Najlepsze miejsce do zachorowania? Samolot! Przyczyna jest prosta
Brzmi dziwnie? Nie do końca. Statystyki zaprezentowane przez media anglojęzyczne pokazują, iż szanse na obecność lekarza na pokładzie samolotu są znaczne. Jak myślicie, czy leci z wami lekarz? 😉
W filmach często pada ta kwestia, zazwyczaj wypowiedziana niepokojącym tonem. Bo przecież wśród personelu pokładowego nie ma wyszkolonych lekarzy. Zatem, czy mamy szansę trafić na lekarza w co czwartym samolocie? A może w co drugim?
…odpowiedź jest interesująca: w 92% przypadków ta profesja jest reprezentowana na pokładzie! Pisząc wprost: na każde 12 przelotów samolotem, tylko w jednym z nich wśród pasażerów nie ma lekarza. Niesamowite, prawda?

Port lotniczy Londyn-Gatwick (przez który rocznie przewija się ponad 43 mln pasażerów) ujawnił jeszcze jedną ciekawą informację. Znacznie większe niż standardowe (i tak przecież wysokie) szanse na obecność lekarza dowolnej specjalności wśród pasażerów, mamy podczas podróży do… Włoch. Czy powodem jest wybieranie tego kierunku jako ulubionego przez lekarzy? Nie. Prawdziwym powodem jest fakt, iż często – częściej, niż w innych krajach europejskich – kongresy i konferencje medyczne odbywają się właśnie we Włoszech 😉
Patrząc na te statystyki, zastanawiam się, jaki jest przekrój zawodowy pasażerów na rozmaitych popularnych kierunkach z Polski. Jak myślicie, przedstawicieli jakich zawodów możemy najczęściej spotkać na pokładzie lotów do Brukseli, Londynu, Rzymu lub któregoś z miast w Norwegii?