekawe, bo sam program A330neo, który powstał w 2014 roku, okazał się względnym sukcesem. Weźmy choćby poprzednika A330-800neo, czyli samolot A330-200, na którego złożono 662 zamówienia, a 598 tych samolotów wciąż lata. Nie może to dziwić, bo A330 miał być konkurencją dla Boeinga i jego Dreamlinera.

Dlaczego więc A330-800neo okazał się klapą? Airbus kusił przewoźników, twierdząc, że dzięki nowym silnikom zużycie paliwa i emisji szkodliwych substancji do atmosfery jest nawet o 25 procent niższe niż w poprzedniej wersji. Mimo to, linia skusiła tylko 4 linii lotnicze, które łącznie zamówiły ledwie 15 samolotów. Były to indonezyjska Garuda Airlines, Kuwait Airways, Uganda Airlines oraz Air Greenland.

Problem w tym, że A330-800neo było jedną z dwóch odnowionych wersji samolotu A330 i to wersją mniejszą – opartą na modelu -200. Jednocześnie w tym samym czasie Airbus wypuścił większy model tego samolotu, czyli A330-900neo, oparty na modelu A330-300, który cieszył się znacznie większą popularnością wśród pasażerów. Dlaczego? Oba samoloty dysponowały takimi samymi silnikami, podczas gdy A330-900neo był znacznie większy – samolot ten zabiera na pokład maksymalnie 460 pasażerów (260-300 osób w konfiguracji trzyklasowej), podczas gdy model -800neo to odpowiednio 406 pasażerów (i 220-260 miejsc w trzech klasach podróży). Jednocześnie jednak różnice w wadze między oboma samolotami są na tyle niewielkie, że koszty operacyjne w przeliczeniu na fotel zdecydowanie faworyzują model A330-900neo. Tym bardziej, że większy model pozwala też zabrać na pokład większą liczbę pasażerów, zwłaszcza tych w klasie biznes i premium, co oznacza też większe przychody dla linii lotniczej.

– Każdy z mniejszych samolotów jest cięższy w przeliczeniu na jedno miejsce, ponieważ maszyny te są skonstruowane w podobny sposób, mają te same systemy i silniki co większe samoloty, a jednocześnie oferują mniej miejsc – mówi w rozmowie z Business Insiderem Richard Aboulafia, wiceprezes ds. analiz z Teal Group.

Takich wpadek jest więcej

Innym modelem Airbusa, którego sprzedaż należy określić jako katastrofalną, jest z pewnością Airbus A318, znany również jako „baby bus”. Samolot ten, będący najmniejszym wariantem maszyn z rodziny A320 wszedł do użytku w 2003 roku i od tego czasu Francuzi sprzedali… zaledwie 80 egzemplarzy tej maszyny (najwięcej samolotów tego typu w swojej flocie ma obecnie Air France). Powód to także zbyt wysokie koszty operacyjne. Airbus liczył na to, że samolot, który zabierał na pokład od 107 do 132 pasażerów będzie idealnym samolotem regionalnym, jednak z uwagi na niższe koszty w przeliczeniu na fotel przewoźnicy wybierali inne samoloty z rodziny A320.

Problemy ze sprzedażą poszczególnych modeli miał też Boeing. Przykłady szczególnie nieudanych modeli to np. Boeing 737-100 (ledwie 38 zamówień), 757-200M (tylko 1 wyprodukowany samolot, kupiony przez linie Nepal Airlines) czy Boeing 747-400ER (tylko 6 egzemplarzy, jedynym nabywcą była linia Qantas).

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Jakich wpadek?! A330-800 i -900 to praktycznie ten sam samolot, a Airbusowi opłaca się sprzedawać wersję przedłużoną (droższa). To samo ma się ze średnim i dużym Dreamlinerem. Wpadką akurat jest najmniejszy model Dreamlinera (tu uwspólnienie części jest niskie), ale o tym akurat autor nie wspomniał...
meeshoo, 11 stycznia 2022, 15:43 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »