REKLAMA

Najsłynniejsza trasa lotnicza świata. Zobacz, jak zabrać się za Świętego Graala podróżników

Island Hopper
Foto: Collage / Ser Borakovskyy / Shutterstock

Island Hopper. Marzenie wszystkich miłośników podróży lotniczych. Dla wielu: nieosiągalny cel. Ale przy odrobinie dobrej woli – i niekoniecznie dużym budżecie – możecie zrealizować ten niesamowity przelot.

Na świecie codziennie w powietrze wzbijają się się tysiące samolotów. 29 czerwca 2018 r. w tym samym czasie na niebie znajdowało się 19285 maszyn. Nie dość tego, w ciągu 24 godzin odbyło się… 202 157 lotów pasażerskich. To był ówcześnie najbardziej „zatłoczony” dzień w historii lotnictwa cywilnego.

Ale jest pewna trasa, regularna i dostępna w rozkładzie linii lotniczej United Airlines, która stanowczo wyróżnia się spośród wszystkich innych. To legendarny Island Hopper. Co jest w niej tak kultowego, że wielu podróżników ma zapisany plan lotu UA154 / UA155 na szczycie swojej listy marzeń?

Najlepsza trasa lotnicza świata?

Zanim przejdę do szczegółów, spójrzcie po prostu na poniższą mapę. Już sam przebieg trasy oraz miejsca międzylądowania sprawiają, że zaczynamy się uśmiechać.

…bo jak tu nie przywołać uśmiechu na naszą buzię, gdy widzimy połączenie z Honolulu na wyspę Guam, w trakcie którego będziemy lądować na kilku małych wyspach położonych na Oceanie Spokojnym. Mikronezja i Wyspy Marshalla na wyciągnięcie ręki.

Od razu na usta ciśnie się pytanie: dlaczego samolot nie leci bezpośrednio z Honolulu na Guam (lub w drugą stronę), tylko wykonuje takiego „łamańca”, w międzyczasie lądując w pięciu rajskich zakątkach Pacyfiku?

Odpowiedź jest prosta: w większości przypadków to jedyny sposób, aby się dostać na te wyspy – a dla ich mieszkańców to praktycznie „być albo nie być”: taką drogą transportowane są paczki, żywność, poczta i inne niezbędne rzeczy.

Island Hopper
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / gcmap.com

Trasa, realizowana przez linię United Airlines jako UA154 (lecąc z Honolulu na Guam) lub UA155 (z Guam do Honolulu), zyskała swoją sławę nie tylko dzięki możliwości dotarcia do tak odludnych zakątków naszej planety, lecz z czysto praktycznego powodu.

Kupując bilet na całość połączenia, „w gratisie” otrzymujemy możliwość chociaż chwilowego przebywania w każdym z miejsc, gdzie wyląduje samolot linii United. Tak, możemy w tym czasie opuścić samolot!

Nie chodzi tylko o poruszanie się po terminalu lotniczym, ale również o ozdobienie swojego paszportu pieczątką, kupno pamiątek czy zrobienie zdjęć.

Podróż życia?

Przyjrzyjmy się szczegółom trasy, zakładając, że startujemy w Honolulu na Hawajach (lot UA154). Po pięciu godzinach lotu nad Oceanem Spokojnym, nasz samolot ląduje w Majuro (MAJ), czyli stolicy Wysp Marshalla.

I od tego momentu zaczyna się kultowe „skakanie po wyspach”. Zanim dolecimy na Guam, wylądujemy na Atolu Kwajalein (KWA), w Kosrae (KSA), Pohnpei (PNI) oraz Chuuk (TKK); trzy ostatnie lotniska reprezentują Sfederowane Stany Mikronezji.

Naszą podróż zakończymy na Guam (GUM), czyli wyspie będącej terytorium zależnym Stanów Zjednoczonych.

Całość trasy przemierzymy oczywiście jednym i tym samym samolotem, Boeingiem 737-800. I gwarantuję wam, że na pokładzie maszyny United przynajmniej 50 proc. pasażerów stanowić będą miłośnicy lotnictwa, dla których to spełnienie jednego z marzeń.

Jak wygląda lądowanie na pierwszej z wysp, czyli na Majuro? Zobaczcie sami:

Co na pokładzie?

Ktoś, kto spodziewa się luksusów we wnętrzu Boeinga 737, może się zawieść. Tutaj największym luksusem i wabikiem jest sama trasa przelotu. Na pokładzie oczywiście będziecie mieć do dyspozycji system rozrywki pokładowej (IFE) oraz ciepłe posiłki i napoje, ale zapomnijcie o takich udogodnieniach jak dostęp do sieci WiFi czy gniazdka przy fotelach w klasie ekonomicznej.

– Spodziewałem się, że to nie będzie przeżycie z gatunku: podróż w luksusie. I faktycznie, nie było. Ponad 10 godzin w ciasnawym nieco Boeingu 737 robi swoje, tym bardziej, że w środku był normalny układ siedzeń 3 +3, niczym w Ryanairze. Ale nie po to chciałem odbyć podróż. – opowiada Maciek, mój znajomy, który miał okazję przeżyć Island Hopper na własnej skórze kilka lat temu. – Liczyła się trasa, widoki przy podchodzeniu do lądowania i startowania. No i same przerwy w podróży – uśmiecha się Maciek, pokazując mi paszport z pieczątkami z tych miejsc.

Jak wygląda to od strony technicznej? Cóż, na pokładzie zawiązują się ciekawe przyjaźnie i komitywy. Ci spośród pasażerów, którzy lecą tylko konkretny odcinek (na przykład z Honolulu do Majuro) po prostu opuszczają pokład i jadą do swoich domów lub hoteli. A co z maniakami lotnictwa?

Pasjonaci-podróżnicy wychodzą z samolotu, objuczeni aparatami fotograficznymi, starając się jak najlepiej i najefektywniej skorzystać z postoju na danej wyspie: zanim dokona się deboarding, wypakowanie bagażu pasażerów, załadowanie bagażu rejestrowanego nowych, wsiadających podróżnych, przyjęcie ich na pokład – chwilę to trwa. Ile? Pobyt z reguły nie przekracza godziny.

Robisz więc mnóstwo zdjęć, kupujesz pamiątki, prosisz swojego współtowarzysza podróży, aby uwiecznił ciebie, sam spełniasz jego prośbę. Wszystko w imię zapamiętania tych chwil.

* * *

Na całej trasie jest jeden wyjątek: atol Kwajalein. To właśnie tam ląduje samolot United po opuszczeniu Majuro. Kwajalein to atol w archipelagu Wysp Marshalla, gdzie ulokowana jest baza wojskowa Stanów Zjednoczonych. Co gorsza (z punktu widzenia podróżnych-turystów) to także teren poligonu antybalistycznego.

…i dlatego to jedyny postój podczas Island Hoppera, kiedy pasażerowie (dla których nie był to cel podróży, w odróżnieniu od wojskowych oraz pracowników rządu USA) nie mogą wysiąść z samolotu.

Na stałe Kwajalein zamieszkuje około 1000 osób, posiadając specjalne zezwolenia i pracując nad ściśle tajnymi badaniami.

Pasażerów obowiązuje zakaz wykonywania zdjęć podczas postoju, a załoga lotu United informuje, że w przypadku znalezienia sprzętu fotograficznego „w użyciu”, będzie mógł być skonfiskowany przez personel naziemny, obsługujący port lotniczy na atolu Kwajalein.

Island Hopper - Majuro
Foto: Mike / mikertw.com

Czy leci z nami... mechanik?

Pamiętacie mapę całej trasy Island Hopper? To wymagająca i długa podróż – dlatego w każdym rejsie na pokładzie jest mechanik lotniczy, który może naprawić ewentualne usterki, powstałe podczas lotu i takiego „skakania” po wyspach. Czy miejsce mechanika jest w kokpicie, wraz z pilotami? Ależ skąd: siedzi w kabinie pasażerskiej, razem z podróżnymi przemierzającymi Pacyfik na pokładzie samolotu linii United. Fotel, na którym siedzi mechanik, jest specjalnie oznaczony.

W ładowni Boeinga 737 znajduje się także (oprócz bagaży podróżnych) dodatkowy zestaw części zamiennych: wszystko po to, aby móc dokonać niezbędnych czynności, nawet na wyspie położonej na środku Pacyfiku.

Całą trasę obsługuje również „jeden komplet” załogi pokładowej – biorąc pod uwagę długość całego lotu i sześciokrotną procedurę startową/lądowania, jest to wymagająca trasa dla personelu pokładowego.

* * *

Jak wyglądają bilety na to słynne połączenie? Całość jest obsługiwana pod jednym numerem lotu (UA154 lub UA155), ale każdy z jego odcinków można zarezerwować samodzielnie. W efekcie możemy się cieszyć całkiem sporym zestawem kart pokładowych. 😉

Island Hopper - bilety
Foto: Paweł Kunz, Fly4free.pl / Mike, mikertw.com

Widoki

Ktoś może powiedzieć: „no tak, ale można oglądać podobne widoki podczas wielu lotów na Pacyfiku, niekoniecznie decydując się na Island Hopper”.

Zapewne jest w tym sporo racji, ale tutaj sekret tkwi w… intensywności. To tak naprawdę nie jest jeden lot, tylko „6 w 1”, co potęguje nasze doznania i daje zupełnie nowe możliwości.

Interesującym aspektem jest również to, że do miejsc, w których lądujemy, prawdopodobnie nie mielibyśmy nigdy możliwości dotarcia, gdyby nie legendarny „łamaniec” po wyspach.

Foto: Collage / Jonathan Khoo / jonk / flickr

* * *

– To dość ekskluzywne kreski, którymi można potem pochwalić się w swoich dzienniczkach odbytych lotów, na Fly4free lub Flightradar – opowiada mój znajomy.

Zaglądając na naszą społeczność Fly4free.pl, widać wyraźnie, że wśród naszych czytelników temat Island Hoppera jest doskonale znany – część z forumowiczów dumnie prezentuje mapki, na których widnieje odbyty przez nich lot UA154 lub UA155.

Wśród nich jest m.in. Yossarian, który połączył Island Hopper z lotem dookoła świata (polecam fantastyczną relację z tej podróży na forum Fly4free.pl, gdzie możecie przeczytać – i obejrzeć – wiele zdjęć z całej trasy).

Innym naszym forumowiczem, który miał okazję doświadczyć uroków podróży na tej trasie jest Przemos74. On również podzielił się swoimi wrażeniami z całej niesamowitej podróży, której elementem był Island Hopper – serdecznie zapraszam do zapoznania się z nią, bo zdecydowanie warto!

Mapa połączeń lotniczych
Foto: Przemos74 / forum Fly4free.pl

Koszty i dostępność

Okej, ale jak zabrać się za zakup biletu na tej legendarnej trasie… i ile to kosztuje? Jak zwykle podczas tego typu dywagacji, ciężko jest o sensowne wnioski: coś, co dla jednych będzie akceptowalnym kosztem, inni uznają za sporą kwotę lub wręcz fanaberię.

Rozpatrując wersję Honolulu-Guam, Island Hopper dostępny jest w poniedziałki, środy i piątki. Na stronie przewoźnika United, ta przyjemność – z datą lotu w marcu 2019 r. – kosztuje 1345 USD, czyli około 5000 PLN.

Czas podróży: 14 godzin i 30 minut. Kilkudziesięciominutowe postoje w Majuro, Kwajalein, Kosrae, Pohnpei i Chuuk. Wrażenia? Bezcenne.

Bilet na Island Hopper
Foto: United Airlines

* * *

Z drugiej strony: wielu podróżników, marzących o odbyciu tej trasy, w prosty sposób ogranicza koszt zakupu biletu, polując na datę, w której ich wymarzony lot będzie dostępny do kupienia za zgromadzone mile lotnicze w ramach programu lojalnościowego.

Jeżeli dysponujemy milami, które możemy „wydać” na Island Hopper, stawka milowa – oraz dopłata gotówkowa – jest na bardzo atrakcyjnym poziomie: bilet kosztuje 27 500 mil plus… 12,60 USD, czyli równowartość 47 PLN.

Niestety, niekiedy ciężko jest kupić bilet na lot UA154 lub UA155 „za mile” w wybranej przez siebie dacie. Ale warto sprawdzić kalendarz na stronie przewoźnika i dostosować inne loty do dostępności Island Hoppera.

Bilety na Island Hopper
Foto: United Airlines

Czy warto? Przemos74 nie ma wątpliwości, dodając oczywiście ciekawostkę związaną z… datą:

– Wyspą, która podobała mi się najbardziej była Kosrae. Jest przepięknie zielona, a przy lądowaniu można podziwiać cudowny kolor wody i rafę koralową. Robi to kapitalne wrażenie! Poza tym przed Majuro przekroczyłem linię zmiany daty, więc nagle z 18 marca zrobił się 19 marca. W związku z tym 18 marca to zdecydowanie był mój najkrótszy dzień w roku. Nie trwał nawet 12 godzin – śmieje się Przemos74, który podróż odbył 10 miesięcy temu.

* * *

Jak już o widokach mowa, które można podziwiać podczas przelotu na bodajże najsłynniejszej trasie świata, spójrzcie sami na zdjęcia autorstwa naszego czytelnika.

Foto: Przemos74 / forum Fly4free.pl
Podróż Island Hopper
Foto: Przemos74 / forum Fly4free.pl
Foto: Przemos74 / forum Fly4free.pl
Foto: Przemos74 / forum Fly4free.pl

Marzenie?

Dla wielu osób idea połączenia, zwanego potocznie Island Hopper, to pomysł z kategorii szalonych. Przecież trasę z Honolulu do Guam można pokonać na pokładzie samolotu lecącego nonstop. Szybciej, sprawniej, wygodniej. Takie połączenie zapewnia m.in. United Airlines (UA201), podstawiając do dyspozycji podróżnych szerokokadłubową maszynę Boeing 777.

A jednak to właśnie Island Hopper jest marzeniem wielu podróżników i miłośników lotnictwa z całego świata. Ponownie oddaję głos naszemu czytelnikowi, Przemos74:

– Podczas lotu zgadałem się z jednym z pasażerów, który jak się okazało, też jest na pokładzie z uwagi na samą ideę Island Hoppera. Zapytał mnie nagle, czy to mój nick – w tym momencie wyciągnął wydrukowaną kartkę, gdzie były m.in. moje posty. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, ale tak! Jaki zbieg okoliczności! Razem byliśmy w wielkim szoku. On leciał na trasie Washington DC – Honolulu – Hong Kong, planując wracać przez Tokio do bodajże Philadelphii.

* * *

Mam wiele podróżniczych marzeń, z których większość traktuję nie jako marzenie, tylko plan do realizacji w przyszłości. Island Hopper jest na tej liście. I wiem, że w tym marzeniu nie jestem odosobniony.

Dlaczego? Ponieważ ta trasa jest tego warta.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
40K miles and more i lecisz. Do tego mozna zrobić stopver w kazda strone i zwiedzic dwie wyspy. Mi rowniez najbardziej podobalo sie na Kosrae. Nastepny razem planuje pobyt na Majuro i jeszcze raz na Kosrae. Guam tez jest warte zwiedzenia.
Aga_podrozniczka, 24 stycznia 2019, 8:58 | odpowiedz
madera tradycyjne domki
Najlepsza oferta

Urlop na Maderze za 1013 PLN

Igor Więcek | 2019-04-21 14:35
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel