student-w-podrozy

Absurd lotniczo-kolejowy? Najtaniej z Londynu do Edynburga przez… Polskę i Niemcy. Samolotem!

 „Proste” podróżowanie, czyli jak oszczędzać pieniądze. Z Krakowa do Gdańska przez... Szwecję?

Czy oczywiste rozwiązania są faktycznie najlepsze i najtańsze? Okazuje się, że niekoniecznie. Są przypadki, w których irracjonalna – na pierwszy rzut oka – trasa jest tą optymalną.

Rozwój niskokosztowych przewoźników lotniczych i niewiarygodnie niskie (niekiedy) ceny biletów spowodowały, iż nasze trasy różnią się od tych, które wydają się naturalne.

Głośna stała się historia pewnego studenta, który ostatnio chciał się dostać z Londynu do Edynburga na weekend. Bezpośrednie połączenie kolejowe na tej 4,5 godzinnej trasie w dwie strony kosztowało 80 GBP (382 PLN). Co zrobił ów student? Zamiast wybrać pociąg… poleciał z Londynu Stansted do Szczecina, tam przesiadł się w autobus do Berlina, skąd poleciał do Glasgow… aby ostatni odcinek z Glasgow do Edynburga pokonać ponownie autobusem.

Fot. William Stein / Thesun.co.uk

Czegoś Wam to nie przypomina? To trochę jak w kultowej polskiej komedii „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”:

– Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę […] Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.
– I zdążasz pan?
– Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, widzi pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do stadionu, a potem to już mam z górki, bo tak… w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu, to znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans. To sobie obiad jem w bufecie

Czy to jednostkowy przypadek? Ależ skąd. Pamiętamy przypadek Jonathana Daveya, który przeprowadził się do Gdańska, mimo iż studiuje dziennie na uniwersytecie w Londynie. Po przeliczeniu kosztów stwierdził, że bardziej opłaca mu się „dojeżdżać” z Polski niż mieszkać na uniwersyteckim kampusie. Kolejna osoba zamiast jechać pociągiem z Newcastle do Londynu, poleciała tam… przez Majorkę.

Jak oszczędzić pieniądze?

… a niekoniecznie czas? W powyższym przykładzie wysoka cena bezpośredniego połączenia kolejowego skłoniła Williama Steina do takiej właśnie marszruty. Z Londynu do Edynburga przez Polskę i Niemcy? Cóż, czemu nie?

William, jak sam mówi, zwiedził dwa miasta, spotkał się ze znajomymi… a sumując koszt biletów lotniczych i autobusowych, wciąż był na plusie.

student-w-podrozy

Fot. William Stein

Czy to ekstrawagancja? Nie, niekiedy to prosta kalkulacja. I sam tak często robię. Zdarzało mi się, mając w perspektywie spotkanie w Gdańsku – to było jeszcze przed bezpośrednimi lotami Ryanaira z Krakowa do Gdańska – i koniecznością spędzenia blisko 7 godzin w pociągu, szukać alternatyw. I na przykład, leciałem do Gdańska z dwugodzinną przesiadką… w Szwecji lub w Niemczech.

Cena? Taka sama – a niekiedy niższa – niż bilet na pociąg. Czas podróży? Blisko 2h krótszy niż pociągiem. I to mimo konieczności dojechania na lotnisko i przesiadki w obcym kraju 😉

Czy zdarzało się Wam robić podobne trasy? Przemieszczać się z Krakowa do Szczecina drogą lotniczą przez Warszawę, lecieć do Rzymu przez Londyn, a do Barcelony przez Brukselę? Jakie były Wasze „dziwne routingi”?

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Malezja w pigułce od 2797 PLN 😍🏝️ Rajskie Wyspy Perhentian i Kuala Lumpur w jednej podróży ✈️
Kuala Lumpur i wyspy Perhentian z Warszawy 2797 PLN

Malezja w pigułce: zwiedzanie metropolii + relaks na rajskich wyspach

Przygoda we Włoszech 🇮🇹 Piza i Florencja w jednej podróży od 323 PLN (✈️+🚌)
Piza i Florencja z Krakowa 323 PLN

Toskania w pigułce: zabytki, pyszna kuchnia i ciekawe miasta

Wakacje w Maroku 🕌🇲🇦 City break Marrakeszu za 1079 PLN (loty i 4⭐️ hotel z basenem i śniadaniami) 😎
Maroko z Krakowa 1079 PLN

Słoneczne Maroko na w szczycie sezonu

City break na Sardynii 🌅🏝️ 2 noce w 4* hotelu-muzeum w Cagliari za 809 PLN 🎨🛏️
Włochy z Krakowa 809 PLN

City break na Sardynii: loty + noclegi w 4* hotelu-muzeum w Cagliari

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Leciałem z Warszawy do Poznania, z Poznania do Oslo i z Oslo do Alicante. Droga powrotna taka sama. W Norwegii jadłem najdroższą zapiekankę w życiu, a żona powiedziała, że nigdy więcej tyłu przesiadek :-)
witekkowal, 3 listopada 2017, 12:08 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Tak, zdarzyło mi się. Powrót z EURO2016 na trasie Paryż-Warszawa wyglądał tak: Najpierw Megabus z Paryża do Brukseli. Kilka godzin w komfocie porównywalnym z PolskimBusem, czyli da się przeżyuć. Autobus zepsuł się kilkaset metrów przed dworce w Brukseli - dla nas to nie problem, inaczej w przypadku tych, którzy zamierzali dostać się do Amsterdamu. W Brukseli uczta: frytki, piwka, jakieś te ich mięsa do frytek, itp. Następnie autobus na lotnisko BRU. Tam snajperzy na dachu za workami z piaskiem, kontroli masa - ale ok, na to nie narzekam. Problemem były strajki - w rezultacie samolot do Berlina wylądował o godzinie, o której odjeżdżać miał mój PolskiBus do... Wrocławia. Szczęśliwie PB był opóźniony i zdążyłem. We Wrocławiu kilka kwadransów czasu wolnego, tak więc: toaleta, prysznic, piwo i komunikacją publiczną na lotnisko. Tam hot-dog i Ryanair do Modlina. Następnie autobus na stacje kolejową Modlin, pociąg do Warszawy, metro, autobus miejski i już byłem w domu. Czy warto było? Takie konstrukcje dobrze wyglądają na papierze przy planowaniu. Ale potem to trzeba przetrwać, a różnie z tym bywa :)
Don_Bartoss, 3 listopada 2017, 12:09 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ostatnie tanie loty do Londynu mogą pomóc komuś szybko albo przyjemniej do Szczecina z Wrocławia- Wylot z Wrocławia o 6 rano przez Londyn i w Szczecinie 13;00 bilet w tej samej cenie co kolejowy.
gromanek, 3 listopada 2017, 12:20 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Don_Bartoss Takie konstrukcje dobrze wyglądają na papierze przy planowaniu. Ale potem to trzeba przetrwać, a różnie z tym bywa ?
Dokładnie. Zawsze jak planuję "eee tam. Nocka na lotnisku? Luzik", a gdy ta nocka trwa "Ostatni raz... ostatni raz...", a minie parę miesięcy i znowu to samo :D
chris0o, 3 listopada 2017, 12:35 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Miałem kiedyś podobną przygodę, niestety nie z powodów ekonomicznych, a prawnych. Razem ze znajomym musieliśmy się dostać do Moskwy i chcieliśmy to zrobić jak najtaniej. Samolot z pewnych względów odpadał dlatego postanowiliśmy pojechać pociągiem do Terespola, stamtąd do Brześcia, i potem nocnym pociągiem do Moskwy. Niestety okazało się, że Polacy mogą mieć spore problemy z wjazdem do Rosji z Białorusi (brak kontroli granicznej i słynnej pieczątki), dlatego musieliśmy wybrać dwie noce w autobusie - najpierw do Wilna LuxExpressem, ok. 10h przerwa na zwiedzanie i jedzenie, a potem 14h autobusem do Moskwy. I wszystko by było spoko gdyby nie to, że Lux zepsuł się pod Wyszkowem i staliśmy tam jakieś 6h w polu :P już nawet próbowaliśmy łapać stopa. Na szczęście przyjechał ecolines i nas podwiózł... ale nie do Wilna tylko do Kowna, skąd musieliśmy jechać innym autobusem do Wilna. W efekcie z przerwy 10h od autobusu zrobiła się 2h i zdążyliśmy tylko coś szybko zjeść.
mcaron07, 3 listopada 2017, 12:36 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Sierpień 2015 wakacje w Chorwacji ,dla 2 osób taniej wyszło samolotem niż autem, lot z Warszawy ...przez Oslo w jedną stronę przez Torp drugą przez Rygge :)
malyczak, 3 listopada 2017, 12:46 | odpowiedz
Avatar użytkownika
My kiedyś lecielismy z Cypru do Krakowa, potem pociągiem do Warszawy, z Warszawy do Modlina, z Modlina do Brukseli i z Brukseli ok.3h autem do Niemiec :P Około 24h trwała cała przygoda. Już nie pamiętam co mnie opętało żeby zaplanować taką trasę.
Koala.bear, 3 listopada 2017, 13:20 | odpowiedz
Sierpień 2015, lot do chorwacji z Warszawy...przez Oslo (w 1stronę przez Torp, w 2gą przez Rygge). Taniej i szybciej niż autem przy 2 osobach :)
malyczak, 3 listopada 2017, 13:56 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Zdarzyło się nie raz. Z takich nietypowych krajówek to Olsztyn-Szczecin przez Stansted (czy jak kto woli Szczytno-Goleniów), nawet 3 godziny na zwiedzanie Cambridge się znalazło.
Continenttrotter, 3 listopada 2017, 14:13 | odpowiedz
Avatar użytkownika
A ja nie mam się czym pochwalić, bo takich składaków nigdy nie robię. Nie bawi mnie spanie na lotnisku, 24-godzinne podróże po Europie z 3 przesiadkami to nie dla mnie. Istotą taniego latania w mojej ocenie jest znalezienie jak najlepszego kompromisu pomiędzy ceną, jakością, a wygodą. Podróżuję po to, aby wypocząć, a nie męczyć się i stresować (czy aby zdążę).
d-t-x, 3 listopada 2017, 15:06 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Oczywiście można lecieć z 5 -ma przesiadkami,spać przykryty kartonem na lotnisku ,poranną toaletę robić w WC ,a jeść resztki ze śmietnika.Ale..każdy zdrowo myślący człowiek ,chce być u celu jak najszybciej.
Stefan Nowak, 3 listopada 2017, 15:28 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Stefan Nowak Oczywiście można lecieć z 5 -ma przesiadkami,spać przykryty kartonem na lotnisku ,poranną toaletę robić w WC ,a jeść resztki ze śmietnika.Ale..każdy zdrowo myślący człowiek ,chce być u celu jak najszybciej.
Kazdy ma swoje priorytety i wg nich ustala swoj plan podrozy. Jesli mi jest bez roznicy czy u celu bede o 11 czy o 21, to jesli moge zaoszczedzic 200zl to czemu nie.
chris0o, 3 listopada 2017, 15:32 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ja leciałem z WAW do WMI przez NYO :) może nie szybciej ale za to jaka frajda :)
dzynks, 3 listopada 2017, 20:36 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Don_Bartoss Tak, zdarzyło mi się. Powrót z EURO2016 na trasie Paryż-Warszawa wyglądał tak:Najpierw Megabus z Paryża do Brukseli. Kilka godzin w komfocie porównywalnym z PolskimBusem, czyli da się przeżyuć. Autobus zepsuł się kilkaset metrów przed dworce w Brukseli – dla nas to nie problem, inaczej w przypadku tych, którzy zamierzali dostać się do Amsterdamu. W Brukseli uczta: frytki, piwka, jakieś te ich mięsa do frytek, itp. Następnie autobus na lotnisko BRU. Tam snajperzy na dachu za workami z piaskiem, kontroli masa – ale ok, na to nie narzekam. Problemem były strajki – w rezultacie samolot do Berlina wylądował o godzinie, o której odjeżdżać miał mój PolskiBus do… Wrocławia. Szczęśliwie PB był opóźniony i zdążyłem. We Wrocławiu kilka kwadransów czasu wolnego, tak więc: toaleta, prysznic, piwo i komunikacją publiczną na lotnisko. Tam hot-dog i Ryanair do Modlina. Następnie autobus na stacje kolejową Modlin, pociąg do Warszawy, metro, autobus miejski i już byłem w domu.Czy warto było? Takie konstrukcje dobrze wyglądają na papierze przy planowaniu. Ale potem to trzeba przetrwać, a różnie z tym bywa ?
A jaki był łączny koszt takiego tripu i łączny czas od centrum Paryża do centrum Warszawa?
grzegorzkatowice, 4 listopada 2017, 7:06 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Don_Bartoss Tak, zdarzyło mi się. Powrót z EURO2016 na trasie Paryż-Warszawa wyglądał tak: ?
Ile (chociaż w przybliżeniu) kosztowała ta podróż i ile łącznie trwała (od centrum Paryża do centrum Warszawy)?
grzegorzkatowice, 4 listopada 2017, 7:35 | odpowiedz