Najmniejsze polskie lotniska rosną jak szalone. Wkrótce nowe trasy od Ryanaira i Wizz Aira
W sierpniu lotnisko w Szymanach zanotowało wzrost liczby pasażerów o 41 procent w skali roku, lotnisko Zielona Góra-Babimost – aż o 138 procent! Wzrosty generuje przede wszystkim LOT, który ma świetne wieści dla pasażerów z Mazur i Małopolski – sezonowe połączenie z Krakowa do Szyman zostanie utrzymane także w zimowym rozkładzie lotów i będzie trasą całoroczną! Ale to nie koniec nowych tras.
Ostatnie kilkanaście miesięcy na polskich lotniskach wskazuje na wykształcenie wyraźnej tendencji, w której przewoźnicy (zwłaszcza niskokosztowi) skupiają się na największych portach lotniczych w naszym kraju, podczas gdy średnie i mniejsze lotniska zaczynają z tego powodu pogrążać się w stagnacji. Dobrym przykładem jest tu port w Lublinie, który rósł w rekordowym tempie, jednak po utracie bazy Wizz Aira i kilku innych połączeń, od kilku miesięcy notuje znacznie słabsze wyniki, jeśli chodzi o ruch pasażerski. Jedynym pozytywem wydaje się w tym kontekście otwarte w ubiegłym roku połączenie LOT z Lublina do Warszawy.
Z tej tendencji wyłamują się jedynie najmniejsze lotniska, które choć mają skromną siatkę połączeń, to rozwijają się w bardzo szybkim tempie.
Weźmy najmniejsze w Polsce lotnisko w Babimoście – w sierpniu obsłużyło 4472 pasażerów. To prawie o 2600 osób więcej w stosunku do analogicznych danych sprzed roku. To przede wszystkim efekt podwojenia liczby rejsów na trasie do Warszawy przez LOT – z Babimostu do stolicy można się dostać rano i wieczorem – w każdy poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek, w środy i niedziele oferowany jest jeden rejs dziennie. Do tego w sierpniu i na początku września na małym lotnisku pojawiły się też czartery – lecących na wakacje w Antalyi pasażerów z Babimostu przewoziły linie Onur Air. W sumie od początku roku z usług lotniska skorzystało już ponad 20 tys. pasażerów.
Jeszcze lepsza sytuacja w Szymanach
Port lotniczy Olsztyn-Mazury rośnie jeszcze bardziej imponująco, bo cały czas rozwija swoją siatkę połączeń. W sierpniu lotnisko pobiło rekord – odprawiło 19123 pasażerów, co oznacza wzrost o 41 procent w skali roku. W sumie od początku roku przez lotnisko przewinęło się już 97,7 tys. pasażerów, a władze portu odważnie deklarują, że w tym roku chcą odprawić przynajmniej 140 tysięcy ludzi. W przyszłym roku pasażerów ma być już 170 tysięcy i nie wiadomo, czy ten wynik nie zostanie jeszcze poprawiony, bo wciąż zwiększa się liczba połączeń. W środę LOT ogłosił, że zostawi na zimę, dotychczas planowaną jako sezonową, trasę z Krakowa do Szyman: loty w dalszym ciągu będą realizowane 2 razy w tygodniu, czyli w czwartki i niedziele.
W Szymanach dobrze rozwijają się też Ryanair i Wizz Air. Wiktor Wójcik z Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie zdradza w rozmowie z “Gazetą Wyborczą”, że obecnie lotnisko obsługuje po 4 tysiące pasażerów tygodniowo. Pełne latają samoloty do Londynu – popyt jest duży do tego stopnia, że Wizz Air na trasach z Szyman do Luton zaczął puszczać większe Airbusy A321, zabierające na pokład po 231 pasażerów.
Jednocześnie low-costy zaczęły odkrywać potencjał lotów do Niemiec. Pierwszy był Wizz Air, który uruchomił loty do Dortmundu. W sezonie zimowym dojdą 2 kolejne trasy: od 27 października “landrynka” uruchomi połączenie do Bremy (loty 2 razy w tygodniu), a od 7 listopada Ryanair poleci z Szyman do Kolonii (także 2 loty tygodniowo).
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?